Noc pod gwiazdami - jak zorganizować wyprawę, którą dzieci zapamiętają na zawsze - Our Little Adventures
Główna » Być » Outdoor z dziećmi » Noc pod gwiazdami – jak zorganizować wyprawę, którą dzieci zapamiętają na zawsze

Noc pod gwiazdami – jak zorganizować wyprawę, którą dzieci zapamiętają na zawsze

Przez Karo
Noc pod gwiazdami – jak zorganizować wyprawę, którą dzieci zapamiętają na zawsze

Czy żeby przeżyć prawdziwą przygodę z dziećmi, trzeba wyjechać na drugi koniec świata? Od lat pokazujemy Wam, że nie. Wystarczy własny ogród, łąka albo polana w środku lasu. To, co liczy się najbardziej, to czas spędzony RAZEM, nasza uwaga i wspólne doświadczenia. To one tworzą najpiękniejsze rodzinne wspomnienia. I o tym chcemy Wam dziś opowiedzieć. Zabieramy Was na noc pod gwiazdami!

Wspólnie z marką Coleman, Partnerem naszej outdoorowej kampanii CHODŹ NA DWÓR!, z którą wyruszyliśmy na naszą małą wielką przygodę, pokazujemy, że biwakowanie nie musi oznaczać skomplikowanych przygotowań ani dalekich podróży. Wystarczy polana w lesie, łąka na polu czy trochę miejsca w ogrodzie i namiot, do którego zmieści się cała rodzina. W naszym przypadku, a jest nas pięcioro plus pies :), bardzo fajnie sprawdza się duży, rodzinny namiot Octagonpisaliśmy Wam o nim w ubiegłym roku.

Namiot staje się takim centrum dziecięcych marzeń, takiego dzikiego dzieciństwa unplugged.

Najwajważniejsze jest to, co dzieje się wokół: rozmowy przy latarce, wieczorne śpiewanie, zawijanie się w śpiwory, granie w karcianki, liczenie gwiazd i słuchanie odgłosów nocy.

Dlaczego warto zoragnizować sobie od czasu do czasu taką noc pod gwiazdami? Czyli kilka słów o szczęściu

Od lat badania prowadzone na całym świecie pokazują, że czas spędzony razem, najlepiej ten na świeżym powietrzu, wzmacnia więzi rodzinne i ma kluczowy wpływ na poczucie szczęścia dzieci. I tak na przykład według raportu The Children’s Society dzieci, które regularnie bawią się i przebywają na dworze z rodziną, deklarują wyższy poziom satysfakcji z życia i lepsze relacje z rodzicami (The Children’s Society, 2013). Z kolei inne badania wskazują, że spędzanie czasu w naturze redukuje stres, zwiększa uważność i poprawia nastrój zarówno dzieci, jak i dorosłych (Flourishing in nature: A review of the benefits of connecting with nature and its application as a wellbeing intervention, Capaldi, Passmore, Nisbet, Zelenski & Dopko, 2015).

Od lat staramy się Wam pokazywać, że zarówno nasze dzieci, jak i my sami, nie potrzebujemy drogich atrakcji ani spektakularnych przygód, by zbudować bliską i bezpieczną więź. Psychologowie są zgodni – to proste rytuały, takie jak wspólne jedzenie, śpiewanie przed snem, opowieści przy ognisku czy sobotnie naleśniki (u nas od lat jak sobota, to muszą być naleśniki) przed namiotem, budują fundamenty rodzinnego szczęścia (polecam świetną książkę na ten temat autorstwa Barbary H. Fiese, Family Routines and Rituals, Yale University Press, 2006).

Zastanówcie się, co lubicie robić najbardziej, co Wam sprawia przyjemność i do czego chcecie zaprosić swoje dzieci. Zobaczycie, że prędzej czy później to coś stanie się też ulubioną rzeczą Waszych dzieci, bez której nie wyobrażają sobie życia. To będzie taki ich słoik z przetworami na zimę, do którego będą wracać przez całe życie (koniecznie posłuchajcie odcinka Celebrowanie dobrych chwil jest jak robienie przetworów na zimę, mojego podcastu Dobranocka dla rodziców z Martą Iwanowską-Polkowską).

Jak zorganizować taką noc pod gwiazdami? To banalnie proste!

1. Wybierzcie miejsce
Nie musimy jechać daleko. Może to być własny ogród, działka u dziadków, znajome miejsce na skraju lasu lub w specjalnie wyznaczonych przez Lasy Państwowe miejscach. Zwykłe pole biwakowe też będzie bezpiecznym pomysłem, zwłaszcza jeśli to Wasz pierwszy raz.

2. Przygotujcie sprzęt
Podstawą jest dobry, wygodny namiot – u nas sprawdził się Coleman Octagon, bo jest przestronny, łatwy do rozłożenia i naprawdę przytulny. No i w każdej chwili można go przekształcić albo w zamknięty domek albo w obserwatorium astronomiczne czy budkę obserwacyjną – podponamy wtedy przesłonięcia okien i gotowe.

Do tego dmuchane materace (polecamy te Colemana – są idealne!), śpiwory, latarki lub lampki LED. Zabierz też koc piknikowy albo mały stolik turystyczny – przydadzą się do wspólnych posiłków i gier. Jeśli jeszcze nie macie swojego sprzętu turystycznego, pożyczcie od przyjaciół, zapytajcie znajomych – każdy przecież kiedyś musi zacząć :).

3. Nie zapomnijcie o jedzeniu
Przygotujcie proste, ulubione posiłki: kanapki, owoce, przekąski. Jeśli planujecie ognisko – kiełbaski, pianki marshmallow, a może kukurydzę do upieczenia. Pamiętajcie o wodzie i termosie z herbatą. Możecie też zabrać mały palnik albo kuchenkę turystyczną.

4. Zabierzcie „drobiazgi”
To właśnie one tworzą klimat: latarka-czołówka, książka z opowieściami, ulubione gry, lupa do obserwowania owadów, gwiezdne mapy do rozpoznawania konstelacji.

Pokażcie dzieciakom, że naprawdę fajnie jest zrobić sobie taki weeekend zupełnie offline. Uwierzcie mi, skorzystacie na tym wszyscy.

5. Dajcie dzieciom przestrzeń na odkrywanie
No i najważniejsze: nie planujcie każdej minuty. Pozwólcie, by dzieci same odkrywały świat: robiły własne „bazy” w namiocie, zbierały liście, patyki czy kamienie. Żeby miały czas na nudę. Z reguły właśnie wtedy pojawaią się przestrzeń na na najlepsze przygody.

A co, jeśli nie wyjdzie idealnie?

Nie szkodzi. Może zacznie padać, może okaże się, że czegoś zapomnicie (u nas zawsze tak jest!), a ktoś w nocy będzie chciał wrócić do domu. To też część przygody. Ważne, by dać sobie przyzwolenie na niedoskonałość i potraktować to jako wspólne doświadczenie, o których będziecie sobie potem opowiadać (tak jak my :))).

Jak pisze Richard Louv w swojej książce Last Child in the Woods, kontakt z naturą nie tylko rozwija dziecięcą wyobraźnię, ale także buduje odporność psychiczną i wiarę we własne siły (Louv, 2008). Pisałam Wam o tym nie raz!

Każda, nawet najprostsza wyprawa, to krok w stronę większej odwagi, samodzielności i radości życia. Stąd się wzięło to nasze #chodźnadwór – nie ma lepszej przestrzeni na budowanie więzi, budowanie wspomnień i samoregulację.

No i najważniejsze:

Noc pod gwiazdami nie musi być wyprawą na drugi koniec świata. Ważne, że jesteście razem. A kiedy rano wstaniecie – może trochę niewyspani, ale szczęśliwi – zobaczycie, że najpiękniejsze przygody są bliżej, niż myślimy.


Zostań z nami na dłużej!

1 komentarz

Justyna 15 maja, 2025 - 19:03

Karolino, pięknie opisujesz swoje plecajki, w taki prosty i zachęcający sposób. Rok temu byliśmy pierwszy raz pod namiotami z 3 małych dzieci. W pierwszym dniu materiał z jednej sypialni przedarł się, czyli dziura w namiocie łatana taśma. Codziennie burze w nocy, dzieci były tak zmęczone,że nawet nie wiedziały,że była burza, oczywiście oka nie zmrużyłam. Co zauważyłam u dzieci ich duma z samodzielności. Staram się jak najwięcej aby byli samodzielni ale nieraz są ograniczenia. Tak jak pisałaś nie zawsze wszystko dobrze wychodzi, wszystko weźmie się ale dzięki temu też uczymy się jak znaleźć inne rozwiązanie. Ściskam i pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.