Co znajdziesz w naszym e-booku?
- ponad 75 stron z ponad 20 zestawami na drugie śniadanie do szkoły przetestowane przez nasze dzieci i przez nas samych
- przepisy szybkie do zrobienia rano, bez skomplikowanych składników
- inspiracje smakowe z naszych podróży, które dzieci pokochają
- polecajki lunchboxów, bidonów, termosów, które są trwałe, wygodne i nam się najlepiej sprawdzają
- zniżki do naszych zaprzyjaźnionych sklepów, m.in. Dobre Liski, Helpa, Miód od Kulmy, Paterns czy do wydawnictwa Mamania (kupisz tam m.in. moją książkę z 40% rabatem!)
- plik PDF — czytasz na telefonie, laptopie albo drukujesz
To jest dla Ciebie, jeśli:
- codziennie zastanawiasz się, co zapakować dziecku do szkoły
- chcesz, żeby śniadaniówka była zdrowa, ale też chętnie zjedzona (sama wiem, że to czasem loteria!)
- lubicie jeździć razem na wycieczki i szukasz sprawdzonych, łatwych do spakowania przekąsek na jedzenie w plenerze
- chcesz kupić porządną śniadaniówkę a nie sieciówkowy plastik, który szybko się rozpadnie










Marta –
Doskonały produkt, który powstał zdecydowanie za późno bo moje bąbelki wyrosły już z tego, bym ja im robiła śniadaniówki. Ale jako Matka Roku kupiłam dla nich, by robili już sobie sami :-) Także widzę wiele, naprawdę wiele zastosowań tych wspaniałych, kolorowych przepisów :-)
Agnieszka (zweryfikowany) –
Piękny e-book, fajne pomysły na śniadaniówkę, nieszablonowe, a proste w wykonaniu. A do tego piękna szata graficzna zachęcająca do spróbowania kolejnych przepisów. Polecam gorąco, zresztą jak wszystko co pochodzi od Our Little Adventures :)
Paweł –
Rewelacyjne przepisy! Mega proste, zdrowe i różnorodne. To idealne rozwiązanie na codzienne lunchboxy do szkoły i na wycieczki. Koniec z nudnymi kanapkami i marnowaniem jedzenia, a przygotowanie nie zajmuje dużo czasu. Gorąco polecam, kawał dobrej roboty!
Zosia –
Super ebook! Przepisy proste i łatwe, nie trzeba godzinami stać w kuchni i do tego jest szansa, że dzieci naprawdę będą to jeść a nie przynosić z powrotem. Zrobiłam wlasnie hummus i rzeczywiscie jest inny niż większość, które juz jadłam wczesniej! No i chlebek bananowy – ten przepis tez super. Fajnie, że Karo dzieli sie tym, co u nich się sprawdza a nie jak wiekszosc mam w necie pokazuje wystylizowane cukierkowe sniadaniówki. Jest kolorowo i przede wszystkim smacznie! Docecniam jako mama dwóch chlopakow :)). Bardzo polecam i czekam na kolejne przepisy i ebooki! bedę śledzić na Instagramie :)
Kamila Danaj @bemom.bestrong –
Aaaa mam i Ja ebooka !!! Cudo! Ja co prawda nie szykuję dzieciom lunchboxów do szkoły, ale jedzenie w plenerze to u nas absolutny must! Już wiem, że ten e-book będzie nam towarzyszył przed niejednym wypadem.
Przepisy są proste, szybkie i z łatwo dostępnych składników, czyli dokładnie takie, jakie lubię. Bez kombinowania, za to z mnóstwem fajnych pomysłów i inspiracji. I jest w czym wybierac: naleśniki, rzeczy do termosu(ktore uwielbiam,bo ciepło musi być), kanapki, muffinki, domowy hummus, coś na słodko… Każdy znajdzie coś dla siebie. ❤️
A do tego te zdjęcia! 😍 Piękne, kolorowe, pełne życia, z domu,z podróży małych i dużych. Wszystko wygląda tak apetycznie, że wiem, że nawet dzieci, przeglądając tego e-booka, same będą chciały próbować nowych rzeczy i pytać: „A możemy tego spróbować?” I to jest chyba najlepsza rekomendacja. ❤️
Wszystko jest cudownie opisane i dopracowane, a przede wszystkim przygotowane z pasją i sercem. Czuć, że za tymi przepisami stoi prawdziwe życie, doświadczenie mamy i masa rodzinnych przygód.
Już wiem, że kilka przepisów na stałe wskoczy do naszego outdoorowego menu.
Karo, Mario piękna robota!!! ❤️
Ściskam😘
Aneta Strelau – Guzowska (zweryfikowany) –
Kiedy dostałam tego e-booka, oczywiście najpierw przejrzałam go jako dietetyk. Ale też jako mama.
I wiecie, co mi się w nim spodobało? Normalność.
Bo naprawdę nie każda śniadaniówka dziecka musi wyglądać jak małe dzieło sztuki i spełniać dziesięć zasad zdrowego żywienia naraz. Możemy przygotować idealne pudełko, tylko co z tego, jeśli połowa wróci po południu do domu?
Tutaj są warzywa, owoce, strączki, ryby, jajka, nabiał, orzechy, domowe pasty. Ale są też naleśniki, makaron, focaccia czy coś słodkiego. I dla mnie właśnie tak wygląda normalne jedzenie dziecka. Różnorodność, a nie perfekcja.
Podoba mi się też, że te przepisy można potraktować jako inspirację, a nie instrukcję, której trzeba trzymać się co do grama. Można zmieniać składniki, wykorzystać to, co akurat mamy w lodówce, przygotować coś wcześniej i przede wszystkim dopasować jedzenie do swojego dziecka. Do tego zresztą zachęca sama autorka.
Czy jako dietetyk każdą śniadaniówkę zrobiłabym dokładnie tak samo? Pewnie nie. I właśnie dlatego mogę tę książkę polecić bez udawania, że wszystko musi być idealne.
Rodzicom nie potrzeba kolejnej presji wokół jedzenia dzieci. Potrzeba pomysłów, które da się wykorzystać w prawdziwym życiu. I tych tutaj jest naprawdę sporo.
mgr Aneta Strelau-Guzowska
dietetyk kliniczny, psychodietetyk