Ten blog nie powstał jako poradnik pisany zza biurka. Powstał z bardzo prostej potrzeby — po pojawieniu się dzieci chcieliśmy dalej żyć normalnie, tylko że nagle „normalne” przestało być oczywiste. Pierwszy spacer z wózkiem był wydarzeniem logistycznym, a wyjście dalej niż do pobliskiego parku wydawało się wyprawą.
Zaczęliśmy więc od najmniejszych możliwych kroków. Najpierw krótkie spacery, potem mikrowyprawy na kilka godzin, pierwsze noclegi poza domem i dopiero później samolot. I dopiero po czasie zrozumieliśmy jedną rzecz: podróżowanie z dziećmi nie zaczyna się na lotnisku. Ono zaczyna się dużo wcześniej — od tego, czy w ogóle odważysz się wyjść dalej niż zwykle.
Nie znajdziesz tu list atrakcji ani hoteli „przyjaznych dzieciom”. Pokazujemy miejsca, w których realnie da się być rodziną w podróży — z gorszym dniem, zmęczeniem, marudzeniem i nagłą zmianą planu. Bo paradoksalnie właśnie wtedy podróż zaczyna działać.
Gdzie pojechać z dzieckiem w pierwszą podróż
Najtrudniejszy moment to nie kupno biletów. Najtrudniejszy jest wybór pierwszego kierunku. Większość rodziców nie boi się konkretnego kraju — boi się tego, że coś pójdzie nie tak i zostaną z tym sami, daleko od domu.
Dlatego pierwszy wyjazd powinien być dopasowany nie do mapy, tylko do doświadczenia. Zamiast zastanawiać się „gdzie jest najładniej”, warto zapytać: gdzie będzie nam najłatwiej funkcjonować jako rodzinie?
Pierwsze wyjazdy z dzieckiem blisko domu

U nas wszystko zaczęło się od jednodniowych wycieczek z Warszawy. Bez noclegu, bez wielkich przygotowań. Pakowaliśmy plecak, coś do jedzenia i jechaliśmy godzinę od domu. Dopiero tam uczyliśmy się najważniejszych rzeczy: ile dzieci naprawdę przejdą, kiedy zaczynają być zmęczone i co faktycznie trzeba mieć ze sobą.
To właśnie od takich regularnych wyjść zaczęło się nasze podróżowanie — bardziej styl życia niż kilka dużych wyjazdów w roku. Jeśli chcesz zobaczyć, jak to wygląda w praktyce, zajrzyj do naszych sprawdzonych
Po kilku takich dniach dziecko przestaje traktować wyjazd jak wydarzenie. Zaczyna traktować go jak normalność — a to zmienia absolutnie wszystko. Nas też uczy na krótkich dystansach co potrzebuje, a co jest zbędne podczas takich krótkich wypadów.
Weekend z dzieckiem

Pierwszy nocleg poza domem jest dla rodziców dużo trudniejszy niż dla dzieci. My też byliśmy przekonani, że będzie problem z zasypianiem, jedzeniem i rytmem dnia. W praktyce okazało się odwrotnie — dzieci szybciej akceptują nowe miejsce niż my.
Na pierwszy ogień polecamy wam wybrać się na godzinę lub dwie od domu. Wybrać miejsce w rytmie slow. Pojedźcie bez planu po prostu pobyć ze sobą, zobaczyć jak jest w podróży. Możecie wybrać sobie jedno z polecanych przez nasz 5 miejsc na rodzinny weekend w Polsce.
Na kolejne wyjazdy z dzieckiem na weekend sprawdziły nam się najlepiej góry. Tam plan dnia układa się sam: idziemy, robimy przerwy, jemy, odpoczywamy i wieczorem wszyscy zasypiamy bez walki. Nie trzeba wymyślać atrakcji, bo sama droga nimi jest. Mamy przygotowany dla Was zestaw łatwych tras w Tatrach z dzieckiem. Jeśli jednak wolicie morze. My uwielbiamy szczególnie poza sezonem, to polecamy wam Bałtyk zimą. Zdecydowanie mniej ludzi, mniej hałasu i taniej.
Pierwsza podróż zagraniczna z dzieckiem — blisko i prosto

Pierwszy wyjazd za granicę nie musi być egzotyczny. Wręcz przeciwnie — najlepiej, żeby był prosty. Zmiana języka, jedzenia i otoczenia już sama w sobie jest przygodą dla dziecka. Dla Was stresujący będzie zapewne pierwszy lot z dzieckiem. Wybierzcie dlatego coś maksymalnie do 3 godzin z miejsca startu.
My uwielbiamy ciepło, dlatego w pierwszą podróż polecieliśmy tanio do Włoch. Od tego momentu wróciliśmy do Włoch z dzieckiem jeszcze kilkanaście razy.
Okazało się, że codzienne funkcjonowanie — zakupy, restauracje, spacery — wygląda bardzo podobnie jak w domu, tylko pogoda jest lepsza, a dzień toczy się na zewnątrz. Te doświadczenia łatwo później przenieść na dalsze kierunki
Dalsze kierunki z dziećmi – kiedy jesteście gotowi

Pewnego momentu orientujesz się, że nie planujesz już wyjazdu pod dziecko, tylko razem z nim. To moment, w którym zaczynają być możliwe miejsca, które wcześniej wydawały się poza zasięgiem.
Wiadomo, że apetyt rośnie i pojawiają się kierunki bardziej wymagające logistycznie. Dla nas takim sprawdzianem i przełomem była Islandia z dzieckiem. To podróż, która dobitnie pokazała nam, że dzieci odnajdą się w surowym klimacie niemal wszędzie, Uczciwie też powiemy, że ta podróż nas przeczołgała tak psychicznie. Ostatecznie zahartowała nas na nasze kolejne kierunki.
Potem było już z górki. Tajlandia z dziećmi została nam najbardziej w pamięci, na tyle mocno, że stała się nawet naszym domem na dwa lata, a dokładnie to tajska wyspa Koh Lanta, którą wam szczerze polecamy jako pierwszy egzotyczny kierunek z dzieckiem.
Podróż w ruchu – kampervan z dziećmi

Najbliższe naszej filozofii życia okazało się jednak podróżowanie w ciągłym ruchu. Kampervan totalnie zmienia tempo – daje wolność, jakiej nie znajdziesz w żadnym hotelu, i niesamowitą elastyczność, która przy dzieciach jest na wagę złota. To dom na kółkach, do którego pakujemy pięć rowerów na kampervanie i ruszamy tam, gdzie oczy poniosą. Tak trafiliśmy choćby do Albanii, gdzie odkryliśmy gorące źródła Permet i kanion Langarica. To kwintesencja naszego stylu: aktywność, natura i totalna swoboda w decydowaniu, gdzie jutro rano wypijemy kawę. Dodatkowo mamy nieograniczone podwórko. Wystarczy otworzyć drzwi i już!
Zakończenie
Nie ma jednego idealnego momentu, w którym „można” zacząć podróżować z dziećmi. My zaczynaliśmy kilka razy – przy tym pierwszym, nieśmiałym spacerze w lesie, przy pierwszym noclegu w nieznanym miejscu, przy pierwszym locie i wreszcie przy pierwszym miesiącu spędzonym w drodze. Ta strona powstała po to, by pomóc Wam znaleźć Wasz własny, pierwszy krok. Bo świat jest zbyt ciekawy, by oglądać go tylko z okna.