Columbia Omni-Heat — opinie po kilku miesiącach testów z rodziną - Our Little Adventures
Główna » Outdoorowa Mama » Ubiór i przygotowanie » Omni-Heat™ Infinity od Columbii — testujemy złote kropki całą rodziną

Omni-Heat™ Infinity od Columbii — testujemy złote kropki całą rodziną

Przez Karo
Omni-Heat™ Infinity od Columbii — testujemy złote kropki całą rodziną

Był taki poranek w listopadzie, kiedy Mario wyszedł z dziećmi na rower o siódmej rano. Zero słońca, jakieś cztery stopnie, wiatr który nie dawał spokoju. Wróciłam do domu po pracy i pierwsza myśl była: w czym oni w ogóle pojechali? A oni wrócili rozgrzani, sucho i bez żadnego „mamo, zmarzłam”.

To był moment w którym zrozumiałam, że te złote kropki na wewnętrznej stronie kurtek naprawdę działają. Nie jako marketingowy slogan — ale dosłownie, na czterostopniowym wietrze, z dziećmi które bez problemu funkcjonują na dworze przez cały rok i się nie skarżą.

Testujemy technologię Omni-Heat™ Infinity od Columbii od kilku miesięcy — w różnych warunkach, z całą rodziną. Oto co naprawdę myślimy.

Kosmiczne (i to dosłownie!) złote kropki Omni-Heat™ Infinity

Trochę już o tej kosmicznej (zaraz Wam napiszę, dlaczego kosmicznej) technologii Omnie-Heat Columbii pisałam przy okazji mojego cyklu outdoorowamama, kiedy pokazywałam Wam puchóweczkę z podszewką Omni-Heat™ Infinity. Chodzę w niej od kilku tygodni i jestem pod ogromnym wrażeniem, że to – serio, serio – naprawdę działa. Jak zrobiło się już chłodniej, do grona szczęśliwych posiadaczy złotych kropek dołączyły nasze dzieciaki i powiem Wam, że chyba po raz pierwszy nasze dzieciaki nie muszą ubierać się na cebulkę – złote kropki dają po prostu dodatkową izolację termiczną (no chyba, że – tak jak u Basi – dodatkowa warstwa to ulubiony polarek, to ona koniecznie musi być, nieważne, jak ciepła byłaby kurtka :).

Skąd w ogóle wzięły się złote kropki — krótka historia Columbii

Zanim przejdziemy do technologii Omnie-Heat, z której znana jest Columbia, wróćmy na chwilę do roku 1938, kiedy to rodzina Boyle uciekła z hitlerowskich Niemiec i osiedliła się w Portland, zakładając manufakturę kapeluszy Columbia Hat Company. Z biegiem lat firma przeszła metamorfozę, by w 1970 roku, pod przewodnictwem niesamowitej kobiety, Gert Boyle (o takich postaciach dzieciaki powinny uczyć się w szkole na lekcjach przedsiębiorczości!), stać się jednym z największych i najbardziej innowacyjnych graczy na rynku outdoorowym. Gert Boyle, znana jako „Tough Mother” (Twarda Matka / Twarda Szefowa), uczyniła z Columbii markę, którą zna cały świat. To ona stawiając firmę na nogi, postanowiła, że jej podstawowymi wartościami będą niezawodność, innowacje technologiczne i głęboka miłość do outdooru.

W czym się to przejawia? Wystarczy tu przywołać kultową kurtkę Bugaboo™ z 1986 roku. Ta kurtka 3:1 była czymś więcej niż kurtką – była symbolem przełomu w odzieży outdoorowej.

Columbia pokazała, że można tworzyć produkty zaawansowane technologicznie, ale jednocześnie dostępne dla zwykłych użytkowników, którzy nie muszą być zawodowymi alpinistami czy narciarzami, by czerpać radość z aktywności na świeżym powietrzu

Ta historia zawsze mnie wzrusza, jak ją sobie przypominam – bo to przecież jest clue naszej kampanii CHODŹ NA DWÓR! – outdoor dostępny dla każdego!).

Jak działa Omni-Heat™ Infinity — i dlaczego mówimy o kosmosie

Kolejnym takim przełomowym wynalazkiem, w którego rozwój zainwestowała Tough Mother jest technologia Omni-Heat. Pierwsze kurtki z tą technologią powstały ponad 10 lat temu. Na początku były to srebrne kropki na wewnętrznej stronie materiłau, których zadanie polegało na odbijaniu ciepła wytwarzanego przez organizm. Dzięki temu odzież skutecznie utrzymuje ciepło, a jednocześnie pozwala na odprowadzanie wilgoci.

Dwa lata temu Columbia wyniosła tę technologię na jeszcze wyższy poziom (bo jak mawiała Gert Boyle:It’s perfect. Now make it better.), wprowadzając Omni-Heat™ Infinity (czyli to, co mamy my w naszych kurtkach i spodniach). Jak działa ta złota rewolucja? Inspiracją były rozwiązania stosowane w przemyśle kosmicznym, takie jak koce kosmiczne NASA. Omni-Heat™ Infinity to warstwa tkaniny pokryta niezliczonymi złotymi kropkami, które odbijają ciepło jeszcze efektywniej niż dotychczas.

Co ważne, kropki nie tworzą jednolitej powierzchni – między nimi pozostają przestrzenie, które umożliwiają cyrkulację powietrza i odprowadzanie nadmiaru wilgoci. Dzięki temu odzież z Omni-Heat™ Infinity jest o 40% bardziej efektywna w utrzymywaniu ciepła, niż pierwsza wersja tej technologii. Hasło Columbii „Gold beats cold” idealnie oddaje działanie tej technologii – jestem pod dużym wrażeniem, jak to skutecznie działa.

Podsumowując, czy warto zainwestować w złote kropki Omni-Heat™ Infinity?

Kiedy patrzymy na te wszystkie zaawansowane technologie, łatwo poczuć, że mówimy o czymś z innego świata. W rzeczywistości Omni-Heat™ Infinity to bardzo praktyczne rozwiązania, które sprawiają, że zimowe dni stają się po prostu łatwiejsze. Jeśli kochacie długie zimowe spacery, górskie wędrówki czy aktywności na świeżym powietrzu (my np. jeździmy rowerami przez cały rok, więc potrzebujemy tutaj bardzo dobrej ochrony), bardzo, bardzo, bardzo warto rozważyć inwestycję w odzież wyposażoną w tę technologię.

Co nosimy — nasze zestawy po kilku miesiącach testów

Zostań z nami na dłużej!

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.