Jak rozmawiać z dziećmi o MUZYCE? Nasze sprawdzone pomysły.

by Karo

Stereotypowa muzyka dla dzieci zazwyczaj kojarzy nam się albo z nieśmiertelnymi przebojami Majki Jeżowskiej i zespołu Fasolki albo z playlistą z Youtube’a z popularnymi dziecięcymi przebojami z kreskówek.

Dużo rzadziej myślimy o muzyce, która potencjalnie spodoba się naszym dzieciom, szerzej, bez podziału na gatunki. A przecież dziecko równie dobrze może się zachwycić zarówno koncertami fortepianowymi Chopina, jak i rockowymi brzmieniami The Rolling Stones. Trzeba tylko znaleźć sposób, jak je tym zainteresować.

Jak rozmawiać z dziećmi o muzyce? Czy trzeba je jakoś szczególnie zarażać muzyką? I dlaczego głośne śpiewanie w toalecie może być ważniejsze niż wizyta w filharmonii?

Sprawdźcie, w jaki sposób wprowadzamy nasze dzieciaki w świat muzyki.

PYTAMY NASZYCH MUZYCZNYCH EKSPERTÓW I EKSPERTKI

Jak rozmawiać z dziećmi o muzyce? Muzyka dla dzieci nie musi być nudna!

POZWALAMY BIEGAĆ, TUPAĆ I WYDAWAĆ RÓŻNE GŁOŚNE DŹWIĘKI

Każde dziecko ze swej natury jest muzykalne. Trzeba tylko umiejętnie trenować te jego naturalne zdolności. Pozwalać doświadczać dźwięku, eksperymentować z rytmem, głośnością, skalą czy tonami.

Co więcej, nie denerwować się, kiedy maluch sprawdza poziom decybeli. Niech uderza łyżką w stół, biega po korytarzu, tupiąc nogami czy bardzo głośno śpiewa, załatwiając swoje potrzeby w toalecie (ulubione zajęcie naszego Jasia :))). Może się to wydawać dziwne czy denerwujące, ale za każdym razem dziecko w ten sposób doświadcza muzyki.

SŁUCHAMY MUZYKI. i NIE PRZESZKADZAMY SIĘ NIĄ CIESZYĆ PO SWOJEMU.

W naszym domu ciągle „gra muzyka”. Co więcej, nie są to typowo „dziecięce” utwory. Albo jest to nasza ulubiona playlista na Youtubie czy Spotify (sprawdźcie genialne indie/folk/rockowe zestawienia alexrainbirdMusic) albo ulubione płyty. Po prostu nie wyobrażamy sobie codziennego życia bez muzyki.

Co ciekawe, nasze dzieci, po prostu się do tego przyzwyczaiły. Muzyka towarzyszy im od urodzenia (a nawet przed! słyszały ją już przecież w brzuchu). Fajnie jest obserwować, jak Mania i Jasio – każde na swój sposób – odbierają muzykę. Podskakują w jej rytm, proszą o ponowne puszczenie piosenki (hitem The Luminers!). Wydają różne dźwięki, akompaniują na tamburynie, cymbałkach czy ukulele.

Nic nie szkodzi, że dzieci się mylą, grają po swojemu, nie w takt, śpiewają pod dźwiękiem czy zupełnie inaczej, niż linia melodyczna nakazuje. One po prostu doświadczają muzyki. I właśnie to jest najcenniejsze.

MUZYKA POWINNA BYĆ RÓŻNORODNA

Dzieci wyrastające w tzw. zróżnicowanym muzycznie otoczeniu mają większą szansę na lepszy rozwój zdolności muzycznych. Słuchana muzyka powinna być jak najbardziej różnorodna rytmiczne i stylistycznie. Powinna też posiadać szeroką gamę barw i form. Dobrze jest też, by dziecko miało kontakt z różnymi instrumentami.

Co ciekawe a zarazem smutne, tzw. muzyka dla dzieci kojarzy nam się zupełnie z czym innym, prawda?

Jeśli zainteresował Was ten temat, więcej poczytacie na fantastycznym blogu Power od Melody.

CZYTAMY KSIĄŻKI DLA DZIECI O MUZYCE

Na rynku dostępnych jest mnóstwo mądrych i pięknie wydanych książek o muzyce dla dzieci. Od ogólnego wprowadzenia w świat muzyki, przez pomysłowe opowiadania o zjawiskach dźwiękowych, po historie o poszczególnych instrumentach.

TUTAJ przeczytacie, jakie książki o muzyce wybrali nasi mali recenzenci: Mania i Jasio.

CHODZIMY NA FAJNE ZAJĘCIA

W każdym większym mieście (a nawet w tych całkiem małych) znajdziemy dużo zajęć i warsztatów dla dzieci związanych z muzyką. Pełno ich w domach kultury (o tych warszawskich poczytacie TU), klubach malucha i rodzinnych kawiarniach. Są coraz bardziej popularne gordonki dla niemowlaków, jest rytmika w żłobkach i przedszkolach, popołudniowe i weekendowe zajęcia dla rodzin.

Zachęcamy do korzystania z nich, wybrania się od czasu do czasu. Choćby nawet po to, by podpatrzeć metody pracy, wykorzystywane instrumenty czy sposoby kreatywnego spędzania czasu z dzieckiem.

SMYKOWIZJE, CZYLI MUZYKA W MUZEUM

muzyka dla dzieci smykowizje w zamku ujazdowskim
Smykowizje

Jednymi z naszych ulubionych warsztatów okołomuzycznych dla dzieci są Smykowizje w Zamku Ujazdowskim w Warszawie (pisaliśmy o nich TUTAJ).

Smykowizje to cykl różnorodnych warsztatów dla rodzin z dziećmi 0-5 lat. Zajęcia zostały pomyślane w taki sposób, by dzieci mogły poznać otaczający je świat sztuki za pomocą różnych zmysłów: wzroku, słuchu, smaku, dotyku i odczuwania.

Co więcej, tematy warsztatów zmieniają się wraz ze zmianą wystaw czasowych w Zamku. Dzięki temu za każdym razem czeka na nas nowa przygoda.

Nurkować można bez wody 🙂
smykowizje w zamku ujazdowskim muzyczne podroze

DŹWIĘKI I KOLORY Z CAŁEGO ŚWIATA: SYNTETYCZNY FOLKLOR

Tym razem tematem przewodnim Smykowizji były dźwięki, kolory i wzory z całego świata: z Europy, Azji i Afryki. Razem z kilkunastoosobowym zespołem muzyków i śpiewaków przemierzaliśmy wystawę Syntetyczny folklor Janka Simona.

Spotkaliśmy różnorodne melodie, kształty, rytmy, Tańczyliśmy do afrykańskiej wyliczanki, kołysaliśmy się do bałkańskiej Ederlezi z kultowego już filmu Emira Kusturicy, nasza maleńka Basia usypiała przy polskim kujawiaku a starszaki bawiły się z innymi dziećmi.

Wszyscy staliśmy się jedną wielką tańczącą, brzmiącą i mieniącą się mozaiką. Było naprawdę fantastycznie.

W DOMU KULTURY JEST NAPRAWDĘ FAJNIE! CENTRUM ŁOWICKA

W poszukiwaniu inspiracji muzycznych wybraliśmy się również do jednego z naszych dzielnicowych domów kultury (więcej o warszawskich domach kultury TUTAJ).

W Centrum Łowicka odbywa się mnóstwo fantastycznych projektów i warsztatów dla każdej grupy wiekowej i osób o wszelakich zainteresowaniach. Jednym z nich jest cykl Klasyka Dzieciom, autorski projekt grupy Muzyka Łączy. Koncerty te przeznaczone są dla rodzin z dzieci od 0 do 7 lat.

DZIKA MUZYKA

Koncert, na którym byliśmy w Centrum Łowicka miał dość tajemniczo brzmiącą nazwę: Dzika Muzyka. I rzeczywiście, było dziko, interaktywnie, momentami głośno i zabawnie, czasem cichutko i melancholijnie. Po prostu bardzo, bardzo różnorodnie.

Dzika muzyka
dziecko gra na trójkącie, dzika muzyka dla dzieci
Jasia zafascynował najbardziej trójkąt

Nasze dzieci przekonały się, jak szybko może latać trzmiel, co wspólnego ma muzyka ludowa z tą klasyczną i jak różnorodne dźwięki można wyczarować z mandoliny. Co więcej, nie zabrakło też wspólnego muzykowania, eksperymentów dźwiękowych i dobrej zabawy.

MUZYKA DLA DZIECI – CZY TYLKO INFANTYLNE NUTKI?

Jak widzicie, pod hasłem „muzyka dla dzieci” kryje się dużo więcej niż tylko proste piosenki dostępne w Internecie. Dzieci są za natury otwarte na to, co im pokazujemy. Lubią też uczestniczyć w świecie dorosłych: chodzić z nami w nasze ulubione miejsca (na koncerty, festiwale, do fajnej knajpki czy zwykły na spacer z psem), słuchać tego, co my czy przebierać się w nasze ubrania.

Wykorzystajmy więc tę naturalną skłonność dzieci i pokażmy, jak fantastyczny i różnorodny może być świat muzyki. Tańczmy z nimi, nie bójmy się głośno śpiewać i grać na prostych instrumentach: przeszkadzajkach, flecie, tamburynie. Weźmy dzieci ze sobą na koncert, na musical, do opery. Puszczajmy im Vivaldiego, Madonnę, Jerza Igora czy Julka Tuwima.

Niech rosną nam otwarte na muzykę (i świat) dzieciaki.

❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥ ❥

Dołącz do nas!

❥ Będzie nam super miło, jeśli polubisz nasz profil na Facebooku i zaobserwujesz nas na Instagramie.

❥ Zapraszamy też do naszej grupy na Facebooku Aktywni Rodzice – co fajnego można robić z dziećmi. Zarażamy w niej energią do rodzinnego podróżowania i aktywnego spędzania czasu z dzieciakami.

❥ Zainteresował Cię się nasz tekst? Będziemy wdzięczni, jak go udostępnisz. Niech dobre rzeczy idą w świat!

❥ A może marzysz o podróżach ale nie wiesz od czego zacząć? Wejdź na nasz księżyc – moonandback.pl.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.