Idealne ubrania na nieidealną pogodę – zestawy dla przedszkolaka

by Karo
Długo szukaliśmy ubrań dla naszych dzieci, które będą w stanie sprostać różnym warunkom pogodowym podczas naszych podróży. A ponieważ jeździmy z maluchami niezależnie od pogody i temperatury za oknem, to zależało nam na tym, by ubrania były przede wszystkim funkcjonalne, trwałe (w kolejnym sezonie mają przecież służyć rodzeństwu) i miały ponadczasowe ładne wzory, które szybko się nie znudzą.
 
Jakiś rok temu przed naszą podróżą na Islandię odkryliśmy kultową w całej Skandynawii fińską markę Reima, która została założona  w 1944 roku w Helsinkach. Już wtedy rozumiano, że dziecko, które ma na sobie wygodne, wytrzymałe, oddychające i nie krępujące ruchów ubrania, może godzinami bawić się na dworze. I właśnie z myślą o takich aktywnych dzieciach, dla których spędzanie czasu na świeżym powietrzu jest jedną z ważniejszych rzeczy na świecie, powstała ta firma.
 
 
Pierwsze ubrania Reimy, jakie miały nasze dzieciaki, sprawdziliśmy chyba w najbardziej wymagających warunkach pogodowych, jakie istnieją – w zimowej Islandii. Wiatr wieje tam we wszystkich kierunkach naraz, deszcz ze śniegiem zacina z każdej strony a odczuwalna temperatura jest dużo niższa, niż ta, którą wskazuje termometr.
 
Na wyspę ognia i lodu zabraliśmy przeciwdeszczowe i wiatroodporne płaszcze i kombinezony – musimy przyznać, że sprawdziły się idealnie. Maluchy były suche, nie zmarzły i nic nie krępowało ich ruchów. Po tym ekstremalnym teście wiedzieliśmy już, że to dopiero początek naszej przygody z tą marką.
 
 

Jesienno-zimowa wyprawka dla przedszkolaka

Od kilkunastu miesięcy Reima towarzyszy nam podczas mniejszych lub większych wypraw: była z nami zimą nad Bałtykiem, w wietrznej zimowej Portugalii, podczas codziennych spacerów w deszczowe dni, w lesie, w górach, w drodze do przedszkola i na placu zabaw. Mania i Jasio bez problemu mogą skakać po kałużach, bawić się w wilgotnej piaskownicy i jeździć na hulajnodze czy rowerze, nawet przy silnym wietrze czy deszczu. Do tego nawet po intensywnym użytkowaniu i kilkunastu praniach kurtki i spodnie wyglądają tak, jak przy zakupie. Ubrania idealne, prawda? 🙂
 
Dlatego też, szykując się na kolejny sezon jesienno-zimowy naszych dzieciaków, postanowiliśmy ponownie zaopatrzyć się na stronie tej fińskiej marki. Przejściowe, jesienno-zimowe ubrania Reimy zabraliśmy ze sobą do Mielna, na długi listopadowy weekend, gdzie pogoda była bardzo zmienna: od 2-3 st. C przed południem, do 15-16 st. C. w pełnym południowym słońcu. Fajne jest to, że w zasadzie każde przejściowe ubranie Reimy może służyć dzieciakom od wczesnej jesieni, przez typową polską zimę (do -20 st. C), po późną wiosnę, do 10-15 st. C. Gdy jest cieplej, wystarczy odpiąć podpinkę albo nie zakładać bluzy na pierwszą warstwę. Podobnie ze spodniami – jeśli jest chłodniej, pod spód zakładamy wełniane getry, gdy temperatura nie spada poniżej zera, wystarczą same spodnie.
 

Jesienno-zimowy zestaw ubrań dla dwulatka

Nasz Jasiek to jedno z najbardziej energetycznych dzieci, jakie znamy. Biega, skacze, przewraca się, wstaje, biegnie dalej. Jeśli do tego damy mu piłkę, to przez jakąś godzinę można w spokoju wypić kawę, przeczytać gazetę i jeszcze chwilę odpocząć :). Dlatego też ubranie, w którym wychodzi na dwór przede wszystkim musi być oddychające, wygodne, nie krępujące ruchów, nieprzemakalne i łatwo spieralne (generalnie wychodzimy z założenia, że ubrania są do używania – w końcu każdy z nas ma w domu pralkę, prawda?).
 
 
U Janka idealnie sprawdziła się wodoodporna kurtka Seiland typu 3 w 1 z odpinaną kurtką izolującą – ma trochę dłuższy tył, dzięki czemu nic nie podwiewa a podpinkę termicznąmożna zdjąć w razie potrzeby, gdy zrobi się cieplej. Do tego zakładamy mu spodnie wodoodporne spodnie Tiksi (Mania nosi podobne już drugi sezon), które pod spodem mają lekką warstwę ocieplającą, utrzymująca stałą temperaturę ciała, wzmocnienia na kolanach i dodatkowe elastyczne paski pod piętami, pomagające w utrzymaniu nogawek spodni na miejscu. Jednak najważniejszym, według mnie, elementem spodni (poza wodo- i wiatroszczelnością) jest możliwość odpięcia szelek – dzięki temu nie trzeba zdejmować kurtki, jeśli potrzeby fizjologiczne malucha dadzą o sobie znać. Dla mnie jako rodzica, to ogromne ułatwienie.
 
 
Nie wiem jakie macie podejście do zakładania bądź nie czapek u dzieci (poniżej ilu stopni Wasze dzieciaki mają na sobie czapki?), czy w ogóle Wasze maluchy lubią je nosić? U nas zazwyczaj jest z tym problem, więc szukaliśmy takich czapek i szalików, które byłyby funkcjonalne, ładne i do tego podobały się dzieciakom. Na szczęście Reima ma dosyć duży wybór fajnych wełnianych gadżetów – Jaśkowi niemal od razu przypadł do gustu czarno-biało-żółty zestaw: miękka, niegryząca czapka Kolmio z mieszanki wełny z wiatroszczelnymi wstawkami na uszach i polarową podszewką + równie miękki wełniany szalik Kola. Wreszcie Jaśka nic nie gryzie, nie drapie i chętnie co rano te dodatki zakłada.
 
 

Jesienno-zimowy zestaw ubrań dla czterolatki

Wszyscy rodzice małych wymagających dzieci mogą z nami przybić sobie piątkę. Marianka to typ, któremu albo się coś podoba, albo nie. I już. Nie założy czegoś, do czego nie jest przekonana. Ma swoje ulubione ubrania, w których chodziłaby cały czas, niezależnie od pogody, stanu zdrowia i różnorakich argumentów. Do tego przechodzi tzw. „okres różowy”… (jak dobrze, że chociaż fuksja, fioletowy i niebieski mieszczą się w spektrum jej upodobań kolorystycznych :). Znalezienie dla niej ładnych i funkcjonalnych ubrań outdoorowych, w których by jeszcze chciała chętnie chodzić, graniczy niemal z cudem.
 
 
Na szczęście projektanci Reimy pomyśleli o takich małych buntowniczkach – w zasadzie każde ubranie ma bogatą paletę kolorystyczną. Na chłodne jesienno-zimowe dni wybraliśmy dla Mańki lekką, wiatroszczelną kurtkę puchową Senja, która świetnie wygląda zarówno ze spodniami, jak i ze spódnicą czy sukienką. Na dłuższe aktywności na dworze zakładamy Mariance wodoodporne, cieplejsze zimowe spodnie, a kiedy wychodzimy tylko na trochę lub temperatura na dworze jest nieco wyższa, wystarczą wygodne szybkoschnące legginsy Sivakka i wiatroszczelna, niebrudząca się spódnica Floora, na której bez problemu można usiąść, nie bojąc się przeziębienia.
 
 
Do tego stylowa, kolorowa wełniana czapka Kobuk z wiatroszczelnymi wstawkami na uszach i nasze najnowsze odkrycie – wodoodporne trampki Wetter Wash, które mogą służyć od października do kwietnia i które można prać w zwykłej pralce. Trampki rzeczywiście nie wchłaniają wody nawet przy lekkim podtopieniu w morzu czy skakaniu przez kałuże, łatwo się czyszczą i – jak mówi Mania – „szybko biegają” :). Są po prostu bardzo wygodne. Ważne jest też to, że łatwo je założyć – mają elastyczne sznurowadła.
 
 
Ubrania Reimy nie należą do najtańszych, ale z całą pewnością warte są swojej ceny. Nasze dzieciaki na dworze nie marzną, nie pocą się, nie przeziębiają się i co najważniejsze, mogą po prostu dobrze się bawić, niezależnie od warunków atmosferycznych (no może poza ulewą, wichurą i śnieżycą… :). Dodatowym plusem jest również to, że Reima przetrwa niemal w nienaruszonym stanie co najmniej dwa sezony (ubrania są tak zaprojektowane, że są dobre zarówno na rozmiar wyżej, jak i niżej), a potem z powodzeniem będzie służyć kolejnym maluchom. A ponieważ nie jesteśmy zwolennikami kupowania dzieciakom ogromnej ilości ubrań, dla nas to najlepsza rekomendacja. 
 
 
 

********************************************************

Dołącz do nas!

⇒ Zapraszamy do naszej grupy na Facebooku Aktywni Rodzice – co fajnego można robić z dziećmi, w której zarażamy energią do rodzinnego podróżowania i aktywnego spędzania czasu z dzieciakami. 

⇒ Będzie nam bardzo miło, jesli polubisz nasz profil Our Little Adventures na Facebooku i będziesz obserwować nas na Instagramie.

Bądźmy w kontakcie! smiley

8 komentarzy

Aneta Listopad 11, 2018 - 11:30

Do Reimy przekonała mnie znajoma 2 lata temu, duzo wyjeżdżamy i ciuchy mega się sprawdzają . Dla mnie najważniejsze jest to, że są cienkie i ciepłe . A z ceną też można powalczyć na olx. Pozdrawiam

Reply
Anonim Listopad 7, 2018 - 09:57

To prawda Choć w tym roku pogoda wyjątkowo nas rozpieszcza ️️️

Reply
Our little adventures Listopad 7, 2018 - 10:06

Dlatego tekst powstał przed nadejściem zimy :).

Reply
Anonim Listopad 7, 2018 - 10:07

Our little adventures w końcu zima przyjdzie W sumie to trochę nawet za nią tęsknię

Reply
Our little adventures Listopad 7, 2018 - 10:22

Karolina, a ja trochę tak a trochę nie :). Chciałabym tylko w zasadzie, by dzieciaki miały radochę :). Może wreszcie też uda nam się spróbować przygody z nartami? Ignacy już jeździł?

Reply
Anonim Listopad 7, 2018 - 10:25

Our little adventures nie jeździł jeszcze… Szukamy właśnie jakiegoś fajnego miejsca na ferie W tamtym roku padło na Puszczę Białowieską i było pięknie – śnieżnie i mroźno

Reply
The Beduins Listopad 7, 2018 - 09:55

Bardzo inspirujący tekst z pożytecznymi linkami! Mani leginsy i sukienka zachwyciły mnie totalnie i rozwiały bolączki mamy, która chce być z dziećmi na zewnątrz bez względu na pogodę godząc jednocześnie oczekiwania córki, która chce ostatnio chodzić tylko w sukienkach i spódniczkach! Te rzeczy lądują na naszej liście!

Reply
Our little adventures Listopad 7, 2018 - 10:05

No wcale się nie dziwię. Pamiętasz jasne postawienie sprawy przez Manię w Holandii, jeśli chodzi o ubieranie się, prawda? 🙂 🙂 Nic się nie zmieniło w tej kwestii .

Reply

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.