Tajemnice Estremadury, czyli dlaczego zakochaliśmy się w Portugalii

by Mario
Kto by pomyślał, że to właśnie Portugalia okaże się naszym największym europejskim odkryciem? Może dlatego, że polecieliśmy kompletnie nieprzygotowani, bez planu, bez miejsc koniecznych do odhaczenia, bez większej spinki. Wiedzieliśmy tylko tyle, że mamy zarezerwowany samochód i wynajęty przez CASAMUNDO dom pod Obidos (o samym magicznym Obidos napiszemy osobno). Wiedzieliśmy też, że nie chcemy biec przez Portugalię – chcemy nieśpiesznie się nią delektować, zupełnie jak dobrym porto.
Na swoją bazę wybraliśmy środkową część Portugalii. Przez te pięć świąteczno-noworocznych dni Estremadura pozwoliła nam zauroczyć się w niej na tyle, że wśród naszych znajomych zaczęliśmy kampanię promocyjną Portugalii. W nas samych zaś urodziła się myśl, że chętnie byśmy się tam przeprowadzili, szczególnie podczas naszej zimy. Godzina drogi od Lizbony i mamy wszystko czego do życia z dzieciakami potrzebujemy: piękne, piaszczyste, ogromne plaże w lagunie Obidos, świeże i pyszne jedzenie w Peniche, kilkudziesięciometrowe klify na Praia de Rei Cortico, zamki, klasztory i malownicze wzgórza. A wszystko to w bliskiej odległości (ok. 30 km) od Obidos.
Każdego dnia odkrywaliśmy kolejne tajemnice Estremadury, niekiedy wracając do tych samych miejsc po więcej, czasami po więcej ciszy i spokoju, czasami po więcej historii. Jesteśmy przekonani, że każdy znajdzie w tym regionie Portugalii coś dla siebie. Poniżej nasze perełki.
 
NIESAMOWITE PLAŻE POD OBIDOS I W FOZ DE AREHLO
Plaża de Rei Cortico znaleziona całkiem przypadkowo. Kiedy wracaliśmy z plaży niedaleko domu zobaczyliśmy znak i pojechaliśmy przed siebie. Jak bardzo warto było zboczyć z utartego szlaku dowiedzieliśmy się już za chwilę. Malutka plaża, po której dzieciaki biegały w poszukiwaniu patyków do rysowania na piasku, żeby za chwilę zarzucić twórczą ideę i zacząć się wpinać na wielkie klify. Do tego wszystkiego ogrom Atlantyku, który pokazywał swoją siłę. Spędziliśmy na tej plaży całkiem sami jakieś dwie godziny, a można byłoby tam spokojnie zostać kolejne dwie.
 
Plaża do Mar w Foz do Arelho. To tu obejrzeliśmy, w towarzystwie latawców kitesurferów, ostatni zachód słońca 2017 roku. To tu Mania z Jasiem dostali głupawki chcąc nas ścigać i przewracać na piasek. To tu krzyczeli: „Mamo chodź, słoneczko zachodzi”. To tu tłumaczyliśmy, gdzie to słoneczko sobie poszło. To tu też pierwszy i jedyny raz przemarzliśmy do szpiku kości. Ale jak bardzo warto było przemarznąć!
 
TOMAR I ALCOBACA
Alcobaca to jedno z tych leniwych małych miasteczek, w których czas jakby się zatrzymał. Jednak tym, co czyni to miejsce czymś wyjątkowym w skali całej Portugalii jest opactwo Santa Maria de Alcobaça, zbudowane przez zakon Cystersów, w całości wpisane na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO. Jest to jeden z najstarszych i największych zabytków gotyckich w Portugalii: opactwo zostało założone w połowie XII wieku. Zwiedzającym, co prawda, nie udostępniono całego kompleksu, ale to, co można zobaczyć i tak robi niesamowite wrażenie: przepięknie rzeźbione wnętrza, drzewka pomarańczowe na dziedzińcu i miejsce po przepływającej rzece przez środek ogromnej wyłożonej kaflami kuchni (mnisi mogli łowić tam ryby!). Trzeba to po prostu zobaczyć na własne oczy.
 
Natomiast Tomar to chyba najdalszy punkt w Estremadurze, do jakiego dotarliśmy. Wpadliśmy tam chwilę przed zachodem słońca i w ostatniej chwili, żeby odkryć tajemnice zakonu Templariuszy (Convento de Cristo, również na liście UNESCO). Klasztor Zakonu Chrystusa jest tak zbudowany, że bardzo łatwo się tam zgubić, co nam się z wielką przyjemnością udało kilkukrotnie. Nigdy nie wiedzieliśmy, którym krużgankiem wyjdziemy. Moglibyśmy tam chodzić jeszcze kilka godzin, gdyby nie to, że klasztor miał być zaraz zamknięty a dodatkowo Mania z Jasiem mieli inny plan: chcieli odkryć tajemnice sklepowych lodówek – słowo lody tego wieczora było naszym przewodnikiem po wąskich uliczkach Tomar.
 
OGROMNA JASKINIA
Największa w Europie jaskinia – Mira de Aire. Szczerze się wam przyznamy, że nie jesteśmy fanami takich atrakcji. Może dlatego, że żadna jaskinia nie wywołała do tej pory efektu „wow”. Początek zwiedzania nie zapowiadał i w tym przypadku nic dobrego – 10-minutowy film w małej salce, która wygląda tak, jakby była zorganizowana tylko po to, by wydłużyć czas zwiedzania. Jednak 110 m poniżej powierzchni sytuacja wyglądała diametralnie inaczej. Ogromne przestrzenie poszczególnych komór jaskini, stalaktyty i stalagmity, które przyrastają 1mm na 100 lat. Natura ponownie nam pokazała jak potężne i niesamowite rzeczy potrafi tworzyć. Mania dzielnie przemierzała na własnych nóżkach korytarze jaskini, co kilka kroków próbując zamoczyć ręce w podziemnych strumykach albo małych jeziorkach. Jaś przespał niemal całą wycieczkę.
 
LISBON STORY
Nie możemy jednak zapomnieć o naszej ukochanej Lizbonie, która zauroczyła nas już jakiś czas temu, i do której wracamy bardzo, bardzo chętnie.  Kochamy klimat i gwarność tego miasta, jego tramwaje, wąskie, kręte, uliczki. Dzieci kochają merengue, które mogłyby pochłaniać w niezliczonych ilościach. O tej porze roku Lizbona ma jeszcze większy urok niż w szczycie sezonu. Nie oznacza to jednak, że do głównych atrakcji swojego nie trzeba odstać. Ah jeszcze jedno będąc w Lizbonie przenieśliśmy się na chwilę do Bangkoku – w Lizbonie pełno jest tajskich tuk-tuków, co nie uszło uwadze Mani – „Ooo, tuk-tuki, takie jak w Tajlandii! Jedziemy?”.
 
Podsumowując, jeśli macie w planach dłuższy wolny weekend i zastanawiacie się, gdzie go spędzić, to z czystym sumieniem polecamy wam Portugalię, szczególnie, że można się tam dostać za cenę biletu z Warszawy do Krakowa.
 
Partnerem naszego wyjazdu do Portugalii było CASAMUNDO.

38 komentarzy

lag Październik 4, 2018 - 10:00

Lecimy za 2 tygodnie do Lizbony!

Reply
Anonim Maj 22, 2018 - 12:06

U nas najpierw Włochy, a w przyszlym roku Portugalia 🙂

Reply
Anonim Maj 18, 2018 - 15:40

do Portugalii trafiłam przypadkowo i spontanicznie, bo…wygrałam casting na żonglera do reklamy, do której zdjęcia kręcone były w Lizbonie:) miałam piękny tydzień w Portugalii na koszt produkcji reklamy z dużą chwilą wolnego czasu, który spędzałam na prywatnym odkrywaniu nieznanych zakątków z pomocą przypadkowych, uczynnych ludzi. jednyne co pozostało – to brzydkie zdjęcia. Więc muszę wrócić. Obowiązkowo:)

Reply
Anonim Maj 19, 2018 - 13:49

Aga, Twoje historie związane z podróżami zawsze są niesamowite . Pozdrawiamy!

Reply
Anonim Maj 19, 2018 - 13:54

a! a od przyjaciela dostałam listę zadań w stylu „zjeść ciasteczko z Belem czy też znaleźć Panią Mercedes” hihiii:)

Reply
Anonim Maj 18, 2018 - 08:52

My tez jesteśmy totalnie zakochani w Portugalii ❤️ a od przyszłego roku będziemy odkrywać ją w trójkę wiec napewno skorzystamy z miejscówek i rad dzieki!

Reply
Anonim Maj 19, 2018 - 13:50

Superplan! Portugalia to idealne miejsce do podróżowania z maluchami .

Reply
Anonim Marzec 28, 2018 - 18:41

Jaka piękna ściana

Reply
Anonim Marzec 27, 2018 - 18:49

A my niedługo właścicielami kawałka ziemi w okolicach Taviry. 🙂

Reply
Our little adventures Marzec 27, 2018 - 21:16

Ale super! Do Faro tanie loty :). Będziecie tam budować dom? 🙂

Reply
Anonim Marzec 28, 2018 - 06:47

Może coś więcej

Reply
Our little adventures Marzec 28, 2018 - 09:13

Małgorzata, przeprowadzacie się? 🙂 🙂 🙂

Reply
Anonim Marzec 28, 2018 - 14:29

To jest cel:-)

Reply
Anonim Marzec 27, 2018 - 09:53

Dzięki za ten tekst! W niedzielę lecimy 😉

Reply
Our little adventures Marzec 27, 2018 - 09:56

Ale zazdrość! 🙂 Gdzie lądujecie? Jaki macie plan? 🙂

Reply
Anonim Marzec 27, 2018 - 10:00

Our little adventures lecimy do Faro. W planach wioski na wybrzeżu plus Sintra i Lizbona. Mamy 5 dni, ale Ryanair ceną biletu powrotnego 8.04. aż błaga o przedłużenie wypadu, więc kto wie…

Reply
Anonim Marzec 27, 2018 - 09:51

ofkors!!! portugalia zaplanowana na zimę:)

Reply
Our little adventures Marzec 27, 2018 - 09:56

Nas urzekła zima w Portugalii, 15 stopni, słońce nie chowa się o 15 – da się żyć 🙂

Reply
Our little adventures Marzec 27, 2018 - 09:57

Nasze szklaki coraz częściej się przecinają :). Do zobaczenia na Islandii!

Reply
Anonim Marzec 27, 2018 - 10:07

ja latem bylam w Portugalii. Zimą nie, a zima dobrze sie nad oceanem wypoczywa. tak, ze tego. okno z widokiem na ocean – da sie życ 🙂

Reply
Małgosia Luty 27, 2018 - 15:11

Świetne zdjęcia, widać że macie frajdę z podróżowania:) a przy okazji chciałam zapytac gdzie kupiłaś ten czarny kapelusz?

Reply
Ola PG Styczeń 9, 2018 - 22:06

Dokładnie! To było nasze odkrycie z długiego wyjazdu:)

Reply
Weronika Styczeń 9, 2018 - 16:05

Czy wynajmujecie samochód z fotelikami?

Czy to znacznie zmienia koszty?

Reply
Mario Styczeń 9, 2018 - 23:53

Nie, braliśmy własne foteliki. Koszt wypożyczenia fotelików przewyższał koszt wynajęcia samochodu. Z tego co pamietam Sixt chcial za dwa ppnad 100€. 

Reply
Anna Kolczyńska Styczeń 9, 2018 - 13:23

Mati Leszczyńska

Reply
Ewa Eva Styczeń 9, 2018 - 11:12

Krzysiek Kris moze wreszcie sie skusisz? Plis…

Reply
Krzysiek Kris Styczeń 9, 2018 - 20:24

Skusilas:)

Reply
Karolina Ponikowska Styczeń 9, 2018 - 09:18

Kilka lat temu byłam w Lizbonie pod koniec grudnia i podzielam zachwyt <3 I te wiosenne temperatury na Sylwestra 😀 I mandarynki na drzewach 😀 Idealne miejsce na wypad zimą właśnie 🙂

Reply
Lecebochce.pl - blog podróżniczy Styczeń 9, 2018 - 08:44

A ja bym polecał Porto:)

Reply
Our little adventures Styczeń 9, 2018 - 12:53

Ale o tej porze roku jest zimno, zreszta jestesmy zakochani w Lizbonie.

Reply
Tomasz Jegier Styczeń 9, 2018 - 15:13

Lisboa > Porto

Reply
Yolanda Sidorczuk Styczeń 9, 2018 - 08:15

Też lubię Portugalię – za jej spokój, ciszę, inność którą tam „smakuję”

Reply
Anna Dużyńska-Pucha Styczeń 9, 2018 - 08:12

Podzielamy w pełni zakochanie w Portugalii <3 polecamy następnym razem dolinę rzeki Douro i północ Portugalii. Robi jeszcze większe wrażenie. Odkąd stamtąd wróciliśmy (a byliśmy ponad 5 lat temu w podróży poślubnej pokonując przez 2 tyg. 2500 km po całej Portugalii) często wracamy do myśli która zrodziła nam się w tej podróży. Znaleźć tam jakiś dom (najlepiej w okolicy Douro) i się przeprowadzić 🙂

Reply
Aleksandra Konarska Styczeń 9, 2018 - 09:28

Aniu, czyżbyśmy były sąsiadkami na emeryturze? 🙂

Reply
Anna Dużyńska-Pucha Styczeń 9, 2018 - 10:49

Aleksandra jestem za 😀

Reply
Joanna DK Styczeń 9, 2018 - 17:26

To również moje marzenie Portugalia ♥

Reply
Anna Dużyńska-Pucha Styczeń 9, 2018 - 21:08

Coś musi być w tej Portugalii 😉

Reply

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.