Główna » Dubrownik – „Królewska Przystań”

Dubrownik – „Królewska Przystań”

by Mario

Dubrownik to jedno z takich miejsc, które po prostu trzeba zobaczyć. Zwłaszcza, jeśli tak jak my, jest się fanem „Gry o Tron”.

Dubrownik przyciąga Grą o Tron

Miasto kompletnie oszalało na punkcie „Gry o Tron”. Dubrownik „zagrał” Królewską Przystań, stolicę Siedmiu Królestw, w której toczy się część akcji serialu. A ponieważ produkcja bije rekordy popularności, to zarówno w Internecie, jak też w samym mieście można znaleźć mnóstwo krótszych i dłuższych propozycji wycieczek śladami serialowych scen. Ciężko jest znaleźć miejsce, w którym nie pojawia się jakaś grafika z Gry o Tron. Na blogach umieszczane są relacje i zestawienia zdjęć porównujące filmową Królewską Przystań z rzeczywistością (zobaczcie np. tu). Jak grzyby po deszczu wyrastają sklepy z serialowymi gadżetami a najbardziej popularną pamiątką z Dubrownika jest koszulka z napisem „Winter is coming” :-).

20170726_7468

Oglądamy Grę o Tron w Dubrowniku

My też daliśmy się ponieść emocjom i pierwszego dnia po przyjeździe, gdy dzieci już spały, siedliśmy na tarasie naszego mieszkania, z którego rozpościerał się widok na mury Starego Miasta i obejrzeliśmy jeden z odcinków. Było w tym coś naprawdę epickiego i magicznego. Fajnie było poczuć klimat tej gorączki serialowej na własnej skórze i przekonać się, jak wiele wysiłku włożyli producenci i scenarzyści „Gry o tron”, żeby zamienić Dubrownik i okolice w Westeros.

20170727_74831111
20170727_7490111

Stolica Dalmacji to coś więcej niż serial

To jedno z piękniejszych miast, w jakich byliśmy. Nic więc dziwnego, że jest na wszystkich listach „must see” w Chorwacji. Ilość turystów  skłania nawet coraz bardziej władze miasta do stosowania ograniczeń. W szczycie sezonu, na starym mieście, w jednym momencie potrafi być nawet 9 tys. osób!

Stare miasto w całości zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Kamienne białe domy przykryte czerwoną dachówką otoczone są ogromnym murem, po którym można chodzić, obserwując zarówno zapierający dech w piersiach widok na zatokę, jak i zwykłe życie mieszkańców miasteczka (czasem można nawet zajrzeć im w okna). Namacalna jest też wojna, która nie ominęła Dubrownika – 1 października 1991 r. zaczął się ostrzał miasta, w tym jego zabytkowej części. 

Dubrownik warto zobaczyć zarówno w dzień, jak i w nocy. Mimo natłoku turystów, o każdej porze robi niesamowite wrażenie. Fajnie trochę się tam poszwędać, pogubić w tych białych kamiennych uliczkach. W zasadzie na każdym kroku będzie czekało na nas coś pięknego: klimatyczna knajpka z muzyką na żywo czy pokazem filmu na ścianie, zapachy smakowitego jedzenia, koty wylegujące się w promieniach słońca albo sklepiki z lokalnymi produktami. Miasto ma w sobie jakąś magię, coś, co sprawia, że czujesz się tam po prostu dobrze i chcesz zostać na dłużej.

20170727_7534

Inne wpisy

1 komentarz

Paweł Długosz 28 czerwca, 2018 - 12:18

Fajna relacja i bardzo ładne kadry ale jak na mój gust lepsze byłyby bez nakładki i mimo wszystko bardziej kontrastowe.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.