X-lander X-cite – spacerówka w wielkim mieście

by Mario
Z okazji pojawienia się na świecie naszego drugiego dziecka – Jasia, potrzebowaliśmy zaopatrzeć się w kolejny wózek. Mądrzejsi o doświadczenia z Manią, wiedzieliśmy na co musimy zwrócić uwagę i jakie mamy oczekiwania w stosunku do kolejnego wózka. Ostatecznie wybór padł na firmę X-lander, model X-cite. Nie tak dawno przetestowaliśmy dla was dokładnie ten wózek w wersji z gondolą. Wtedy też mieliśmy plan, że wersję spacerową przetestujemy z Manią, chociażby dlatego, że będziemy mieli porównanie do spacerówki używanej przez Manię. Okazało się jednak, że podobnie jak Mania, Jasio nie przepada za ciągłym oglądaniem nieba podczas spacerów.  Po 3 miesiącach zdecydowaliśmy, że czas wyciągnąć z szafy wersję spacerową i zapakować w nią naszego syna. Przy czym, jak to bywa w obecnym świecie norm i wytycznych, zrobiliśmy to na własną odpowiedzialność bo producent wyraźnie wskazuje, że dopóki dziecko samo nie siada, należy używać dodatkowej wkładki/reduktora X-rest.
20160614_1004
20160614_0996
Czy coś się zmieniło od czasu naszego ostatniego testu? Tak, pokochaliśmy ten wózek jeszcze bardziej. Utwierdziliśmy się w przekonaniu, że nasz wybór nie mógł być lepszy. Pozwolimy sobie przypomnieć tylko wnioski z poprzedniego testu. Wózek prowadzi się „jednym palcem”, ma ogromną przestrzeń załadunkową, do której w wersji spacerowej jest jeszcze łatwiejszy dostęp oraz jest niesamowicie ergonomiczny.
Na test wybraliśmy do centrum wielkiego miasta :-), jak na wózek miejski przystało.
Technicznie stelaż wózka się nie zmienia, dlatego też nie będziemy tu ponownie go opisywać.  Montaż wersji spacerowej na stelażu jest banalnie prosty. Co więcej nie ma konieczności oddzielnego pakowania, np. do bagażnika samochodu, stelaża i spacerówki. Wózek składa się w całości, do dość przyzwoitych rozmiarów jak na tę klasę wózków. Wymaga to jednak odpowiedniej pozycji siedziska (maksymalnie pionowo i przodem do kierunku jazdy).
20160614_1025
Oczywiście spacerówka jest dwukierunkowa. Jest to o tyle istotne, że daszek przeciwsłoneczny nie jest zbyt duży i w zależności od kierunku, z którego padają promienie słoneczne możemy przełożyć dziecko przodem lub tyłem do kierunku jazdy. Jeszcze przed zakupem wiedzieliśmy, że ta wielkość daszku może być problematyczna, dlatego też do zestawu zakupiliśmy dodatkową osłonę X-cloud. Jej montaż jest dowolny, przez co jest trochę kłopotliwy :-). Trzeba jednak oddać, że osłona nie tylko całkowicie chroni od słońca naszą pociechę, ale zapewnia wentylację. Obawialiśmy się trochę, że po jej założeniu Jasio będzie się czuł jak w szklarni, szczególnie że osłona ma czarny kolor.
Spacerówkę można ułożyć w trzech pozycjach. Regulacja jest dość dobrze ukryta po bokach siedziska, co powodowało początkowo problemy z jej lokalizacją.
20160614_0992
Pierwszej pozycji, najbardziej pionowej nie używamy podczas spacerów z Jasiem. Znakomicie sprawdzają się za to dwie pozostałe. Środkowa zapewnia Jasiowi znakomity widok na otoczenie, a jednocześnie nie jest na tyle pionowa, że istnieje zagrożenie, że dziecko poleci nam do przodu. Trzecia pozycja, najbardziej zbliżona do pozycji dziecka w foteliku samochodowym używana jest przez nas podczas drzemek młodego.  Zdarza się również, że Mania wskakuje na miejsce Jasia i tu pojawia się pierwsza wada wózka. O ile w pozycjach pionowych problem ten nie występuje to w pozycji poziomej regulowany element podnóżka nie pozwala naszym zdaniem na zgodne z logiką ułożenie dziecka. Nóżki albo są wyżej niż głowa albo po złożeniu podnóżka wiszą w powietrzu bo miejsce „złamania” nie wypada w miejscu zgięcia nóżek w kolanie, przynajmniej w przypadku Mani.
20160614_0991
20160614_0989
20160614_0988
20160614_1013
W samym podnóżku mieści się również moskitiera, zamykana na zamek błyskawiczny. Przy tej okazji przypomniała nam się historia zdejmowania w pośpiechu firanki z okien domu znajomej, u której biwakowaliśmy ponad 1,5 roku temu, tylko po to aby okryć Mani wózek i ochronić ją przed zmasowanym atakiem wszelakiego robactwa. Firankę oczywiście zabraliśmy ze sobą do domu i do dziś  gdzieś się nam przewala po szafie. Także miło ze strony X-landera, że pomyślał i o tym.
20160614_1022
Jeśli już jesteśmy przy zmianie dzieci w spacerówce to na ogromny plus trzeba zaliczyć możliwość błyskawicznej regulacji wysokości pasów. W obecnej spacerówce Mani w zasadzie nie można tego zrobić bez użycia śrubokręta lub noża. W przypadku X-landera zmiana jest tak intuicyjna i łatwa, że zastanawialiśmy się czy na pewno już wszystko zrobiliśmy, i czy Jasia można bezpiecznie zapiąć.
20160614_1023
Przejście na spacerówkę pozwoliło nam w pełni również skorzystać z dostawki dla Mani. W przypadku gondoli Mania nie miała się czego trzymać, a dostępność miejsca na dostawce przez długość gondoli była dość mocno ograniczona. W tej chwili Mania może wygodnie stać na dostawce, obserwować Jasia i bezpiecznie trzymać się pałąka, który notabene jest całkowicie zdejmowalny. W pozycji pionowej spacerówki widzi także to co jest przed wózkiem.
20160614_1019
Przy dwójce dzieci istotna jest również dla nas możliwość łatwego wyprania tapicerki spacerówki. O ile jej demontaż ze stelaża jest bardzo łatwy, to nie ma już niestety możliwości uprania jej pralce, ze względu na sztywne, niedemontowalne elementy.
PODSUMOWANIE
Wózek X-lander X-cite w wersji spacerowej stał się nieodłącznym towarzyszem naszych mikropodróży i wydaje się, że na długo nim pozostanie. Jako typowy mieszczuch sprawdza się idealnie w mieście – w centrum handlowym, w parku, na zakupach. Ergonomia, jakość wykonania, łatwość prowadzenia są nie do przecenienia.  Najlepszą rekomendacje i tak naszym zdaniem wystawia Mania, która na pytanie, w którym wózku chciałaby jechać krzyczy: Jaaasssiiiaaaa.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2 komentarze

Karo Marzec 20, 2019 - 14:03

Pani Maju, tu znajdzie Pani wymiary tego wózka: https://x-lander.com/wozek-dzieciecy-3w1-x-cite.html – wszystko zależy od wielkości dziecka. Nasz Jasiek ma 3 lata (97 cm wzrostu, waga ok 16 kg) i jeszcze się mieści, ale powiedziałabym, że tak na styk. Na krótkie dystanse ok. Poza tym nasz Jaś nie jest za bardzo wózkowy – teraz już raczej rower, hulajnoga albo własne nogi :).

Reply
maja Marzec 16, 2019 - 13:56

Hej. Dziekuje za opinie wozka. Szukalam takiej lecz brakuje mi oceny wozka w stosunku duzego dziecika. Czy moglaby Pani podac wymiar spacerowki .dl oparcia, dl.podnowka, dl.siedzenia? Bylabym bardzo wdzieczna. Mysle o kupnie dla niespelna trzylatki.

Reply

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.