Najfajniejsze w Roztoczu jest to, że wciąż pozostaje ono mało znane. Dzięki temu znajdziecie tu puste ścieżki rowerowe, zapach prawdziwego lasu w Roztoczańskim Parku Narodowym, klimatyczne domy gościnne i autentyczny, niepodrabialny spokój. Ostatni długi weekend spędziliśmy właśnie tam, ładując nasze zielone baterie w otoczeniu starych drzew.
I chociaż znam te tereny jeszcze z czasów harcerskich, dopiero teraz, jako mama, w pełni dostrzegam ich wyjątkowość. Kiedy pokazujemy Wam nasz outdoor z dzieckiem], często pytacie o miejsca, w których można po prostu odetchnąć. Roztocze ma wszystko, czego potrzebują aktywne rodziny: świetnie przygotowane trasy, rzeki na spływy, stadniny koni i ten wieczny tryb chilloutowy, w którym naprawdę nic nie trzeba. Zobaczcie, jak wyglądał nasz roztoczański reset.

O tym przeczytasz
Gdzie leży Roztocze i dlaczego warto przyjechać tu na dłużej?
Roztocze to kraina leżąca na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu, ciągnąca się od Kraśnika aż do Lwowa. Najbardziej popularna jest środkowa część Roztocza, gdzie leży słynny Szczebrzeszyn (w którym chrząszcz brzmi w trzcinie), Zamość, Zwierzyniec czy Krasnobród. Okolice tych miejscowości to świetna baza wypadowa, by móc poznać cały region.
Na Roztocze można przyjechać zarówno na długi weekend, jak i na całe wakacje. W kilka dni na pewno nie uda nam się wszystkiego zobaczyć ani spróbować. Dlatego też dobrze jest zaplanować sobie tutaj chociaż chociaż tygodniowy urlop. Wtedy będziemy mogli i trochę pozwiedzać i trochę odpocząć, chłonąc to, co Roztocze ma najlepszego: ciszę, spokój i tryb nicnierobienia.
Nasze ulubione miejsca na Roztoczu (od parków po wodospady)
Roztoczański Park Narodowy i koniki polskie
Wiecie, ile mamy w Polsce parków narodowych? Jest ich aż 23! Strasznie dużo, prawda? My do tej pory byliśmy z dziećmi w 6 z nich: Bieszczadzkim Parku Narodowym, Białowieskim, Biebrzańskim, Karkonoskim, Tatrzańskim no i w Kampinoskim, niedaleko naszego domu. Teraz przyszedł czas na Roztoczański.
W Roztoczańskim Parku Narodowym, najbardziej zalesionym parku narodowym w Polsce, tak jak na każdym tego typu szczególnym obszarze, w zasadzie wszystko jest ciekawe i warte zobaczenia. Począwszy od potężnych borów jodłowych, a skończywszy na hodowli niewielkich koników polskich, będących symbolem Roztocza.
Wycieczkę warto zacząć w Zwierzyńcu. Auto parkujemy pod zabytkowymi budynkami browaru Zwierzyniec (poza dobrym regionalnym piwem są tu naprawdę smaczne lody!) i stamtąd pieszo albo na rowerach ścieżką przez las ruszamy w kierunku Stawów Echo.
Sama trasa to po prostu bajka: ogromny las, cisza, spokój, nawierzchnia dróg świetnie przygotowana – bez problemu przejedzie po niej wózek. Warto zabrać też koc i coś do jedzenia – miejsc do piknikowania jest całe mnóstwo.




Stawy Echo, czyli bezpieczne, płytkie kąpieliska ukryte w lesie
Po kilkudziesięciu minutach spokojnego spaceru (lub ok. 10 minutach jazdy na rowerze) docieramy do Stawów Echo – jednej z największych atrakcji Roztocza i Roztoczańskiego Parku Narodowego. Stawy Echo zostały założone w latach 30-tych XX wieku w miejscu rozległych mokradeł w dorzeczu rzeki Świerszcz. Pierwotnie było ich aż 9, teraz pozostało 4. Główny staw jest oparty o naturalną wydmę, co samo w sobie jest niezwykłą atrakcją.
Drugą wyjątkową rzeczą jest też głębokość stawów – są one bardzo płytkie, od 0,5 metra do 1,5 m., dzięki czemu są bezpieczne. W największych z nich, do którego można dostać się ścieżką leśną (lub samochodem, drogą asfaltową) zrobiono duże kąpielisko, w którym w sezonie są prawdziwe tłumy.
Z drugiej jednak strony, ze względu na panującą od kilku lat suszę, stawom grozi całkowite wyschnięcie – zbiorniki są zasilane wodami śródleśnego strumienia Świerszcz, który wypływa z torfowiska Międzyrzeki – obszaru objętego ochroną ścisłą. Najbliższe lato może więc być ostatnią okazją, by zobaczyć stawy w całej ich okazałości.








Szumy na Tanwi – Rezerwat przyrody nad Tanwią
Jeśli jesteście na Roztoczu z dziećmi, to koniecznie musicie przyjechać do Suśca – miejscowości, obok której znajduje się coś absolutnie zachwycającego, zwłaszcza dla dzieci. Słynne „szumy na Tanwi” to 24 malutkie wodospady, znajdujące się na odcinku 400 metrów w zakolu rzeki Tanew obok miejscowości Huta Szumy.
Szumy można obserwować z leśnej ścieżki prowadzącej wzdłuż rzeki. Samochód zostawiacie na parkingu przy Rezerwacie Przyrody nad Tanwią w Hucie Szumy (dawniej Rebizanty) i stamtąd ruszacie na kilkunastominutowy lub kilkugodzinny spacer wzdłuż rzeki Tanew (są różne trasy do wyboru z dodatkowymi pomnikami przyrody i leśnymi ścieżkami). My wybraliśmy ten krótszy odcinek.
Przez większą część szlaku ścieżka jest dosyć równa, jednak są momenty, kiedy trzeba przechodzić obok zwalonych pni drzew albo pojawiają się dosyć spore korzenie. Dobrze jest więc wszystkie rowerki, hulajnogi i wózki zostawić w samochodzie a dla maluszków zabrać ze sobą nosidłko.










Wodospad Jeleń – największy wodospad Roztocza
Ze ścieżki Szumów nad Tanwią można odbić w kierunku Wodospadu Jeleń – szlak niebieski zamieniamy na żółty. Krajobraz zmieni nam się diametralnie. Po około półgodzinnym marszu szeroką leśną ścieżką przez potężny bór sosnowy, docieramy do największego na Roztoczu wodospadu.
Jeleń ma – uwaga! – ponad 1,5 metra wysokości i ponad 9 metrów szerokości. Pewnie na kimś, kto rzadko ma do czynienia z wodospadami, malowniczy i naprawdę ładny Jeleń zrobi wrażenie. Jednak nasze dzieci, przyzwyczajone do islandzkich olbrzymów jak ponad 60-metrowy Skógafoss czy przeogromny dwukaskadowy Gullfoss, jak zobaczyły tego małego Jelenia, zapytały, czy właśnie po to szliśmy tu tak długo :). Musimy przyznać, że my też mieliśmy bardzo podobne wrażenie :).









Urokliwe miasteczka: renesansowy Zamość, Zwierzyniec i Krasnobród
Będąc na Roztoczu z dziećmi nie można ominąć miast i miasteczek Roztocza. Warto zajechać choćby na jeden dzień do Zamościa – przepięknego renesansowego miasta, którego Starówka z kolorowymi Kamienicami Ormiańskimi została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W Zwierzyńcu koniecznie trzeba zobaczyć pałac na wodzie a w Szczebrzeszynie pomnik słynnego chrząszcza. W Krasnobrodzie natomiast trzeba wykąpać się w Zalewie i przejść się na spacer leśną ścieżką do drewnianej Kaplicy św. Rocha.
Nasze patenty na aktywny czas na Roztoczu: rowery, kajaki i konie
Roztocze to fantastycznie miejsce na 3 (a w zasadzie 4) rodzinne aktywności: rowery, kajaki, konie i… leniuchowanie. Nam się udało prawie wszystko. I powiem Wam, że już nie możemy się doczekać powtórki.
Roztocze – trasy rowerowe z dziećmi (nasza pętla ze Zwierzyńca)
Ścieżek rowerowych jest całe mnóstwo. Począwszy od Roztoczańskiego Szlaku Rowerowego ze Zwierzyńca do Majdanu Sopockiego (46,5 km), przez ponad 32 szlaki rowerowe będące częścią potężnej sieci Green Velo, po mniejsze trasy, które można sobie planować samemu. My zrobiliśmy ok. 30-kilometrową pętlę ze Zwierzyńca przez Stawy Echo aż do Górecka Kościelnego. Była to trasa, którą, mimo kilku przewyższeń, spokojnie pokona 6-letnie dziecko, takie jak nasza Mania (Jasio na swoim rowerze zrobił ok. 20 km).













Spływy kajakowe na Roztoczu
Mimo że podczas naszego ostatniego pobytu na Roztoczu nie pływaliśmy kajakiem, to w mojej rodzinie tradycja spływów rodzinnych w tym regionie jest praktykowana co roku. Najbardziej przyjazną rzeką na leniwe, bezpieczne spływy rodzinne jest Wieprz (w przeciwieństwie do bardziej wymagającej Tanwi). Kajaki są dostępne niemal na każdym kroku a propozycji tras kajakowych jest w sieci całe mnóstwo. My polecamy rodzinny biznes Państwa Czochrów – PAGAJ, którzy organizują spływy na Roztoczu od ponad 30 lat.
Roztocze w siodle, czyli wakacyjny raj dla naszej Mani
Jak pewnie wiecie, nasza Marianka kocha konie. Sądzę nawet, że w zamian za choćby godzinną jazdę na koniu, mogłaby oddać tygodniowy przydział na bajki. Dlatego też podstawowym kryterium wyszukiwania naszych miejscówek jest bliskość fajnej i sprawdzonej stadniny koni, otwartej na potrzeby dzieciaków.
Na Roztoczu taką stadninę znaleźliśmy w Wólce Wieprzeckiej pod Zamościem. Podczas naszego pobytu na Roztoczu w Stajni Rozalia Mania jeździła codziennie. Z kolei Jasio i Basia tak bardzo zaprzyjaźnili się z końmi i kotami mieszkającymi w stajni, że smutno im było wracać do naszego domku. W pełni ich rozumiem – takich rodzinnych stajni z tak otwartymi na rodziny z dziećmi instruktorami spotkaliśmy bardzo mało. Co więcej, w Warszawie ich jak na razie nie znaleźliśmy.




❤
Roztocze z dziećmi – najlepsze na leniuchowanie!
No i last, but not least. Roztocze jest po prostu idealne na leniuchowanie! Nicnierobienie, odpoczywanie, czytanie książek, obserwowanie ptaków, rzucanie kamykami do rzeki, lepienie babek z piasku, szwędanie się po okolicy, pieczenie kiełbasek na ognisku, granie w planszówki i słuchanie świerszczy… To jest właśnie Roztocze z dziećmi. To jest właśnie ucieczka od miasta i stan umysłu, za którym tęsknimy. Sami powiedzcie, czego chcieć więcej? ❤





5 komentarzy
Super energia z tej podróży i fajnie opisane :-) Sądząc po strojach to było dość chłodno :-)
Jeśli wrócicie – zapraszamy również do nas @Etno Roztocze – ogrodu zabaw i rodzinnej strefy relaksu, gdzie Wasza piątka by fantastycznie wypoczęła a dzieciaki pobawiłyby się blisko natury. Jesteśmy 5km od Zwierzyńca.
Polecamy się etnoroztocze.pl
Bardzo dobry artykul. Przeczytalam kilka, zeby sie przygotowac na wyjazd do Roztocza (btw do tego samego domku) i wasz blog opisal wszystko jak najlepiej z mojego punktu widzenia. Dzieki!
Dzięki, cieszymy się, że na coś nasza praca się przydaje :-).
To prawda, że roztocze jest piękne, ale mało znane. Mieszkaliśmy na tych terenach 6 lat, więc poznaliśmy dużo pięknych miejsc. Większość tych sfotografowanych w artykule odwiedziliśmy.
Fantastycznie! Mamy plan na roztoczański weekend i wpis z propozycjami idealnie wpisuje się w nasze potrzeby:) Dziękuje!
Proszę jeszcze o podpowiedź- gdzie nocować? Las Zielone wiadomo, a może macie jeszcze jakieś sprawdzone adresy?
Pozdrawiam:)