Główna » Wystarczy tylko wyjść z domu – przepis na dziki weekend pod namiotem

Wystarczy tylko wyjść z domu – przepis na dziki weekend pod namiotem

Przez Karo

Często Wam tu piszę, że prawdziwa przygoda czai się tuż za rogiem. Wystarczy tylko wyjść z domu. I o ile dzieci zazwyczaj nie trzeba do tego przekonywać, dorośli często muszą mieć na to dowody. Nooo więc, proszę bardzo! Przed Wami więc dziki weekend pod namiotem za miastem! Pełny przygód, zachwytów, radości i małych wielkich odkryć.

Przepis na weekend pod namiotem dla prawdziwych dzikich dzieci – jak go zorganizować?

Jak co roku, mieliśmy jechać do naszych przyjaciół na wieś. Rodzinny dom babci naszej przyjaciółki na Lubelszczyźnie to miejsce, w którym od lat spotyka się kilka pokoleń. Zawsze śpimy w ponad stuletnim domu, dzieci biegają dookoła po ogrodzie, polach i lasach. W dzień siedzimy nad małym stawem, obserwujemy konie chodzące po padoku (czasem nawet dzieci na nich jeżdżą), zbieramy maliny, doglądamy warzywa w ogrodzie, czytamy książki, pijemy kawkę (duzi) i lemoniadę (ci mali), wieczorami robimy ogniska i wieczory filmowe. Relacje i wspomnienia budują się same.

Nic nie musimy, wszystko możemy. I to jest najpiękniejsze.

Weekend pod namiotem

Tym razem jednak pomyśleliśmy, że zrobimy mały twist w naszej corocznej tradycji. Kilka tygodni wcześniej do naszej kampanii outdoorowej CHODŹ NA DWÓR! dołączyła kultowa amerykańska marka Coleman z ponad 120-letnią tradycją (nooo powiem Wam, że jestem megadumna, że takie marki zgłaszają się do naszej kampanii!), która przekazała nam do testów rodzinny, ogromny, 8-osobowy namiot Octagon. Stwierdziiśmy więc, że pobyt za miastem będzie idealną okazją, by urządzić dzieciom weekend pod namiotem.

I wiecie co? To był strzał w dziesiątkę! Namiot nie tylko okazał się świetną bazą do eksplorowania okolicy, ale dał nam też ogromną wolność, niezależność i oddech. W ciągu dnia i wieczorami byliśmy razem z naszymi przyjaciółmi, dzieci biegały dookoła, gadaliśmy, przygotowywaliśmy wspólne posiłki a wieczorem mieliśmy swoją własną bazę na wzgórzu z widokiem na całą okolicę. Odwiedził nas nawet zaprzyjaźniony koń, Bonus! Noooo, było naprawdę magicznie.

Jakie produkty Colemana zabraliśmy ze sobą na weekend?

  • namiot Octagon Orange – nigdy nie sądziłam, że pokocham duże namioty! Ale lepiej późno, niż wcale, prawda? Zobaczcie, jaki duży wybór rodzinnych namiotów ma Coleman. Wszystkie są superwygodne, można je dostosowywać do tego, co się lubi. Można otworzyć je bardziej lub mniej, wpuszczając światło. Można potraktować też jako bazę na deszczowe dni – wewnątrz zmieści się komfortowo 8-10 osób.
  • spora lodówka mieszcząca wodę i jedzenie dla naszej 5-osobowej rodziny na weekend
  • 2 duże podwójne samopomujące się maty – noooo słuchajcie, to jest mega sztos! Nie tylko dosyć szybko (kilkanaście minut) same się pompują, ale także są meeeega wygodne
  • lekkie śpiworki Bikery – idealne na letnie ciepłe noce
  • kuchenkę z kartuszami Fyrepower PZ – nie rozstajemy się z nią nigdy! Jeździ z nami zarówno pod namiot, jak i na szlak
  • krzesełka campingowe, stolik, lampiony, poduchy, koce termiczne i kocyki, kubeczki, miseczki, aeropress – wiecie, wszystko to, dzięki czemu spanie pod namiotem będzie dużo bardziej komfortowe i… kolorowe :)

Aaaa, 25% zniżki dla Was!

Jest też nam supermiło przekazać, że w ramach naszej kampanii outdoorowej CHODŹ NA DWÓR! Coleman przygotował dla Was zniżkę!

Z kodem: aktywnirodzice dostaniecie 25% zniżki na kategorie namiotów rodzinnych, materace i maty, meble kempingowe i lodowki. Kod jest ważny do konca wrzesnia.

Fajnie, prawda?

Materiał powstał we współpracy z Coleman Polska.

Zostań z nami na dłużej!

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.