Jezioro Ochrydzkie zimą. Kamperem w stronę słońca i bez tłumów.
Główna » Świat » Macedonia » Jezioro Ochrydzkie bez tłumów – Macedonia kamperem

Jezioro Ochrydzkie bez tłumów – Macedonia kamperem

Przez Mario
trzy kobiety siedzące przed cerkwią św. Jana z Kaneo

W stronę ciepła i słońca. Taki mieliśmy cel dla naszej zimowej wyprawy kamperem do Albanii. Nasza trasa wiodła przez Słowację, Węgry, Serbię, Macedonię i w końcu Albanię. Naturalnym przystankiem na tej trasie jest piękne Jezioro Ochrydzkie, leżące na pograniczu Macedonii i Albanii. Zimową porą okazało się, że to oblegane, turystyczne miejsce z piękną cerkwią św. Jana, jest praktycznie puste.

Ikona Bałkanów nad Jeziorem Ochrydzkim

Dojechaliśmy do Ochrydy w nocy, na termometrze nadal minusowa temperatura. Zaparkowaliśmy naszego kampervana na dużym parkingu obok samego Jeziora Ochrydzkiego. Rano obudziło nas słońce wpadające do samochodu każdą możliwą szczeliną w oknach. To zapowiadało cudowne warunki i potencjalnie udany dzień w Ochrydzie.

Nie mając zbytnio zarysowanego planu ruszyliśmy w stronę cerkwi św. Jana z Kaneo. To chyba najczęściej fotografowany klasztor w Macedonii, jeśli nie w całej Europie. Mapa pokazuje dwie drogi. Pierwsza, dłuższa, przez las piniowy, ścieżkami nad samym jeziorem, druga to asfaltowa droga wiodąca najpierw do twierdzy Samuela, na wzgórzu. Oczywiście poszliśmy dłuższą i taką też Wam polecamy. Przez całą ścieżkę mamy zapierające dech w piersiach widoki na Jezioro Ochrydzkie i ośnieżone góry Jablanica.

Cerkiew św. Jana w Kaneo bez tłumów

Trzy kilometry, tyle nam zajęło dojście od parkingu do punktu kulminacyjnego, czyli cerkwi św. Jana z Kaneo. To miejsce w lecie musi być pod dużym oblężeniem tłumów próbujących zrobić sobie zdjęcie – wiecie takie instagramowe. W styczniu na klifie było może dziesięć osób.

cerkiew św. Jana z Kaneo w zimę

Kiedy my zażywaliśmy kąpieli słonecznych z widokiem na jezioro, dzieciaki urządziły sobie wokół cerkwi plac zabawy w chowanego. Bieganie dookoła, skakanie z murków szybko zaowocowało naszym ulubionym stwierdzeniem: „jestem głodna/głodny”. To sygnał dla nas, że czas się zbierać do miasta i szukać czegoś do jedzenia.

widok na jezioro ochrydzkie z sw Jana Kaneo

Doświadczyć spokoju. Dlaczego Ochryda zimą to strzał w dziesiątkę?

Zejście do bramy starego miasta w Ochrydzie jest dość proste i wiedzie obok twierdzy Samuela, tej samej, którą byście minęli wybierając tę krótszą trasę, o której wspominamy wyżej. Wąskie, puste uliczki Ochrydy najpierw doprowadziły nas do greckiego teatru z 200 r p.n.e. Jeśli spodziewacie się rzymskiego Koloseum to musimy Was zawieźć. Obecnie to miejsce odpoczynku turystów, miejscowych, z okropnym zadaszeniem nad główną scena i relatywnie dużą ilością śmieci dookoła.

widok na stare miasto w Ochrydzie, w zimę

Ciekawa historia greckiego teatru w Ochrydzie

Biorąc pod uwagę rok budowy, zaskoczyło nas to, że ten teatr jest zachowany w tak dobrym stanie, Kilka chwil wyszukiwania historii o nim i już wszystko jasne. Zbudowali go Grecy. Rzymianie wpadli na podbój tych terenów i uznali, że teatr spoko, ale wolą igrzyska i przerobili go na arenę do walki gladiatorów. Gdy nie było igrzysk, arena była miejscem straceń. Po tym jak Rzym upadł, miejscowa ludność przez dość traumatyczne historie zasypała go gruzem i ziemią. Teatr został odkryty w latach 80-tych XX w., całkiem przypadkiem przy okazji budowy domów.

teatr grecki w Ochrydzie w zimę

Do użytku turystów i mieszkańców trafił w 2001 r. i tu spadło na niego nieszczęście – ten stalowy dach nad sceną, który pasuje tam jak pięść do nosa. Podobno jest już ogłoszony konkurs na projekt architektoniczny nowego zadaszenia. Miejmy nadzieję, że nie będzie ono wyglądać jak kolejna wiata magazynowa.

Wracamy nad ochrydzką promenadę

Brukowane drogi Ochrydy w zimę

Do zimowej Ochrydy wpadliśmy w końcu na ciepły obiad. Knajpek w Ochrydzie jest pełno, nawet zimą da się znaleźć coś, co każdemu będzie odpowiadać. My trafiliśmy do restauracji nad promenadą z pięknym tarasem i widokiem na jezioro. To słońce, które cały czas nam towarzyszy i przez to wyższa temperatura już zrobiły klimat. Trzy hamburgery, jeden macedoński (to wersja bez bułki) oraz bezpieczna pierś z kurczaka pozwoliły nam odzyskać siły i jednocześnie wpędzić nas w marazm i niechęć do dłuższej jazdy w głąb Albanii. Było nam po prostu dobrze na tym słoneczku.

Restauracja z widokiem na jezioro ochrydzkie

Kolejna perła jeziora Ochrydzkiego – monastyr św. Nauma

Zostawiamy za sobą senną o tej porze roku Ochrydę i kierujemy nasz dom na kołach na południe jeziora. Przed nami jeden z tych odcinków, dla których w ogóle warto jechać na Bałkany. Droga do monastyru św. Nauma z Ochrydy to zaledwie 40 km, ale jest to spektakularne 40 km. Po prawej stronie w zimowym słońcu skrzy się nieskończony błękit jeziora, a po lewej wyrastają nad nami surowe, ośnieżone ściany Parku Narodowego Galiczica.

Latem pewnie trudno tu wcisnąć szpilkę, ale teraz? Mamy tę przestrzeń tylko dla siebie. Nigdzie się nie spieszymy. Jedziemy w trybie slow, chłonąc każdy zakręt i ciesząc się, że nasz busik tak dzielnie pomyka przez kolejne kilometry. Nasz cel to granica z Albanią i słynne pawie u świętego Nauma, Jeśli będziecie tutaj zimą, koniecznie zróbcie ten odcinek przy zachodzącym słońcu. Magia!

widok na góry z klasztoru św Nauma

Pojechaliśmy na sam koniec jeziora, tuż pod albańską granicę. Monastyr św. Nauma zimą to zupełnie inna bajka – zero straganów, pusto i cicho. No, prawie cicho, bo niepodzielnie rządzą tu pawie. Łażą po dachach, drzewach. Pierwszy raz widzieliśmy pawie na gałęziach. Oprócz ptaków, głównym punktem programu jest tu sam klasztor z pięknym ikonostasem oraz freskami.

cerkiew św Nauma w Macedonii
widok na góry z klasztoru św Nauma

Dzień atrakcji nad Jeziorem Ochrydzkim wyliczyliśmy – całkiem przypadkowo – tak, że idealnie zakończyliśmy go o zachodzie słońca. Zostało nam teraz tylko przekroczyć granicę z Albanią, kupić karty sim albańskie, wymienić euro na leki i zaczynamy pełnoprawną albańską zimową przygodę kamperem.

Zostań z nami na dłużej

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.