Jak uspokoić dziecko, gdy płacze? Teoria czwartego trymestru.

by Karo

Czwarty, brakujący trymestr ciąży to nie mit. Jak uspokoić dziecko, gdy płacze? Co zrobić, by nasz maluszek znowu poczuł się bezpiecznie, tak jak u mamy w brzuchu?

Pierwsze 3 miesiące to trudny czas

Pierwsze 3 miesiące po porodzie to trudny i skomplikowany czas, zarówno dla świeżo upieczonych rodziców, jak i samego maluszka. Rodzice uczą się rozpoznawać sygnały wysyłane przez noworodka a dziecko powoli zaczyna rozumieć, że znalazło się w zupełnie nowym, niezbyt przyjaznym dla niego otoczeniu.

Noworodek musi w błyskawiczny sposób przystosować się do nowych warunków. Uczy się oddychać w nowy sposób, przyzwyczaja do zmiennej temperatury, suchej przestrzeni, hałasu i różnego rodzaju bodźców. Nie każdy maluch radzi sobie z nową sytuacją. Niektóre łapią szybko, o co chodzi. Innym zajmuje to dużo więcej czasu.

Teoria czwartego trymestru u noworodków

Zgodnie z teorią czwartego trymestru, którą stworzył pediatra Harvey Karp (koniecznie przeczytajcie jego książkę „Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy”!), niemowlętom po prostu brakuje około 3 miesięcy bycia w brzuchu, żeby ich ciało w pełni dojrzało do zaadaptowania się do życia na zewnątrz.

Dlatego też dzieciom doskwierają problemy z trawieniem (tzw. kolki, które w większości przypadków kolkami nie są), trwający długie godziny płacz, drażliwość i chęć ciągłego „bycia na rękach”, blisko bijącego serca mamy. Noworodki po prostu ciągle mają poczucie, że razem z ciałem mamy stanowią jedność. Nie mają poczucia odrębności.

Jak uspokoić dziecko? Harvey Karp i metoda 5S

Jak twierdzi Harvey Karp (a my się z nim zgadzamy w 100%!), istnieje prosty sposób, by takie płaczliwe dziecko uspokoić. Wystarczy po narodzinach odtworzyć atmosferę brzucha mamy.

Dodatkowo, by ułatwić rodzicom pomoc maluszkowi, Karp stworzył metodę uspokajania dzieci zwaną 5S (od angielskiego swaddle – spowijanieside or stomach position – ułożenie na boku lub na brzuszku, shush – szumienie, swing – kołysanie i suck – ssanie).

Jak uspokoić dziecko? Harvey Karp i metoda 5S. Our Little Adventures
Jak uspokoić dziecko? Metoda Karpa – 5 S

Metodę tę odkryliśmy 5 lat temu, kiedy nasze pierwsze dziecko przyszło na świat. Dzięki temu, że Mania była mocno owinięta rożkiem albo otulaczem i była długo i intensywnie noszona i kołysana (szacun dla Taty!), nie miała większych problemów z przejściem przez czwarty trymestr.

Podobnie z Jaśkiem – jak tylko zaczynało się znane nam marudzenie i płacz z bliżej nieokreślonego powodu, wystarczyło owinąć Jasia, włączyć mu Misia Szumisia albo szumieć mu nad uchem i się wyciszał.

Dodatkowo, z Jasiem mieliśmy to szczęście, że koleżanka pożyczyła nam podwieszany do sufitu hamaczek na sprężynie, który bujał się w każdą możliwą stronę. Wystarczyło włożyć tam Jasia, pokołysać go kilka minut i już. Jasio smacznie spał. Hamaczek ten wędrował potem po dzieciach naszych przyjaciół – sprawdził się u wszystkich. Maluchy były spokojne, ręce i kręgosłupy rodziców miały czas na regenerację. Wszyscy byli szczęśliwi.

Kołysanie to podstawa

Niestety, tuż przed narodzinami Basi hamaczek musieliśmy oddać – w rodzinie właścicielki urodził się kolejny maluszek. Szukaliśmy więc czegoś podobnego – hamaczka lub kołyski, które w szybki i skuteczny sposób mogłyby uspokoić dziecko.

Kiedy dzieliłam się swoimi obawami związanymi z 4. trymestrem u Basi z jedną z zaprzyjaźnionych położnych, ta opowiedziała mi o projekcie polskiej studentki mieszkającej w Niemczech. Tak oto odkryłam Memolę – kołysko-huśtawkę, która nie tylko błyskawicznie uspokaja niemowlę, ale też stymuluje jego rozwój. I do tego została stworzona we współpracy z neurologiem dziecięcym!

Memola – jak w brzuszku u Mamy

Projekt Memoli został opracowany przez Agnieszkę Poliński w ramach jej pracy dyplomowej na wydziale Wzornictwa Przemysłowego warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Inspiracją do jego powstania była bratanica Agnieszki.

Zuzia zbyt wcześnie przyszła na świat i jako wcześniak miała bardzo dużo niewyrównanych potrzeb neurologicznych. Nie chciała spać, miała niespokojny, płaczliwy sen, budziła się co chwilę, nie lubiła dotyku. Neurolog w ramach rehabilitacji zalecił noszenie i kołysanie dziecka.

Jednak rodzicom Zuzi ciężko było cały czas nosić córeczkę (skąd my to znamy, prawda?). Dodatkowo, w momencie odłożenia do łóżeczka, dziewczynka się wybudzała i zaczynała płakać. Szukali pomysłu jak uspokoić dziecko.

Wpadli na pomysł powieszenia w centralnym punkcie mieszkania worko-huśtawki, do którego wkładali śpiącą Zuzię i zaczynali bujać. Dziecko nie budziło się, nie płakało. Było mu tam po prostu dobrze.

Konsultacje z neurologiem

Ciocia Zuzi, widząc zbawienny wpływ kołysania na Małą, zaczęła zgłębiać temat. Postanowiła, że w ramach swojej pracy dyplomowej na ASP, zaprojektuje specjalną hamaczko-huśtawkę. Projekt zaczął być konsultowany ze specjalistami, w tym z neurologiem dziecięcym.

Dr n. med. Grażyna Banaszek była obecna na każdym etapie projektu. Dzięki jej wskazówkom dot. integracji sensorycznej maluchów, roli stymulacji błędnika i ośrodka przedsionkowego mózgu w rozwoju dziecka, każdy element Memoli został starannie przemyślany i dopracowany.

Jak działa Memola?

Memola to multisensoryczna kołysko-huśtawka, którą w prosty sposób montuje się do sufitu na specjalnych hakach (my dodatkowo użyliśmy kotwy chemicznej). Wysokość, na której wisi kosz można dopasować zarówno do wysokości pomieszczenia, jak i wysokości rodzica – można regulować długość pasów.

Kosz jest na tyle duży, że spokojnie poza dzieckiem możemy włożyć do niego gniazdko dla noworodka czy owinąć maluszka w kokon. W ten sposób wzmacniamy efekt kołysania poprzez dodatkowe utulenie (spowijanie wg teorii Karpa). Z Basią sprawdza nam się to idealnie.

Memolę powiesiliśmy pomiędzy salonem a kuchnią. Dzięki temu Basia jest cały czas w zasięgu naszego wzroku. Przez przezroczyste okrągłe ścianki może zobaczyć zarówno nas, jak i całe nasze otoczenie – od małego jest obecna w życiu naszej rodziny. Mania z Jasiem też ją widzą, bujają, uczą się reagować na jej potrzeby. Dla nas to bardzo ważny aspekt takiej kołyski.

Memola - Jak uspokoić dziecko, gdy płacze?

Kołysanie to podstawa

W dodatku, z prowadzonych przez neurologów badań wynika, że to własnie kołyska wisząca ma najbardziej naturalny ruch zbliżony do ruchów płodowych dziecka. Kołysanie rozwija błędnik, co wpływa na prawidłowy rozwój psychomotoryczny dziecka. Memola zatem nie tylko pomaga nam, rodzicom, w uporaniu się z trudnościami pierwszych miesięcy po porodzie, ale też wspiera rozwój naszego maluszka.

Kołyskę buja się niemal bez użycia siły a ruch jest jednostajny i stabilny. Dziecko się nie przesuwa, nie turla, nie ma niebezpieczeństwa otarcia się czy przyduszenia do ścianki (co częste w zwykłych kołyskach). Kołysanie nie jest zbyt mocne. Aktywizuje dziecko ale nie przemęcza go.

Memola współgra z dzieckiem

Wyjątkowym, choć na pierwszy rzut oka, niepozornym elementem konstrukcji Memoli jest opatentowany drewniany element, do którego przytwierdzone są pasy. Dzięki zastosowaniu takiego rozwiązania i powieszenia kołyski na dwóch hakach zamiast na jednym, każdy najmniejszy ruch dziecka wprowadza w delikatny ruch Memolę. Maluch uczy się swojego ciała, odkrywa jego sprawczość, zostaje uruchomione czucie głębokie u dziecka.
Poza tym drewienko zapobiega zakręceniu się kołyski wokół własnej osi, jak to się często dzieje ze zwykłymi hamaczkami.

Opatentowany drewniany element Memoli, Our Little Adventures
Opatentowany drewniany element Memoli

Super rozwiązaniem są też regulowane pasy, na których wisi kosz. Kiedy maluch ma katar lub problemy z ulewaniem można podnieść jedną stronę kołyski. Poza tym, dzięki podniesionej jednej stronie, stópki noworodka delikatnie mogą oprzeć się na miękkiej siatce ścianki. Dziecko czuje się wtedy bezpiecznie, tak jak w brzuchu mamy, kiedy z każdej strony coś je ograniczało. Kiedy Basia czuje ściankę kołyski, zaczyna w nią kopać, wprawiając Memolę w ruch.

3 produkty w jednym

Jak już wiecie z naszego bloga, bardzo lubimy produkty dla dzieci, które są nie tylko ładne, ale też przede wszystkim praktyczne. Takie, które będą służyć nam przez kilka lat i będzie mogło z nich korzystać więcej niż jedno dziecko.

Dlatego też zamiast kupowania zwykłego hamaczka dla dzieci, zdecydowaliśmy się na Memolę, która będzie służyć całej naszej rodzinie. W koszu, w którym teraz leży Basia, można podnieść ścianki, kiedy dziecko zaczyna siadać i wstawać. Dzięki temu maluch może swobodnie eksplorować świat z pozycji kołyski. Można też całkowicie ścianki zdemontować, zostawiając jedynie podstawę. Kołyska dla maluszka stanie się wtedy huśtawką dla starszaka.

Memola - 3 produkty w jednym, Our Little Adventures
Memola – 3 produkty w jednym

Nasze sposoby na 4 trymestr Basi

Nasza najmłodsza córeczka, Basia, przechodzi swój czwarty trymestr dosyć intensywnie. Lubi być noszona, kołysana, spowijana i przytulana. W przeciwieństwie to naszych starszaków, lubi też smoczek!

Dlatego też od razu zaprzyjaźniliśmy się z różnymi „pomocami”, które pomagają naszym zmęczonym po kilkugodzinnym czasem noszeniu ramionom: chustami, otulaczami, rożkami niemowlęcymi, gniazdkami, różnego rodzaju smoczkami, szumiącymi playlistami i Memolą właśnie. Nasz Okruszek, ciasno owinięty i intensywnie kołysany, czuje się bezpiecznie i znajduje ukojenie albo w naszych ramionach albo w Memoli.

Dodatkowo, dzięki temu, że kołyska wisi w salonie, w którym wszyscy razem spędzamy czas, Basia od razu stała się pełnoprawnym członkiem naszej rodziny. Każdy z nas może do niej podejść, zagadać, pokołysać. Basia przez przezroczyste ścianki nas widzi, słyszy co robimy. Memola stała się dla Basi takim drugim łóżeczkiem.

Ważna jest też kwestia bezpieczeństwa – szczególnie istotne jest to w przypadku posiadania w domu starszego rodzeństwa. Ścianki Memoli są dosyć wysokie. Nawet jak Mania z Jaśkiem zbyt intensywnie kołyszą swoją najmłodszą siostrę lub zaczynają się wspinać po kołysce, Basi nic nie grozi. Nie ma możliwości, by Mała wypadła.

Czuję, że Memola zagości w naszym domu na długie lata. I o to właśnie chodzi. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy zewsząd jesteśmy zalewani różnego rodzaju gadżetami, pozornie ułatwiającymi bycie rodzicem, fajnie jest znaleźć produkty, które nie tylko są przemyślane i funkcjonalne, ale rzeczywiście się sprawdzają.

Więcej o Memoli poczytacie TU.

Na zdjęciach widzicie Basię owiniętą w otulacze aden+anais + rożek niemowlęcy BabyLy. Kokon to również BabyLy.

NIESPODZIANKA DLA NASZYCH CZYTELNIKÓW!

Razem z Agnieszką z Memoli przygotowaliśmy dla Was niespodziankę! Na hasło BASIA dostaniecie na wszystkie produkty Memoli 10% zniżki. Hasło trzeba wpisać w formularz zakupu na stronie shop.memola.eu. Zniżka obowiązuje do 30 czerwca 2019 r.

❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥

Dołącz do nas!

❥ Będzie nam super miło, jeśli polubisz nasz profil na Facebooku i zaobserwujesz nas na Instagramie.

❥ Zapraszamy też do naszej grupy na Facebooku Aktywni Rodzice – co fajnego można robić z dziećmi. Zarażamy w niej energią do rodzinnego podróżowania i aktywnego spędzania czasu z dzieciakami.

❥ Zainteresował Cię się nasz tekst? Będziemy wdzięczni, jak go udostępnisz. Niech dobre rzeczy idą w świat!

❥ A może marzysz o podróżach ale nie wiesz od czego zacząć? Wejdź na nasz księżyc – moonandback.pl.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.