Przez miesiąc codziennie pytałem dzieci jakim rowerem jedziemy. Przez miesiąc odpowiadały jednym głosem: żółtym.
Byłem sceptyczny wobec longtaila. Mieliśmy tradycyjne cargo, dzieci jeździły na własnych rowerach. Po co kolejny format? Po miesiącu z Loady 900 wiem że myliłem się w każdym szczególe — i rozumiem dlaczego rower cargo zmienia sposób w jaki rodzina porusza się po mieście i w trasie.

O tym przeczytasz
Rower cargo inny niż wszystkie
Po naszej ostatniej recenzji Velo de Ville FR8, które jest (nie)zwykłym rowerem cargo typu, jaki znamy od kilku dobrych lat, teraz przyszedł czas na inny wymiar cargo – Velo de Ville Loady 900. I to inny pod wszystkimi względami od tego, czego do tej pory używaliśmy. Loady 900 to longtail o bardzo szerokim i jednocześnie elastycznym zastosowaniu. No i oczywiście, jak to w przypadku Velo de Ville (VdV), możecie sobie sami skonfigurować rower według własnych potrzeb.
Skonfiguruj swoje Loady 900
Będę z Wami szczery. Na początku byłem sceptyczny wobec tego typu roweru. Ciągle zadawałem sobie pytania: „Po co, skoro można mieć tradycyjne rodzinne cargo?” albo „Czy to nie to samo, co zamontowanie fotelika na zwykłym rowerze?”. Jak bardzo się myliłem!
Po miesiącu codziennego użytkowania Loady 900 trudno będzie mi się z nim rozstać. Jeszcze trudniej będzie naszym dzieciom, które na pytanie, jakim rowerem jedziemy, od miesiąca odpowiadają jednogłośnie: „żółtym”.

Model, który testowaliśmy, to jedna z najwyższych możliwych wersji konfiguracji. Poniżej pokazujemy proces personalizacji roweru, gdzie można zmieniać praktycznie każdy podzespół. Każda modyfikacja od razu wpływa na cenę, więc nie ma niespodzianek przy finalnym zamówieniu. Co więcej, producent zapewnia, że gotowy rower trafi pod wasze drzwi w ciągu czterech tygodni.
Wracając jednak do podzespołów wykorzystanych w naszym testowym Loady. Ciężko jest je opisywać, choć i tak to zrobimy, ponieważ wasze rowery mogą być złożone na bazie całkowicie innych podzespołów nadal wysokiej jakości. To, co się jednak nie zmieni, to cała filozofia Loady 900. Mamy rower cargo typu longtail, który zapewnia nam dużą elastyczność zastosowania. Bardzo stabilną i solidną konstrukcję, z udźwigiem do 200 kg. To wszystko przy nieodpartym wrażeniu, że jedziemy cały czas zwykłym elektrycznym rowerem.



Geometria i koła — dlaczego Karo na 158 cm jedzie pewnie z dziećmi z tyłu
Rower wyposażono w 20-calowe koła zapewniające doskonałą zwrotność, a geometria ramy została zaprojektowana tak, by środek ciężkości nie przesuwał się podczas przewożenia dzieci z tyłu. To istotna cecha, szczególnie dla osób o mniejszej sile fizycznej lub tych niewielkich rozmiarowo, jak Karo na przykład (158 cm w kapeluszu :).

Automatyczna przerzutka ENVIOLO — ruszanie spod świateł bez myślenia o biegach
W Loady 900 mamy też automatyczną przerzutkę ENVIOLO AUTOMATiQ. Działa ona podobnie, jak skrzynia biegów w skuterze – po zatrzymaniu na światłach automatycznie przełącza się na najlżejszy tryb, a następnie dostosowuje przełożenie do kadencji pedałowania. Istnieje również opcja manualnej zmiany biegów, ale korzysta się z niej rzadko.

Silnik Bosch i aplikacja Flow — co robi różnicę w codziennym jeżdżeniu
VdV Loady są napędzane silnikami Bosha wraz z całym osprzętem towarzyszącym. Nasze Loady ma silnik Bosch Performance CX o momencie obrotowym 85 Nm. Patrząc na elastyczność tego silnika, wydaje nam się, że w miejskiej dżungli spokojnie też dawałaby sobie rada słabsza wersja SX, zważywszy, że prędkość maksymalna ze wspomaganiem to 25 km/h w obu przypadkach.




To co jednak robi różnicę i warto w to zainwestować, to bateria. Nasza, o pojemności 800 Wh, pozwala mi, z jednym dzieckiem z tyłu, przejechać w trybie miejskim, średnio ponad 70 km. Sprawdzałem to przez kilka tygodni codziennej jazdy.
Z kolei naszym silnikiem steruje Purion 200 wraz z uchwytem (ładowarką) do telefonu. Magia dzieje się po zainstalowaniu aplikacji Flow, która pozwala na wyświetlanie bieżących informacji z jazdy na telefonie. To, co jednak jest prawdziwym sztosem to możliwość nawigacji za pomocą map Mapbox/ Same – mapy są bardzo szczegółowe, ale jednocześnie czytelne. Prowadzenie jest dokładne z wykorzystaniem dostępnych ścieżek rowerowych. Aplikacja daje też możliwość zabezpieczenia roweru poprzez unieruchomienie napędu.

Blokada nóżki i światła Supernova — detale które mają znaczenie z dziećmi
Warto wspomnieć o dwóch ciekawych rzeczach wykorzystanych w LOADY. Pierwszym jest specjalna nóżka, na której stawiamy rower. VdV słusznie zauważyło, że gdy wkładamy dziecko na tylną kanapę lub wchodzi tam samo, a rower będzie stał na nodze, to ta noga się wcześniej czy później złoży (od ruchu dziecka). Dlatego też na kierownicy mamy specjalną blokadę, która uniemożliwia złożenie podpórki. Może teraz zdradzę tajemnicę, ale używałem też tego zabezpieczenia jako dodatkowego zabezpieczenie antykradzieżowego roweru.

Drugą rzeczą wartą odnotowania, są światła przednie Supernova M99. Ludzie, jak to świeci! Niejeden samochód ma gorsze światła, niż ten rower. Dodatkowo mamy dwa tryby świecenia. Wszystko to przy zapewnieniu odpowiedniego poziomu odcięcia światła (nie świecimy po okolicznych drzewach ani innym uczestnikom DDR po oczach).

Trzy konfiguracje i bagażnik na hak — co to zmienia dla podróżującej rodziny
Wspominaliśmy o elastyczności Loady 900, nie wyjaśniając czym jest ta elastyczność. Już naprawiamy to zaniedbanie. Otóż w konfiguratorze możecie wybrać sobie przynajmniej trzy zdefiniowane, gotowe zestawy. Cargo Kit Pro, Cargo Kit Pure oraz Bag holder.



Zestaw Cargo Kit Pro daje nam możliwość wygodnego posadzenia z tyłu roweru dwójki dzieci, dodatkowej osłony bocznej oraz ekstra poduszki na oparciu. Kit Pure to pół cargo towarowe, pół rodzinne. Bag holder to już zestaw do przewożenia sakw.
Dodatkowo możecie sobie dorzucić kosze, bagażniki, skrzynki. Co tam sobie życzycie i potrzebujecie.
Noooo może nie do końca. Zabrakło nam w Loady osłony dla pasażerów z tyłu. Przydałby się w opcji jakiś stelaż z kurtynami i daszkiem. O ile prowadzący jest raczej odporny na zacinający deszcz, tak dziecko nie znosi zbyt dobrze takich warunków. Swoją drogą to jedyna wada tego roweru, o ile można w ogóle ją nazwać wadą.
Jest jeszcze jeden element elastyczności, która jest super istotna dla podróżującej, aktywnej rodziny. Loady 900 możemy wsadzić spokojnie na bagażnik rowerowy montowany na hak samochodu. To jest dla nas mała rewolucja w podróżowaniu z młodszym dzieckiem i rowerami. Do tej pory musieliśmy „ciągnąć” ze sobą przyczepkę jako awaryjny transport, gdy małe nóżki zmęczą się kręceniem korbą. Teraz mamy fajne rozwiązanie.
Podsumowanie po miesiącu — dla kogo Loady 900 ma sens
Mimo że rowery tego typu na rynku już występują od jakiegoś czasu, to Loady 900 jest dla mnie innym wymiarem rodzinnego roweru cargo. Takie słowa to rzadkość w moich ustach, bo jak się już może przekonaliście mam często sceptyczno-wątpiące podejście, a i dość wysoko zawieszoną poprzeczkę. Coś czuję, że gdy nasze rodzinne cargo skończy swój żywot, to następny w kolejce będzie właśnie VdV Loady 900.


Jeśli zastanawiacie się nad różnymi typami rowerów cargo, wcześniej testowaliśmy też wyżej wymienionego Velo de Ville FR8, Riese & Müller Carrie oraz klasyczne cargo jak Babboe Mini. Każdy z nich sprawdza się w trochę innym stylu rodzinnej jazdy.
Materiał, z wielką przyjemnością, powstał we współpracy z Velo de Ville.



