Babaryba – książki zasilane dziecięcą wyobraźnią

by Mario
Zaczynamy nowy cykl o książkach dla dzieciaków. Książkach podróżniczych i tych opowiadających o małych i dużych podróżach: wyprawach na drugi koniec świata, wycieczkach do lasu i tych po najbliższej okolicy i bajkowych światach wyobraźni. Chcemy pokazać, że każda podróż tak naprawdę zaczyna się w naszej głowie, a książki mogą pomóc oswoić zarówno nam, rodzicom, jak i dzieciom samo podróżowanie i zmiany, jakie się z tym wiążą. Co miesiąc będziemy pokazywać Wam inne wydawnictwo, a wraz z nim pięknie wydane i mądre książki, które cenimy – prawdziwe wydawnicze perełki.
 
Na pierwszy ogień idzie BABARYBA i pięknie narysowane obrazkowe opowieści o świecie.
BABARYBA
20170903_918220170903_9166pod otwierajacym
 
Wyobraźcie sobie wakacje zamknięte na dużych kolorowych rozkładówkach. Te wszystkie wakacyjne letnie i zimowe przygody, jakie pamiętamy z dzieciństwa: szaleństwa na śniegu, zabawy w piachu, chlapanie się w wodzie. A wszystko to w wykonaniu tajemniczych postaci: poszukiwacza skarbów, sympatycznego chłopca i jego mamy, dziwacznego superbohatera, tropiciela tajemnic czy myszy podróżniczki. Dzieciaki (i rodzice!) śledzą ich losy na kolejnych kartach książki, które można przeglądać po kolei, losowo, albo skoncentrować się na jednym bohaterze i iść jego tropem przez całą książkę.
„W Górach” i „Nad Morzem” to świetnie narysowane książki obrazkowe, którymi zachwycą się nie tylko dzieciaki. W zasadzie każdy, kto ceni dobrą kreskę i niebanalny humor, pokocha świat śmiesznie wydłużonych bajkowych stworów i ich tajemnicze przygody. Autorzy, Germano Zullo i Albertine, w 2016 roku dostali Bologna Ragazzi Award, czyli najważniejszą międzynarodową nagrodę przyznawaną ilustrowanej książce dziecięcej.

 
Chyba nie ma dziecka, które nie byłoby zafascynowane pojazdami. U nas, zarówno u Mani, jak i u Jasia, prawdziwym hitem są samochody i samoloty. Nasze dzieci mogłyby godzinami przeglądać o nich książki, opowiadać, jak wyglądają i jakie wydają dźwięki. Dlatego też wielkoformatowe „Auta” i „Samoloty” Stephana Lompa to zdecydowanie pozycje numer 1. Poza tym obie książki wspaniale przygotowują dzieciaki do małych i dużych podróży. „Auta” do tych mniejszych, „Samoloty” do tych wymagających trochę większej organizacji.
Bo jak dotrzeć na wakacje na drugim końcu świata? Oczywiście samolotem! Samolot to jedna z pierwszych rzeczy, jakie dostrzega na niebie mały człowiek. Coś, co nie tylko wzbudza radość i pełne zachwytu okrzyki (w wykonaniu małej Mani: „Mama, mama, masoloooooot!”, w wersji Jasia „Maaaaaamaaaaa! Bolooooot”), ale też może być niesamowitym doświadczeniem, jeśli leci się nim po raz pierwszy z małym szkrabem.
Każda rozkładówka Lompa to prezentacja różnego rodzaju pojazdów: dobrze znanych samolotów pasażerskich i transportowych, helikopterów, odrzutowców, motolotni, paralotni i balonów w przypadku „Samolotów” i aut osobowych, wyścigówek, ciężarówek w przypadku „Aut”, ale także tych starszych, które możemy zobaczyć już tylko w muzeach: hydroplanów, dwupłatowców, legendarnych zeppelinów oraz busików T2, cytrynek i garbusów. Dzieciaki odwiedzą port lotniczy lub tor wyścigowy, a także zobaczą, jak wygląda hangar, wieża kontroli lotów a także wielki wyścig bolidami. Zapewniam, że wielką radość w odkrywaniu świata pojazdów będą miały nie tylko dzieciaki.

20170903_9154auta

OPOWIEDZ MNIE

Ta książka to majstersztyk sam w sobie, zarówno jeśli chodzi o grafikę, jak i sam koncept. „Opowiedz mnie” Madaleny Matoso to świetna interaktywna książka obrazkowa, w której wszystko zależy od małego czytelnika. Nie ma z góry narzuconego przebiegu wydarzeń – to od dziecka zależy, w jaki sposób potoczy się historia zamknięta w bajkowym labiryncie.
Z Manią czytamy tę książkę w zasadzie za każdym razem inaczej. Raz Mania chce być księżniczką, która mieszka w domku na drzewie, innym razem wciela się w strasznego potwora, który ostatecznie zamienia się w uśmiechniętą kolorową parasolkę. W książce są setki albo tysiące przeróżnych kombinacji, dzięki którym zabawa nie ma nigdy końca.
Zaletą tej książki jest to, że wspaniale przygotowuje dziecko na odkrywanie nieznanego. Dzięki zawartym w niej historiom, które mogą mieć różny przebieg, maluch uczy się, że bardzo dużo zależy od niego i z każdej sytuacji można znaleźć jakieś wyjście. Trzeba tylko użyć sprytu i wyobraźni.

 
I na koniec nie rozkładówka, ale coś, co pokocha każdy mały fan Turlututu. Kultowa już seria o Turlututu francuskiego autora Herve Tulleta, czyli dziwnym kosmicznym stworku na trwale zadomowiła się w naszej biblioteczce. Dlatego też z wielką radością powitaliśmy kolejną pozycję: „Turlututu na wakacjach”, czyli mix krótkich przezabawnych przygód stworka połączonych z interaktywnymi ćwiczeniami: dmuchaniem, klaskaniem, okrzykami czy potrząsaniem książką, uzupełniony tym razem kolorowankami, naklejkami i prostymi zagadkami.  
„Turlututu na wakacjach” to idealny towarzysz naszych wypraw samochodowych – nie tylko wciąga dzieciaki do kreatywnej zabawy, ale też doskonale pozwala na zajęcie ich na dłużej w czasie drogi. Wystarczy wziąć kredki, długopisy i flamastry i mamy pół godziny z głowy.

20170903_915720170903_912120170903_912320170903_915920170903_9174

 

 

 

Pięknie dziękujemy Hamsa Restobar za możliwość zrobienia zdjęć w Waszych pięknych wnętrzach! ❤