Główna » Jak zaczarować dzieci przez półtorej godziny? Audioprzewodnik dla rodzin w Muzeum POLIN

Jak zaczarować dzieci przez półtorej godziny? Audioprzewodnik dla rodzin w Muzeum POLIN

by Karo

Chcecie, by Wasze dziecko przez półtorej godziny chodziło po muzeum jak zaczarowane? Chodźcie do Muzeum POLIN! 8 lutego startuje tam nowość – audioprzewodnik dla rodzin po wystawie stałej. Wystarczy wypożyczyć w kasie nieduże urządzenie, założyć na głowę słuchawki i ruszyć w fantastycznie zaprojektowaną i opowiedzianą (głosem Wojciecha Malajkata) trasę z mnóstwem zadań i niespodzianek. Nasza 6-letnia Marianka wyszła zachwycona!

Audioprzewodnik dla rodzin w Muzeum POLIN - nowy sposób zwiedzania wystawy stałej

Nowa propozycja dla rodzin Muzeum POLIN to zupełnie inny niż dotychczas sposób odkrywania świetnej wystawy stałej „1000 lat historii Żydów Polskich”. Wystawa, którą od początku istnienia POLIN odwiedziło już prawie 2 mln ludzi (!!!) z całego świata, składa się z 8 dużych galerii. Jednak trasa audioprzewodnika wiedzie tylko przez 6 z nich. Galerie „Zagłada” i „Powojnie” czyli te „straszne historie”, których tak wielu rodziców się obawia, zostały z niej wyłączone. Dlaczego? Z prostej przyczyny – do treści, które są prezentowane w tych dwóch przestrzeniach trzeba dzieci odpowiednio przygotować – Muzeum rekomenduje te części wystawy dzieciom pow. 12 roku życia. Poza tym, nie każdy rodzic, który przychodzi do POLIN miał okazję rozmawiać z dzieckiem o Holocauście czy tym, co działo się w Polsce w latach 60. XX wieku. Jeśli jednak rodzice czują, że ich dzieci są gotowe do skonfrontowania się z takimi tematami, nie ma przeciwwskazań, by je tam zabrać. 

Wybierz się z dzieckiem w ponad 1000-letnią podróż na 4 000 m2!

Początek trasy audioprzewodnika dla rodzin w Muzeum POLIN to wędrówka w czasie, i to aż o 1000 lat. Wtedy to pierwsi Żydzi przybyli na polskie ziemie. Trasa prowadzi przez kilka stuleci aż do dwudziestolecia międzywojennego, gdy Polska odzyskała niepodległość. Jeśli jednak obawiacie się nudnych lekcji historii, to nic bardziej mylnego. Opowieści są fascynujące, zadania do wykonania angażują dzieci. I tak na przykład Mania miała za zadanie zaprojektować własną monetę, mogła też wydrukować stronę dawnej księgi na prawdziwej prasie drukarskiej. Zajrzałyśmy do żydowskiego domu i synagogi (kolorowa makieta robi ogromne wrażenie), słuchałyśmy rozmów na ulicach miasteczka a nawet słyszałyśmy głos Juliana Tuwima deklamującego słynną Lokomotywę.

Dodatkowo, wszystko jest opowiedziane prostym, zrozumiałym dla dzieci językiem. Dzieci się nie nudzą ani nie pytają „ile jeszcze”. Wprost przeciwnie – z niecierpliwością czekają na kolejne zadanie do wykonania. Fajne jest też to, że opowiadane przez Wojciecha Malajkata historie wciągają zarówno 6-latka, jak i osobę dorosłą. Przyznam, że zdarza się to tylko w naprawdę świetnie zaprojektowanych rodzinnych przestrzeniach, tam gdzie małych i dużych zwiedzających traktuje się w taki sam sposób. Brawo dla POLIN!

W jakim wieku można zabrać dzieci do Muzeum POLIN?

Nasze dzieci po raz pierwszy odwiedziły POLIN kilka lat temu, kiedy odkryliśmy rodzinną przestrzeń „U Króla Maciusia”, która funkcjonuje trochę niezależnie. Jest tam duża sala do swobodnej zabawy, w której dodatkowo odbywają się różnego rodzaju warsztaty związane z kulturą żydowską. Swoją drogą, świetnie to POLIN wymyśliło! Maluchy oswajają się z przestrzenią Muzeum a rodzice, przechodząc obok stojaków z wyłożonymi folderkami z ofertą muzealną, prędzej czy później się skuszą i wejdą w Muzeum głębiej. 

Dodatkowo, w zeszłym roku kilka razy byliśmy na fantastycznej wystawie „W Polsce Króla Maciusia”, która przyciągnęła do Muzeum ponad 60 000 małych i dużych odbiorców. Jasiek miał wtedy 3 lata, Marianka 5. Każde odebrało wystawę na swój sposób, zapamiętując różne jej elementy. Tutaj też POLIN zadbało o to, by #muzealniaki czuły się w przestrzeni Muzeum komfortowo – język wystawy był dostosowany do wrażliwości małych odbiorców a historie związane z odzyskaniem przez Polskę niepodległości były zrozumiałe i ciekawe także dla dorosłych. 

Natomiast audioprzewodnik dla rodzin w Muzeum POLIN został przygotowany dla dzieci w wieku od 6 do 12 lat i ich dorosłych opiekunów. Sądzę jednak, skorzystają z niego także młodsi zwiedzający. My na pewno wrócimy tam z Jasiem – Marianka już nam to zapowiedziała! :). Jeśli chcecie zobaczyć, co Was czeka na wystawie, wystarczy pójść na wirtualny spacer – dodatkowy punkt dla POLIN.

Jak korzystać z audioprzewodnika dla rodzin? Ile trwa zwiedzanie? Ile to kosztuje?

Zwiedzanie z audioprzewodnikiem dla rodzin w Muzeum POLIN trwa około 1,5 godziny. Audioprzewodniki dostępne są w języku polskim i angielskim, można je wypożyczyć w kasach muzeum za 10 zł. Obsługa audioprzewodnika jest bardzo intuicyjna, prawie 6-letnia Marianka nie miała żadnego problemu z obsługiwaniem urządzenia. Dodatkowo, kolejne historie włączają się, kiedy znajdziemy się w zasięgu odpowiadającego im nadajnika. Każdy może zwiedzać więc swoim tempem. Można też odsłuchiwać nagrania kilka razy.

I na koniec ważna informacja. Dzieci do 7 roku życia wchodzą na wystawę bezpłatnie. Uczniowie (od 7 do 26 roku życia) z ważną legitymacją szkolną albo studencką płacą za bilet 1 zł. POLIN honoruje też Kartę Dużej Rodziny i Kartę Warszawiaka + Kartę Młodego Warszawiaka. Natomiast w czwartki wstęp na wystawę stałą i czasową jest bezpłatny. W toaletach są przewijaki a w całym budynku duże windy, do których spokojnie można wjechać wózkiem. Brzmi jak prawdziwie rodzinne miejsce, prawda? Zabierajcie więc dzieci, wypożyczcie audioprzewodnik dla rodzin w Muzeum POLIN i wspaniale spędźcie czas! 

W Tuli można nawet nosić 5,5 latkę

Dołącz do nas!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.