Guatapé, Kolumbia — kolorowe miasto i skała La Piedra del Peñol - Our Little Adventures
Główna » Świat » Kolumbia » Guatapé i La Piedra del Peñol — najbardziej kolorowe miejsce w Kolumbii

Guatapé i La Piedra del Peñol — najbardziej kolorowe miejsce w Kolumbii

Przez Mario
kolorowe miasto Guatape

„Guatapé? Ale wam zazdroszczę!” — powiedziała recepcjonistka w naszym hotelu w Medellin, kiedy zapytała dokąd jedziemy dalej. Nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze, że będzie miała rację bardziej niż myśleliśmy.

Guatapé to jedno z tych miejsc, które trudno wytłumaczyć komuś kto tam nie był — trzeba po prostu pojechać i dać się zaskoczyć. Kolorowe kamieniczki, ogromna skała wyrastająca nad sztucznym pojezierzem i przypadkowe spotkanie ze starszym Panem z motorówką, które zmieniło nam cały plan dnia.

Guatapé — miasto które żyje kolorami

Do Guatapé można dostać się na dwa sposoby: albo autobusem z Medellin albo wynajętym samochodem. Jeśli kiedyś będziecie mieć dylemat, co wybrać, to polecamy Wam samochód. Ta niezależność, jaką on daje, jest tutaj nieprzecenienia.

Jednak pierwszą niespodzianką, jaką napotkaliśmy w kolorowym miasteczku było to, że w samym Guatapé nie bardzo można parkować. Dlatego auto zostawia się na ogólnomiejskim, płatnym parkingu.

Od pierwszych chwil czuć, że Guatapé to miasto, gdzie Kolumbijczycy przyjeżdżają odpoczywać. Ilość ludzi rośnie w mieście wprost proporcjonalnie do zbliżającego się weekendu.

Guatape - kolorowe uliczki, Kolumbia
Guatape - kolorowe uliczki, Kolumbia
Kolorowa uliczka Guatape w Kolumbii

Spacer po mieście — zwierzęta na elewacjach i chorizo na placu

Miasto rzeczywiście oczarowuje kolorami. Elewacje budynków opowiadają historię regionu, który jeszcze kilkadziesiąt lat temu wyglądał całkowicie inaczej. Całe pojezierze zostało stworzone przez człowieka. Koszty? Wysiedlenia całych wiosek. Mimo tego wszystko dookoła jest niesamowicie kolorowe i radosne. Mania z Jasiem w zasadzie przepadli w wąskich brukowanych uliczkach w poszukiwaniu, zadanych im wcześniej, zwierząt. Słyszeliśmy tylko okrzyki: „Ja mam, ja znalazłem”.

Centrum wszystkich wydarzeń to bezapelacyjnie duży plac, z kościołem i centralnie umieszczoną fontanną. To tu w weekend pojawiają się uliczni sprzedawcy, to tu można zjeść świeżo zrobioną chorizo (jej kolumbijską odmianę). Po zatłoczonym, głośnym Medellin nie dziwimy się, że Kolumbijczycy przyjeżdżają tutaj złapać chwilę oddechu.

Rejs motorówką — zalane kościoły i rezydencja Escobara

Musimy przyznać, że wiele rzeczy w czasie naszych podróży dzieje się przypadkowo. A my… no cóż, z reguły ulegamy takim zachętom losu. Taki właśnie przypadek spotkał nas na centralnym placu, gdzie poznaliśmy starszego Pana, który zaciekawiony naszym wyglądem, zagadał do nas bardzo dobrym angielskim. Kilka minut później umówiliśmy się z nim na zwiedzanie jezior przy Guatapé z poziomu jego motorówki. Okazało się, że razem z żoną ów Pan prowadzi również mały hostelik. Widzieliśmy wnętrza, rozmawialiśmy z właścicielami i szczerze możemy Wam polecić to miejsce.

Polecamy także sam rejs motorówką. Z perspektywy wody można zobaczyć nie tylko słynny głaz. Można zobaczyć dużo, dużo więcej. Mknąc po spojonych wodach pojezierza, jak zaczarowani słuchaliśmy opowieści Kolumbijczyków o historii wielkich wysiedleń, odnajdywaliśmy zalane kościoły i domy, wystające lekko nad poziomem wody. Z lekkim przerażeniem obserwowaliśmy opuszczoną i zniszczoną rezydencję bossa narkotykowego, Pabla Escobara bossa narkotykowego z Medellin, dowiadując się przy okazji mnóstwa ciekawych faktów z jego życia. Podziwialiśmy też nowoczesne wille bogatych mieszkańców Kolumbii, którzy przyjeżdżają tam na wakacje.

Punktem kulminacyjnym wycieczki było podpłynięcie pod samą skałę – La Piedra del Peñol. Musimy przyznać, że ten dziwny skalny monolit robi ogromne wrażenie.

La Piedra del Peñol — czym jest ta skała?

El Peñón de Guatapé, zwany również La Piedra Del Peñol, to ogromny monolit składający się głównie z kwarcu, skalenia i miki. Skąd się tam wziął? Nie do końca wiadomo. Wiadomo jednak, że leży tam od kilku milionów lat, ma 220 metrów wysokości i waży 66 mln ton. Przez setki lat skała była miejscem świętym dla mieszkających na tamtych terenach Indian Tahami. W roku 1940 rząd Kolumbii ustanowił skałę pomnikiem narodowym.

Jak wejść na La Piedra del Peñol z dziećmi?

Na ogromną skałę prowadzi 649 betonowych schodków – wspinaczka z dziećmi zajęła nam ok. 15 minut. Na szczycie mieści się trzykondygnacyjna wieża widokowa, sklepik z pamiątkami i produktami regionalnymi, jest też niewielka kawiarnia, z której roztacza się przepiękny widok na całe pojezierze z setkami malutkich zielonych wysepek. Nic dziwnego, że La Piedra Del Peñol stała się niezwykle popularnym miejscem wycieczek.

Z Guatape można dojechać w zasadzie pod samą skałę (ok. 5 min.). Parking znajduje się tuż przy wejściu na schodki. Z miasteczka można też dojechać kolorową rikszą (max. 15 min.), albo po prostu dojść na piechotę – droga zajmie nam pewnie ok. godziny.

Jak jeszcze można podziwiać tę niezwykłą skałę? Dla osób o zasobniejszych portfelach organizowane są loty śmigłowcem – co kilkanaście minut spod podnóża monolitu startują takie wycieczki.

Zostań z nami na dłużej!

3 komentarze

Mariola 10 stycznia, 2023 - 06:42

Właśnie wybieramy się do Kolumbii, więc pochłaniam wszystko co ma związek z tym krajem.
Wasze relacje czyta się fantastycznie!!!!!

Odpowiedz
Maciej Z. 19 sierpnia, 2020 - 09:48

Ile kolorów! Uwielbiam takie otoczenie, dla dzieciaków to musiała być frajda :)

Odpowiedz
FUKO 18 sierpnia, 2020 - 15:44

Jak patrzy się na takie zdjęcia, to człowiek natychmiast chce się pakować i wyruszać w podróż :) Pozdrawiamy!

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.