Rodzinna Pasieka

by Mario
Jest 22:00, otwieracie drzwi, wchodzicie, witacie się z gospodarzami i czujecie się jak w domu. Wiecie już, że będziecie tu stałymi gośćmi. Cicho, przytulnie, z uśmiechem. Nieczęsto się nam tak zdarza, ale takie wyjazdy lubimy najbardziej. Z każdą minutą odkrywaliśmy wyjątkowość Siedliska Pasieka, w którym spędziliśmy majówkę. Niesamowicie ciepły dom rodziców z dwójką dzieci i psem, którzy gonią za marzeniami i ideą, nie za masowością i zarobkiem. To się czuje, że Marta i Tomek wiedzą, gdzie chcą być za kilka lat i jak wyobrażają sobie dzielenie z nami i wami ich wspólnego Siedliska. Inspirująco się rozmawiało wieczorami przy winie, gdy Mania i Jasio już spali. O tym, że warto czasami zacisnąć pasa i nie bać się spełniania marzeń. O tym, co tak naprawdę jest w życiu ważne. Albo o tym, dlaczego czasem ważniejsze jest odpuszczenie czegoś, niż ciągła gonitwa za tym, co przed nami.
20160430_0585
20160430_0614
20160430_0605_v2
20160430_0635
Ich dom (własnoręcznie wyremontowany XIX-wieczny budynek) znajduje się pośród łąk, lasów i pól na Warmii, 20 km od Olsztyna. Nawigacja prowadzi nas polną drogą tylko do trzech drogowych słupków i oznajmia, że jesteśmy na miejscu. Na zadane nazajutrz pytanie czemu nie zrobią znaku przy tych słupkach, że kilkaset metrów dalej jest ich Siedlisko, odpowiadają: „A po co? Jeszcze ktoś się zainteresuje i przyjedzie” :-).
20160501_0678
20160501_0687
20160501_0656
20160501_0694
W Siedlisku byliśmy ze znajomymi, którzy również mają dzieci. Trzy dni hałasów, wspólnego ganiania za dzieciakami, rozmów, żartów, spacerów po łąkach, jeżdżenia taczką i na hulajnodze (Mania ogarnęła temat!), a mimo to wyjeżdżaliśmy wypoczęci, z naładowanymi bateriami. No może tylko Makaron nie był do końca zadowolony – po pierwszym dniu spędzonym w przydomowym stawie, kolejnego dnia dostał zakaz samotnego szwędania się. Dodatkowo przeżył zmasowany atak kleszczy – zdjęliśmy z niego ponad 50 pajęczaków.
20160430_0601
20160501_0663
20160501_0735
20160501_0737
Ten wyjazd uświadomił nam, że można spędzić miło czas po prostu leniuchując, nie martwiąc się o nic (Marta z Tomkiem gotują wprost rewelacyjnie! I sami robią sery. I miody. I konfitury. I różne inne rzeczy). Fajnie tak czasem oderwać się od wszystkiego i wszystkich, pobyć tylko ze sobą. Po raz kolejny poczuliśmy, że fajnie jest być razem.  

5 komentarzy

Anonim Maj 21, 2018 - 10:04

A my wczoraj sprzedaliśmy naszą pasiekę… 6 uli pojechało gdzieś za Warszawę…

Reply
Our little adventures Maj 21, 2018 - 13:27

Na pewno będą dalej dzielnie pracować :). Może będzie szansa na kupienie miodu od Waszych pszczół? 🙂 Gdzie pojechały?

Reply
Kasia Misio Maj 16, 2016 - 11:07

brake – hamulec, brak – przerwa 🙂

Reply
Mario Zet Maj 16, 2016 - 11:10

break :-). Musiałem się z kilka sekund zastanowić, ale o co chodzi :-). Poprawione, dzięki.

Reply
Kasia Misio Maj 16, 2016 - 11:11

Też zgubilam literę *break

Reply

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.