Wisła to jedna z najpiękniejszych i najdłuższa z rzek w Polsce. Jak się okazuje idealna i bezpieczna dla miłośników przygód i aktywnego wypoczynku. Nasza rodzinna wyprawa kajakowa rozpoczęła się w Karczewie, a zakończyła w Warszawie. Spływ kajakowy po Wiśle, to też idealny pomysł na jednodniową wycieczkę z Warszawy.

Kajakiem po Wiśle – trasy dla każdego
Mimo że mieszkamy w Warszawie od ponad 20 lat, to nigdy nie przyszło nam do głowy, żeby pływać kajakiem po Wiśle. Sami nie wiemy do końca czemu. W końcu robiliśmy już spływy Liwcem czy Świdrem. Ba nawet pływaliśmy po morzu Andamańskim.


Kajak wynajęliśmy w firmie Kajak w Stolicy, najstarszej wypożyczalni kajaków, SUP-ów i małych motorówek w Warszawie. Swoją siedzibę mają przy moście Łazienkowskim, po praskiej stronie Warszawy. Generalnie to był strzał w dziesiątkę! Chłopaki naprawdę znają się na rzeczy, a ich doświadczenie sprawia, że czuliśmy się bezpiecznie i w pełni przygotowany na przygodę na Wiśle.



Jak sobie wejdziecie na ich stronę, to możecie sobie wybrać trasę na spływ po Wiśle, o dowolnym stopniu trudności i długości. My w pierwszej decyzji zdecydowaliśmy się na jedną z dwóch najdłuższych tras Otwock- Warszawa. Na dwa dni przed planowanym spływem dostaliśmy telefon, że rzeka Świder (początek trasy) ma tak niski stan wody, że nie da się na niej spływać. Od razu zmieniliśmy na drugą, równie długą trasę Karczew – Warszawa.

Z Karczewa do Warszawy kajakiem
Wyposażeni w kapoki, kajaki, prowiant i wodę ruszamy po naszą przygodę. Czeka nas 23 km wiosłowania z prądem Wisły w kierunku Warszawy. Przewidywany czas 4 godziny. My pokonaliśmy tę trasę przez 4,5 godziny. W to wliczamy przystanek na środku rzeki, na jedzenie. Chwilowa przerwa na mieliznach Wisły – kilka dni po naszym spływie Wisła odnotował rekordowo niski stan w Warszawie.






Wisła na tym odcinku wciąż zachowuje swój dziki charakter – mijaliśmy malownicze piaszczyste wyspy, plaże, a także liczne ptactwo wodne. Szczególnie czaple szare robiły na nas ogromne wrażenie. To co jednak powaliło nas na kolana to widok na Warszawę od strony Wisły, zwłaszcza przy zbliżaniu się do miejskich bulwarów, był niezwykły. To zupełnie inna perspektywa na stolicę, która zachwyca swoją nowoczesną architekturą i pięknymi mostami. Nieskrywany entuzjazm wzbudziła również „gruba Kaśka”. To studnia infiltracyjna, której zadaniem jest pobieranie wody z Wisły, a następnie przesyłanie jej do stacji uzdatniania wody.
Warszawa z perspektywy Wisły to zupełnie inne miasto – magiczne, przyjazne, z naturą na wyciągnięcie ręki (albo wiosła!)



