Kiedy wydawnictwo Kropka zapytało czy chcemy objąć patronatem książkę o szkockich legendach i zamkach, podskoczyłam z radości. I nie dlatego że lubię duchy.
Dlatego że dorastałam w Janowcu, gdzie nad miasteczkiem góruje ruina XVI-wiecznego zamku i gdzie każde dziecko zna legendę o Helenie. Czarnej Damie, która w pełnię księżyca chodzi po krużgankach i szuka swojego ukochanego. Jestem przekonana że sama ją widziałam kilka razy po zmroku, kiedy z koleżankami podkradałyśmy się na zamek. Ale to między nami.
Legendy mają tę właściwość że zostają w głowie na lata. „Sekrety starych zamczysk” Theresy Breslin działają dokładnie tak samo.



O tym przeczytasz
O tym, jak Karo wychowała się na legendzie o Czarnej Damie z Zamku w Janowcu
Kiedy wydawnictwo KROPKA, z którym regularnie współpracujemy, zapytało nas kilka miesięcy temu, czy chcielibyśmy objąć patronatem książkę „Sekrety starych zamczysk. Ilustrowany skarbiec szkockich legend” Theresy Breslin z pięknymi ilustracjami Kate Leiper, aż podskoczyłam z radości!
No bo jak tu się nie cieszyć, kiedy pochodzi się z małego miasteczka z górującą nad nim Górą Zamkową, na której stoją ruiny XVI-wiecznego zamku, towarzyszące przez całe dzieciństwo. Każde dziecko w moim rodzinnym Janowcu zna legendę o Helenie, zwanej Czarną Damą, która w pełnię księżyca przechadza się po krużgankach zamkowych, wołając swojego ukochanego (dodam tylko, że po drugiej stronie Wisły zaś, jakieś 3 km dalej, w ruinach zamku w Kazimierzu Dolnym i Bochotnicy krąży duch Esterki – pięknej dziewczyny, w której zakochał się Król Kazimierz Wielki).
Sami więc rozumiecie, że legendy, tajemnice i różne strrrrraszne historie to coś, na czym wyrosłam. Historie te rozpalały moją dziecięcą wyobraźnię do tego stopnia, że jestem przekonana, że sama niejeden raz widziałam rąbek sukni Czarnej Damy, kiedy razem z koleżankami podkradałyśmy się po zmroku na Zamek (ale o tym nie mówcie nikomu, dobra?).
„Sekrety starych zamczysk” Theresy Breslin: Historia, która wciąga
Wracam jednak do „Sekretów starych zamczysk”, bo o tym jest przecież ten tekst. Theresa Breslin, znana z tworzenia przepięknych historycznych opowieści, w „Sekretach starych zamczysk” dzieli się swoją fascynacją zamkami i ich burzliwą przeszłością. Breslin chciała stworzyć coś, co w lekki i przyjemny sposób zachęci młodych czytelników do zainteresowania się historią – poprzez tajemnicze legendy, opowieści o duchach i romantyczne tragedie. I muszę przyznać, udało jej się to znakomicie!



Szkockie zamki i ich niesamowite historie
Książka prowadzi nas przez najbardziej fascynujące legendy szkockich zamków. Każdy rozdział to osobna historia. I tak mamy tu na przykład prawdziwą historię potwora z Loch Ness (zdradzę tylko, że dziewczynki będą zachwycone, bo to opowieść o tym, że dziewczyny mają moc!), jest też opowieść o Pyskatej Peggy (którą nazwano w taki właśnie sposób, bo potrafiła walczyć o swoje), jest tajemniczy potwór z zamku w Glamis (znanego zapewne dorosłym z Szekspirowskiego Makbeta), którego historia została napisana w równie tajemniczy sposób.
Znajdziemy tam również mnóstwo smaczków, jak np. legendę o Zamku Craigievar, który zainspirował Walta Disneya przy tworzeniu swojej wizji zamku Kopciuszka czy też zupełnie inną, niż wszystkie historię Czerwonego Kapturka (jeśli myślicie, że wiecie, kim był Czerwony Kapturek, to się grubo mylicie). Breslin łączy fakty historyczne z narracyjnymi elementami fikcji, co sprawia, że zarówno mały, jak i duży czytelnik czuje się, jakby naprawdę był świadkiem tych wszystkich wydarzeń.


Historia jest prze-cie-ka-wa! Trzeba ją tylko umieć opowiadać
No właśnie, najmocniejszą stroną książki Breslin są dobrze opowiedziane historie. A jak wiemy, dobrze opowiedziana historia ma niezwykłą moc! Nie tylko jest w stanie zatrzymać dzieci na dłużej, ale przede wszystkim sprawia, że te historie w nich zostają. Historie opowiedziane w sposób angażujący ożywiają postacie i wydarzenia historyczne. Dziecko może wyobrazić sobie, jak wyglądało życie w średniowiecznym zamku, poczuć emocje towarzyszące bohaterom legend. Dzięki temu historia przestaje być abstrakcyjnym zbiorem dat i faktów, a staje się czymś osobistym i angażującym.
Kolejną piękną warstwą książki są ilustracje Kate Leiper. Trochę takie w starym stylu, proste, akwarelkowe. Pięknie oddają ducha książki, nie przytłaczając samych historii. Dzięki temu narracja wybija się na pierwszy plan, grafiki przyjemnie ją dopełniają.



Dla kogo „Sekrety starych zamczysk”?
Myślę, że ta pozycja będzie idealna dla dzieci 8+. Historie opowiedziane w „Sekretach starych zamczysk” wymagają nieco większego skupienia chociażby z racji tego, że zawierają sporo szczegółów. Mimo że historie mieszczą się na kilku stronach, więc nie są to zbyt długie teksty, to język jest już trochę bardziej skomplikowany, słownictwo bogatsze, niż w prostych opowieściach dla najmłodszych. Jednym słowem, idealna pozycja dla szkolniaków.




Jakie jeszcze książki czytają nasze dzieci
W zasadzie wszystkie, absolutnie wszystkie książki KROPKI bardzo, baaaaardzo Wam polecamy! Ale jeśli miałabym wybrać kilka naszych ulubionych, byłyby to pewno:
- Infografika z serii Britannica, Andrew Pettie & Conrada Quilty-Harpera – pisałam o niej już wcześniej. Generalnie cała seria Brittaniki KROPKI jest niesamowita! Książki-cegły idealne na prezent z jakiejkolwiek okazji (albo i bez okazji!)
- Ale dziwne! Atlas hyziów, bzików i innych osobliwości, Clive’a Gifforda- też już o niej pisałam. Rewelacyjna książka dla małych ciekawych świata poszukiwaczy różnych dziwactw.
- Atlas Zaświatów. Przewodnik po podziemnych, ziemskich i niebieskich królestwach zmarłych, Emily Hawkins & Manasawii – przeciekawe historie dotyczące tego, jak ludzie na całym świecie wyobrażają sobie życie po śmierci. Znajdziecie tam zarówno Starożytną Grecję, mitologię Majów, słowiański Wyraj, chińską Armię Terakotową, ale też całe mnóstwo mniej znanych, a równie fascynujących, obszarów świata jak królestwo Kongo, wyspy w Cieśninie Torresa obok Aurtalii czy Lud Zuni z czerwonych skał Nowego Meksyku. Myślę, że ta książka doczeka się osobnego wpisu u nas na blogu :).
- Skrzat Gabrieli Rzepeckiej-Weis – absolutnie urocza, pełna magii opowieść o dwojgu dzieci, Adzie i Alku, w których domu trwają przygotowania do Świąt. Pewnego dnia rodzina dostaje tajemniczy list. Nadawcą listu okazuje się Centralny Komitet Świątecznych Skrzatów… więcej Wam nie napiszę, żeby nie zaspolierowac przyjemności czytania.
- W jedną noc dookoła świata, Małgorzaty Starosty – wzruszająca (nooo ja płakałam już na samym początku książki…), pełna magii opowieść o dziecięcej tęsknocie, marzeniach i miłości, co może góry przenosić. Bardzo Wam polecam!













