Gdy ona jedzie, a on zostaje z dziećmi

by Mario

Ona i On. Bohaterowie tego tekstu.  Ona chce wyjechać na kilka dni. Oczyścić głowę, nabrać dystansu, zrobić coś dla siebie. On ma TYLKO zostać z dziećmi… Czy to w ogóle możliwe?

DZIECI MĘCZĄ. NAWET TE NAJBARDZIEJ KOCHANE

Ona dobrze wie, że przebywanie w domu z dzieckiem (a co dopiero z trójką!) bywa ciężkie. Wie, że nie jest to spokojny spacer za rękę po parku, nie ćwierkają ptaszki i nie słychać szumu strumyka. Słychać krzyk, nieustanne wołanie „mamoooo” a jedyny szum jaki dobiega, to lejącej się już od 5 minut wody w kranie. Wie też, że ogarnięcie trójki zimą, z psem, który musi wyjść trzy razy dziennie, nie jest najmilszą rzeczą, jaką można sobie wyobrazić. Siebie ubiera najpierw, bo przecież One się zapocą. A kiedy już wszyscy czworo (Ona + jedno w nosidełku + dwoje na nogach) doczłapią się z piątego piętra na dwór, ten cholerny pies ciągnie tak, jakby miał zamiar obsikać każdy skrawek dostępnej trawy.

Ona ma to na co dzień z jednym. Ma też tak co jakiś czas na dłuższy weekend w komplecie. To może jak On będzie mieć to przez jeden weekend, to nie będzie tragedii?

GŁOWA PEŁNA PASJI

Skupieni na dziecku. Ona i On bez oddechu dla siebie. Bez takiej zwykłej, codziennej możliwości niemyślenia o niczym. Nawet jak dziecko śpi to Ona robi coś, czego nie zrobiła, a co powinno być według niej zrobione. Bo przecież skoro jest w domu, to chociaż ogarnie ten dom. Nie ma czasu na pasje, nie ma czasu na nic nie robienie. On i Ona zaczynają wieczór o 22:00, kiedy One pójdą już spać. Jest tylko drobna różnica, że On codziennie zamyka drzwi i wychodzi do pracy. Ma osiem godzin na odpoczynek od domowej rzeczywistości. To może jak Ona raz zamknie drzwi w piątek i otworzy w niedzielę, a On zostanie z dziećmi to nie będzie tragedii?

KOCHANIE, WYJEDŹMY GDZIEŚ

On widzi zmęczenie, proponuje wyjedźmy. Super pomysł, On i Ona uwielbiają podróże. Wspólne zmienianie miejsca mniej męczy niż siedzenie w domu. Eliminuje z życia szarość i nadaje kolorytu. Problem tylko taki, że wspólny wyjazd to nie jest to, czego Ona potrzebuje najbardziej.Potrzebuje się wyrwać, oczyścić umysł, odstresować się. Sama, w towarzystwie znajomych, nieważne. Byle na chwilę tylko cofnąć się w czasie. Może nie będzie tragedii, jak On zostanie z dziećmi, a oOa na chwilę wsiądzie do maszyny czasu?

ŚWIAT NIE POZWALA

Ona mówi innym, że wyjeżdża. Wyjeżdża na weekend. Zaledwie. Wreszcie udało się Jej to zaplanować, poukładać. Wie, że może ze spokojem i pełnym zaufaniem zostawić Go z dziećmi. Nawet z niemowlakiem. Tymczasem świat Jej nie wierzy. Nie wierzy, że Ona robi tak nieodpowiedzialną rzecz. Przecież On zostaje z dziećmi K O M – P L E – T N I E  S A M. Jak on sobie poradzi?! To, co jest normalnością dla Niej, nagle dla Niego staje sie est supermocą. On dostaje telefony ze wsparciem: czy sobie radzi, czy czegoś Mu nie potrzeba, czy może Mu nie pomóc. Ona się dziwi, czemu nikt nie dzwoni do Niej, ciesząc się razem z Nią. Otaczający świat wprowadza u Niej wahanie, czy może dobrze robi, robiąc coś dla siebie.

EPILOG

Część z Was zaskoczę, ale tekst pisałem, ja – Mario. Uważam, że każdy musi mieć chwilę dla siebie i własny skrawek przestrzeni, gdzie inni nie mają wstępu. My, mężczyźni, mamy często tej przestrzeni dużo więcej niż mają nasze partnerki. Nie ukrywajmy też tego, że jest nam tak wygodniej, że ciężar domu rozkłada się nierówno.

Pomyślmy zatem czasem o tym, że warto wyjść samemu z inicjatywą i dać przestrzeń do oddechu od dzieci i od rzeczywistości. Niech się wszyscy wkoło dziwą, że daliście radę. 

W Tuli można nawet nosić 5,5 latkę

Dołącz do nas!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.