Z Polski zabraliśmy na Sardynię 5 rowerów. Wiedzieliśmy, że wyspa daje spore możliwości rowerowych aktywności, ale to co zastaliśmy na Sant Antioco – małej wyspie na południu Sardynii – przeszło w sumie nasze oczekiwania. Jeśli tylko przekroczycie most łączący obie wyspy, Waszym oczom rzucą się w oczy plakaty „Bike Island„.

O tym przeczytasz
Wybierz swoją ścieżkę rowerową
Na plakatach się nie kończy. Jest cała strona gdzie możecie znaleźć 10 tras rowerowych, podzielonych na 3 grupy – początkujące trasy, amatorskie oraz eksperckie. Znajdziecie tam nie tylko trasy, ale też pliki gpx, które można wgrać do telefonu lub zegarka, co ułatwia podróżowanie rowerem przez wyspę. Trasy też są wyznaczone słupkami na całej wyspie, ale nie jest ich wiele i gdyby właśnie nie wgrane trasy, to mielibyśmy problem gdzie skręcić lub zjechać.



Prawie wszystkie trasy zaczynają się z miasta Sant’Antioco i dzieje się tak z prostej przyczyny. Jeśli nie macie własnych rowerów, to właśnie w tym mieście możecie sobie wypożyczyć dwa kółka i ruszyć w trasę. Część tras jest pętlami, część jest typu w tę i z powrotem. Możecie, tak jak my, zacząć trasę w połowie i zrobić jej kawałek, który np. jest pętlą. Co kto woli, jak woli i na ile czuje się silny.




Trasy rowerowe Sant’Antioco
Jest super strona internetowa, są oznaczenia, ale nie ma ścieżek rowerowych. Oczywiście w zależności od trasy jaką wybierzecie, tak macie wyszczególnione jaki rodzaj nawierzchni jest dominujący. Te z gatunku łatwiejszych prowadzą częściowo ruchliwą drogą, więc po prostu trzeba uważać. Część jest szutrem, po którym się przyjemnie sunie, nawet 6-letniej Basi na jej 20-calowym woomie. Są jednak trasy z grupy pro, które się nie nadają dla dzieci. Jest na nich dużo kamieni, nierówności i mało utartych szlaków.





Malownicze południe, kamienisty zachód
Wybraliśmy się w sumie na dwie trasy rowerowe. Pierwszą amatorską z dziećmi wiodącą przez południowy wschód wybrzeża Sant’ Antioco. Drugą wybraliśmy się we dwoje. Na tapet poszła ekspercka trasa rowerowa przez centrum wyspy, zahaczająca o Grobowiec Giganta.




Jak wspomniałem, nie zaczynaliśmy tras ani nie kończyliśmy w Sant’ Antioco. Widoki nawet na tych odcinkach, które pokonaliśmy były spektakularne. Szczególnie w tej trasie żółtej, z dziećmi. Turkusowa woda wybrzeża Sant’Antioco o zachodzie słońca robi niesamowite wrażenie. W zasadzie co chwila mieliśmy ochotę się zatrzymać, by zrobić zdjęcie. Jeśli zabierzecie ze sobą kostiumy kąpielowe, to możecie też spokojnie zatrzymać się kąpiel na jednej z wielu plaż, jakie będziecie mijać.



Druga trasa była znacznie bardziej wymagająca. Zarówno pod względem nawigacyjnym, jak i nawierzchniowym. Widać również, że niewielu jest chętnych na te przejazdy, ponieważ czasami ścieżka nam „ginęła” z oczu i w zasadzie byliśmy na niej kompletnie sami – po drodze nie spotkaliśmy żadnych innych rowerzystów. Miejscem kulminacyjnym tej trasy jest Grobowiec Giganta – miejsce spoczynku największego z Nuragi – pierwszych mieszkańców Sardynii. Wspominamy o nich przy okazji trekingu w Tiscali.


Nie tylko plaże
Południe Sardynii, w tym Sant’Antioco, mimo pierwszego wrażenia, to nie tylko plaże — to naprawdę dobry kierunek podróży z dzieckiem, jeśli szukacie miejsca, gdzie można być w outdoorze z dzieckiem, a nie tylko spędzać czas w hotelu.. Trzeba jednak brać pod uwagę, że słońce w okresach letnich jest dość mocno wyczerpujące. Polecamy zatem wybrać się np. na trasy rowerowe po godzinie 16:00 lub wczesnym rankiem.




Nasze wyjazdy rowerowe na Sardynii wspierają trekkingowe elektryki Riese & Müller (Mario ma model Charger4, a ja Charger4 MIXTE), a dla dzieciaków mamy ebajki polskiej marki Eco Bike (model Youth). 6-letnia Basia z oczywistych względów ebajka nie posiada, więc do jej wooma 4 EXPLORE dokupiliśmy hol, który przyczepiliśmy do roweru Mario.



