Główna » X-lander X-cite – dwukierunkowa spacerówka

X-lander X-cite – dwukierunkowa spacerówka

by Mario

Z okazji pojawienia się na świecie naszego drugiego dziecka – Jasia, potrzebowaliśmy kolejnego wózka. Ostatnio testowaliśmy X-landera X-cite w wersji z gondolą X-pulse. Jasio podrósł i czas sprawdzić jak wypada dwukierunkowa spacerówka od X-landera.

MAnia siedzi na podstawce wózka X-lander X-cite

Dość szybko okazało się, że podobnie jak Mania, Jasio nie przepada za ciągłym oglądaniem nieba podczas spacerów.  Po 3 miesiącach zdecydowaliśmy, że czas wyciągnąć z szafy wersję spacerową i zapakować w nią naszego syna. Przy czym, jak to bywa w obecnym świecie norm i wytycznych, zrobiliśmy to na własną odpowiedzialność bo producent wyraźnie wskazuje, że dopóki dziecko samo nie siada, należy używać dodatkowej wkładki/reduktora X-rest.

Miejska, dwukierunkowa spacerówka X-landera

Czy coś się zmieniło od czasu naszego ostatniego testu? Tak, pokochaliśmy ten wózek jeszcze bardziej. Utwierdziliśmy się w przekonaniu, że nasz wybór nie mógł być lepszy. Pozwolimy sobie przypomnieć tylko wnioski z poprzedniego testu. Wózek prowadzi się „jednym palcem”, ma ogromną przestrzeń załadunkową, do której w wersji spacerowej jest jeszcze łatwiejszy dostęp oraz jest niesamowicie ergonomiczny.

Na test wybraliśmy do centrum wielkiego miasta :-), jak na wózek miejski przystało. Technicznie stelaż wózka się nie zmienia, dlatego też zachęcamy do sięgnięcia po przedni wpis. 

spacerówka X-lander X-cite

Montaż wersji spacerowej na stelażu jest banalnie prosty. Co więcej nie ma konieczności oddzielnego pakowania, np. do bagażnika samochodu, stelaża i spacerówki. Wózek składa się w całości, do dość przyzwoitych rozmiarów jak na tę klasę wózków. Wymaga to jednak odpowiedniej pozycji siedziska (maksymalnie pionowo i przodem do kierunku jazdy).

Czy tyłem, czy przodem?

Oczywiście jest to dwukierunkowa spacerówka. Jest to o tyle istotne, że daszek przeciwsłoneczny nie jest zbyt duży i w zależności od kierunku, z którego padają promienie słoneczne możemy przełożyć dziecko przodem lub tyłem do kierunku jazdy.

Karolina i Mania na spacerze z X-lander X-cite

Jeszcze przed zakupem wiedzieliśmy, że ta wielkość daszku może być problematyczna, dlatego też do zestawu zakupiliśmy dodatkową osłonę X-cloud. Jej montaż jest dowolny, przez co jest trochę kłopotliwy :-). Trzeba jednak oddać, że osłona nie tylko całkowicie chroni od słońca naszą pociechę, ale zapewnia wentylację. Obawialiśmy się trochę, że po jej założeniu Jasio będzie się czuł jak w szklarni, szczególnie że osłona ma czarny kolor.Spacerówkę można ułożyć w trzech pozycjach. Regulacja jest dość dobrze ukryta po bokach siedziska, co powodowało początkowo problemy z jej lokalizacją.

Złożona spacerówka X-lander X-cite

Pionowo a może na leżąco?

Pierwszej pozycji, najbardziej pionowej nie używamy podczas spacerów z Jasiem. Znakomicie sprawdzają się za to dwie pozostałe. Środkowa zapewnia Jasiowi znakomity widok na otoczenie, a jednocześnie nie jest na tyle pionowa, że istnieje zagrożenie, że dziecko poleci nam do przodu. Trzecia pozycja, najbardziej zbliżona do pozycji dziecka w foteliku samochodowym używana jest przez nas podczas drzemek młodego.  Zdarza się również, że Mania wskakuje na miejsce Jasia i tu pojawia się pierwsza wada wózka. O ile w pozycjach pionowych problem ten nie występuje to w pozycji poziomej regulowany element podnóżka nie pozwala naszym zdaniem na zgodne z logiką ułożenie dziecka. Nóżki albo są wyżej niż głowa albo po złożeniu podnóżka wiszą w powietrzu bo miejsce „złamania” nie wypada w miejscu zgięcia nóżek w kolanie, przynajmniej w przypadku Mani.

podnóżek w X-lander X-cite
Pierwsza wada X-landera

W samym podnóżku mieści się również moskitiera, zamykana na zamek błyskawiczny. Przy tej okazji przypomniała nam się historia zdejmowania w pośpiechu firanki z okien domu znajomej, u której biwakowaliśmy ponad 1,5 roku temu, tylko po to aby okryć Mani wózek i ochronić ją przed zmasowanym atakiem wszelakiego robactwa. Firankę oczywiście zabraliśmy ze sobą do domu i do dziś  gdzieś się nam przewala po szafie. Także miło ze strony X-landera, że pomyślał i o tym.

X-lander ułatwia życie

Jeśli już jesteśmy przy zmianie dzieci w spacerówce to na ogromny plus trzeba zaliczyć możliwość błyskawicznej regulacji wysokości pasów. W obecnej spacerówce Mani w zasadzie nie można tego zrobić bez użycia śrubokręta lub noża. W przypadku X-landera zmiana jest tak intuicyjna i łatwa, że zastanawialiśmy się czy na pewno już wszystko zrobiliśmy, i czy Jasia można bezpiecznie zapiąć.

Koła i podstawka w X-ladner X-cite
Kosz przy wersji spacerowej zyskał łatwość dostępu
Pięciopunktowe pasy w spacerówce X-lander X-cite

Przejście na spacerówkę pozwoliło nam w pełni również skorzystać z dostawki dla Mani. W przypadku gondoli Mania nie miała się czego trzymać, a dostępność miejsca na dostawce przez długość gondoli była dość mocno ograniczona. Teraz Mania może wygodnie stać na dostawce, obserwować Jasia i bezpiecznie trzymać się pałąka, który notabene jest całkowicie zdejmowalny. W pozycji pionowej spacerówki widzi także to co jest przed wózkiem.

Karolina i Mania na spacerze z X-lander X-cite
pałąk spacerówka X-lander X-cite

EDIT: pałąk się zgubił po pół roku – został gdzieś na parkingu, odpięty, samotny. Nigdy już do nas nie wrócił choć go szukaliśmy.

Przy dwójce dzieci istotna jest również dla nas możliwość łatwego wyprania tapicerki spacerówki. O ile jej demontaż ze stelaża jest bardzo łatwy, to nie ma już niestety możliwości uprania jej w pralce, ze względu na sztywne, niedemontowalne elementy.

Nasza opinia o X-ladner w wersji spacerowej

Wózek X-lander X-cite w wersji spacerowej stał się nieodłącznym towarzyszem naszych mikropodróży i wydaje się, że na długo nim pozostanie. Jako typowy mieszczuch sprawdza się idealnie w mieście – w centrum handlowym, w parku, na zakupach. Ergonomia, jakość wykonania, łatwość prowadzenia są nie do przecenienia.  Najlepszą rekomendacje i tak naszym zdaniem wystawia Mania, która na pytanie, w którym wózku chciałaby jechać krzyczy: Jaaasssiiiaaaa.


DOŁĄCZ DO NAS

Matka z trójką dzieci siedzi na ziemi w lesie w Puszczy Zielonej
Jasio na hulajnodze Scoot

Będzie nam super miło, jeśli polubisz nasz profil na Facebooku.

Z góry wielkie dzięki za zaobserwowanie nas na Instagramie!

Zapraszamy też do naszej grupy na Facebooku Aktywni Rodzice – co fajnego można robić z dziećmi. Zarażamy w niej energią do rodzinnego podróżowania i aktywnego spędzania czasu z dzieciakami.

A może marzysz o podróżach ale nie wiesz od czego zacząć? Wejdź na nasz księżyc – moonandback.pl. Zabierzemy Cię w podróż życia! #robniemozliwe

2 komentarze

Karo 20 marca, 2019 - 14:03

Pani Maju, tu znajdzie Pani wymiary tego wózka: https://x-lander.com/wozek-dzieciecy-3w1-x-cite.html – wszystko zależy od wielkości dziecka. Nasz Jasiek ma 3 lata (97 cm wzrostu, waga ok 16 kg) i jeszcze się mieści, ale powiedziałabym, że tak na styk. Na krótkie dystanse ok. Poza tym nasz Jaś nie jest za bardzo wózkowy – teraz już raczej rower, hulajnoga albo własne nogi :).

Reply
maja 16 marca, 2019 - 13:56

Hej. Dziekuje za opinie wozka. Szukalam takiej lecz brakuje mi oceny wozka w stosunku duzego dziecika. Czy moglaby Pani podac wymiar spacerowki .dl oparcia, dl.podnowka, dl.siedzenia? Bylabym bardzo wdzieczna. Mysle o kupnie dla niespelna trzylatki.

Reply

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.