Szczęście jest w podróży?

by Mario

Tak ostatnio się zdarza, że trafiam na książki i filmy, które poruszają temat poszukiwania szczęścia w życiu, z podróżami w tle. Jest to tym bardziej dziwne, że od jakiegoś czasu, jestem bliższy powiedzenia dość obecnemu trybowi życia. Spakowania siebie, Karoli, Mani i wyjechania gdzieś w podróż. Cały czas snuję plany, jak to będzie niesamowicie budzić się na jednej z rajskich plaż w Azji, a za miesiąc np. znaleźć się na molo w słonecznej dzielnicy Los Angeles, Venice. Mam wrażenie, że wtedy czułbym, że żyję tak, jak chcę. Bez specjalnej gonitwy za wszystkim. Wszystkim, co tak naprawdę nie sprawia mi przyjemności i nie powoduje u mnie uśmiechu na twarzy, ale też strasznie mnie ogranicza. Bez tych zmartwień o kredyt, rachunki, pracę. Życie idealne, prawda? Nie jestem też sam z tymi pragnieniami – dużo rozmawiamy z Karoliną na ten temat i wiem, że oboje jesteśmy coraz bardziej na ten krok gotowi.

Spakowania siebie, Karoli, Mani i wyjechania gdzieś w podróż. Cały czas snuję plany, jak to będzie niesamowicie budzić się na jednej z rajskich plaż w Azji, a za miesiąc np. znaleźć się na molo w słonecznej dzielnicy Los Angeles, Venice. Mam wrażenie, że wtedy czułbym, że żyję tak, jak chcę. Bez specjalnej gonitwy za wszystkim, co tak naprawdę nie sprawia mi przyjemności i nie powoduje u mnie uśmiechu na twarzy. Bez tych zmartwień o kredyt, rachunki, pracę. Życie idealne, prawda? Nie jestem też sam z tymi pragnieniami. Dużo rozmawiamy z Karoliną na ten temat i wiem, że oboje jesteśmy coraz bardziej na ten krok gotowi.

Jak sobie o tym pomyślę głębiej, to mam świadomość bezsensowności tej całej gonitwy. Żyjemy w strasznej potrzebie konsumpcjonizmu, a teraz dodatkowo jeszcze potrzebie akceptacji innych – more for less. Każdy chce więcej: więcej pieniędzy, lepszy samochód, więcej lajków, znajomych na FB, więcej followersów, lepsze zdjęcie itd. Ostatecznie, jak już to zdobędziemy, to nic z tego nie mamy. Absolutnie nic! Za kilkanaście-kilkadzisiąt lat, jedyną wartość będzie miało to, co przeżyliśmy, zobaczyliśmy, posmakowaliśmy, czy dotknęliśmy i to, że będziemy mieli się z kim tym podzielić.

GDZIE JEST SZCZĘŚCIE ?

Zobaczcie sami, czy ci ludzie z filmu poniżej, którzy prawdopodobnie mimo posiadania w swoim życiu wielu wartościowych rzeczy, chcą i dzielą się takimi rzeczami z tymi dzieciakami? Nie, przekazują im siebie i swoje uczucia, wspomnienia. Dzieci odwdzięczają im się cierpliwością, zainteresowaniem, ale też całkowitym zaufaniem i brakiem oceniania.

Wracam do tego już któryś raz, ale to, co obecnie sprawia, że czuje się szczęśliwy to spędzanie czasu z rodziną. Dlatego czas w podróży jest dla mnie niesamowitą dawką pozytywnej energii. Czemu zatem nie sprawić, żeby czuć się tak cały czas, skoro wiemy, jak to zrobić?!

Po tych wszystkich euforycznych myślach o tym, że tam gdzie nas nie ma, jest zdecydowanie lepiej, wylewam na siebie zwykle kubeł zimnej wody. Bo czy naprawdę tam jest lepiej, na tyle lepiej, że będziemy wszyscy szczęśliwi? Mój zdrowy rozsądek wtedy podpowiada mi, że nie. Potwierdzenie tego znalazłem wczoraj w filmie „Jak dogonić szczęście„. Trochę mnie ten film odarł z tych złudzeń, które wciąż we mnie się tlą. Na moje szczęście już nie tak mocnym żarem jak wcześniej. Szczęście jest tu i teraz. I już.

1 komentarz

Kazimierz Pawłowski Luty 26, 2016 - 00:59

Niezwykle celny artykuł. Mam dokładnie tak samo. Z tym, że ja w sumie jestem i tak przez większą część roku w podróży, bo pracuję jako pilot wycieczek. Trzeba łapać szczęście na co dzień 🙂

Reply

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.