Riese & Müller Carrie – prawdopodobnie najlepsze miejskie cargo - Our Little Adventures
Główna » Być » Riese & Müller Carrie – prawdopodobnie najlepsze miejskie cargo

Riese & Müller Carrie – prawdopodobnie najlepsze miejskie cargo

Przez Mario
sylwetka Riese Muller

Carrie to rower idealny! No dobra, prawie idealny long john. Jest przede wszystkim funkcjonalny, przepiękny, przemyślany, wygodny, idealny zarówno dla niewielkich kobiet (jak Karo), jak i trochę większych mężczyzn (Mario). Serio, przez ostatnich 8 lat używania rowerów cargo nie mieliśmy w swoich rękach (i nogach!) nic, co by nas tak cieszyło z jazdy.

Riese & Müller Carrie – rower z misją

Riese & Müller to niemiecka marka, która wyróżnia się nie tylko jakością, ale także podejściem do produkcji. Firma w jak największym stopniu opiera swoją działalność na odpowiedzialnej społecznie i klimatycznie produkcji. Przykład? Ten model Carrie wykonano w 80% z odzyskanego aluminium.

kobieta z rowerem riese muller carrie

Rowery są składane ręcznie, pod indywidualne zamówienie. Podobnie jak w przypadku testowanego Loady 900 od Velo de Ville, także Riese & Müller pozwala skonfigurować rower według własnych potrzeb. Zmieniać można bardzo wiele komponentów – choć dla rowerowych freaków dostępne konfiguracje mogą okazać się niewystarczające. Dla nas jednak konfigurator był bardzo przejrzysty, a liczba opcji nie przytłaczała. Nie trzeba być super znawcą, żeby złożyć rower idealnie dopasowany do swoich potrzeb.

jazda reise muller carrie

Kilka faktów o Riese & Müller Carrie

Nie będziemy tu szczegółowo opisywać podzespołów, bo każdy rower może być inaczej skonfigurowany. Warto jednak wspomnieć o kilku kluczowych elementach. Carrie daje możliwość zamontowania dwóch baterii. Na tej mniejszej, 545 Wh, z pełnym obciążeniem przejedziemy w trybie Auto około 60 km. W trybie Eco zrobimy ponad 100 km. Nie da się kupić roweru z innym silnikiem niż Bosh w serii CX, co jest akurat zaletą. W opcji dostępny jest też większy akumulator, ale w naszym przypadku ten podstawowy spokojnie wystarczał na codzienne warszawskie mikrowyprawy.

Drugą rzeczą, którą musimy pochwalić, jest system bezstopniowej przekładni Enviolo. To chyba najlepsze, czego używaliśmy. Biegi zmienia się płynnie i lekko. Co ciekawe – nie ma wskaźnika przełożenia, i według nas to zaleta. Z wcześniejszymi rowerami, gdzie mieliśmy wyświetlaną „falującą” linię, częściej myliliśmy się z doborem odpowiedniego przełożenia. W Carrie poleganie na intuicji dało dużo lepsze efekty.

Co ważne, Carrie pozwala również zamontować tylny bagażnik, na którym można przewozić dodatkowy bagaż, a nawet zamocować fotelik rowerowy. Trzeba jednak pamiętać, aby nie przekroczyć maksymalnego dopuszczalnego obciążenia roweru, które wynosi 200 kg, z kierowcą.

Carrie – jaki piękny rower!

„Ale piękny rower!” – takie słowa słyszymy bardzo często, jadąc Carrie ścieżkami Warszawy. Muszę się Wam przyznać: ten rower cargo to moja miłość od pierwszego wejrzenia. Jest mały, zgrabny, zwinny i ultra komfortowy. Kocham tę zamykaną skrzynię, która pozwala bez obaw zmieścić się wszędzie, a jednocześnie daje szansę, że rower wjedzie tam, gdzie zwykłe cargo miałoby problem – np. do windy czy pociągu.

miejski rower cargo riese muller carrie

Zamykana skrzynia, to dla nas prawdziwa rewolucja. Nagle okazało się, że można zostawić cały „majdan” w cargo, zamknąć skrzynię, przekręcić kluczyk – i tyle. Wszystko jest bezpieczne i poza zasięgiem wzroku.

Carrie na każdą pogodę

Jeśli planujecie wozić dzieci, must have to dodatkowy daszek chroniący przed słońcem, wiatrem i deszczem. Kiedy go zobaczyliśmy, pierwsza myśl była: „hmmm… kto do tak ładnego roweru wymyślił taką przedziwną osłonę?”. Wystarczyło jednak kilka jazd, by przekonać się, że to konstrukcja przemyślana w każdym detalu. Przede wszystkim – jest wysoka, odchylana, mocowana na magnetyczne zatrzaski. Nie utrudnia dzieciom wchodzenia, nie przeszkadza w jeździe. Ma odchylane i zapinane na magnesy boczki. Jej jedyną wadą jest to, że po zdjęciu zajmuje sporo miejsca.

Riese & Müller Carrie – cargo dla dwójki dzieci?

Nie samym designem żyje rower cargo – liczy się też praktyczna strona użytkowania i wygoda. Carrie daje możliwość przewiezienia dwójki dzieci. W zestawie znajdziemy dwa komplety pasów. Sprytnie zaprojektowana ławka łatwo dostosowuje się do potrzeb – wystarczy wypiąć dwie klamry, aby przekształcić ją w siedzisko dla jednego dziecka, lub całkowicie złożyć, by zwiększyć przestrzeń ładunkową.

Uczciwie jednak przyznamy, że Carrie najlepiej sprawdzi się jako rower dla jednego dziecka lub dwójki przedszkolaków. W przypadku starszych dzieci po prostu brakuje miejsca, aby wygodnie postawić nogi na dnie skrzyni. Dodatkowo sama kierwonica jest bardzo blisko skrzyni, więc przy większych dzieciach hamulce od kierownicy zaczepiają o głowy dzieci. Da się tego uniknąć przybliżając do siebie całą kierownicę. Uznajmy jednak, że nie można mieć jednak wszystkiego i jesteśmy w stanie wybaczyć Riese & Müller ten kompromis. Karo wspomina szerzej o tym także w naszym filmie.

Do samych pasów też mielibyśmy zastrzeżenia. Bez dodatkowych zagłówków pasy potrafią zsuwać się z ramion. Powiedzmy sobie jednak szczerze: niewiele modeli cargo ma dobrze rozwiązane systemy zapinania dzieci – zazwyczaj najlepiej sprawdzają się głębokie skrzynie, gdzie ramiona dzieci znajdują się poniżej górnej krawędzi.

Miejskie cargo w wydaniu Riese & Müller

Carrie został stworzony z myślą o mieście i ścieżkach rowerowych. Dzięki przedniej amortyzacji, szerokim i grubym oponom, a w naszym przypadku także dodatkowej amortyzacji pod sztycą, radzi sobie jednak znakomicie również w mniej komfortowych warunkach – np. na wysokich krawężnikach czy nierównych drogach. Nasze dzieci, po ponad 300 km, same stwierdziły, że to najlepsze cargo do jazdy, bo najmniej trzęsie.

Co więcej, Carrie prowadzi się niesamowicie lekko i bezpiecznie. Rower jest bardzo skrętny, co w miejskich warunkach – na wąskich ścieżkach, ostrych zakrętach na ślimakach zjazdów rowerowych z mostów, czy przy manewrowaniu między przeszkodami – daje ogromne poczucie kontroli. Kto mijał w cargo słupki na ścieżkach rowerowych, ten wie, o czym piszę. Nawet z pełnym obciążeniem rower zachowuje stabilność, a balansowanie nim jest intuicyjne. To jedna z tych cech, które docenia się szczególnie na zatłoczonych ulicach. W naszym przypadku, kiedy starsze dzieci jeżdżą już na własnych rowerach, a głównym pasażerem Carrie stała się Basia, oboje jednogłośnie stwierdziliśmy: Riese & Müller Carrie to rower stworzony dla nas. Jeśli macie jedno dziecko lub dwoje w małych odstępach wieku – i odpowiednią ilość $$$ – nie musicie się dłużej zastanawiać nad wyborem roweru cargo.

Recenzja powstała dzięki współpracy z Riese & Müller

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.