Główna » Zdrowie dzieci po wakacjach – nasza checklista

Zdrowie dzieci po wakacjach – nasza checklista

by Karo

Wakacje to czas, kiedy zdecydowanie wolno więcej. Więcej ganiania na świeżym powietrzu. Więcej czasu na placach zabaw i wycieczek rowerowych do lasu. Ale też więcej słodyczy, fastfoodów i siedzenia do późnej nocy. A jeśli wolno więcej, to warto potem zadbać o zdrowie naszych dzieci. Jak to zrobić? Podrzucamy Wam naszą sprawdzoną checklistę.

Nasza lista odhaczana jest regualrnie od kilku lat. Dzięki temu pamiętamy nie tylko o robieniu badań okresowych i kontrolnych wizytach u specjalistów, ale też pozwala nam na prowadzenie zdrowego i aktywnego życia z dziećmi. To taki nasz drogowskaz, w którą stronę chcemy iść, żeby było nam w życiu dobrze. I fizycznie i psychicznie. Jak na razie, działa całkiem sprawnie.

❥❥❥

Piramida zdrowego żywienia dla dzieci – wracamy do dobrych nawyków

Wiadomo, że wakacje to dużo mniej restrykcyjne podejście do ilości cukru, tłuszczów i węglowodanów (zwłaszcza jak są to wakacje u Babci :). Wszyscy to znamy – lody, żelki, frytki i fastfoody złapane na mieście. Dlatego po kilku tygodniach takiego jedzenia, wracamy do dobrych nawyków. Nam pomaga w tym przyklejona na lodówce piramida zdrowego żywienia dla dzieci + bardziej rozbudowane zalecenia stworzone przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – PZH. Po wakacjach zawsze lądują na naszej lodówce a dzieciaki codziennie do nich zaglądają. Dodatkowo mamy jeszcze przyczepione kartki z codzienną porcją warzyw i owoców, które Mania przyniosła z przedszkola. Zaznacza się tam codziennie, jakie warzywa i owoce zjadło się danego dnia. Naprawdę fajna przypominajka.

źródło: Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – PZH

❥❥❥

Nadal dużo się ruszamy

Wiecie, że współczesne maluchy przebywają na świeżym powietrzu ponad połowę mniej czasu niż miało to miejsce, kiedy my byliśmy mali? My nie wyobrażamy sobie dnia bez chociażby krótkiego spaceru czy zabawy na placu zabaw. Staramy się też jeździć przez cały rok do pracy czy przedszkola na rowerach. Nie ma znaczenia, czy na dworze jest +20 st. C czy 0 st. i pada deszcz.

Nie ukrywam, że dużym motywatorem do wyjścia na zewnątrz jest nasz pies. On po prostu musi wyjsć na dwór minimum 3 razy dziennie. A my z kolei wychodzimy też z założenia, że spokojne i szczęśliwe dzieci to dzieci wybiegane. Chyba każdy rodzic ceni sobie możliwość niezakłóconego snu w nocy, prawda?

Poza tym, aktywne przebywanie na świeżym powietrzu zapobiega m.in. otyłości, krótkowzroczności, wzmacnia odporność i lepsze dotlenienie organizmu, co z kolei wpływa na lepsze samopoczucie, szybsze uczenie się i lepszą koncentrację, rozwija wyobraźnię, rozwój psychomotoryczny i sprawność manualną. Całkiem sporo, jak na „zwykłe” ganianie się, jazdę na rowerze albo wygibasy na trzepaku, co? 

❥❥❥

Nadal mamy dużo kontaktu z naturą

W wakacje dużo czasu spędzamy w przyrodzie – często jesteśmy w lesie, chodzimy po górach, piknikujemy na łąkach i w parkach. Po wakacjach staramy się utrzymać tę regularność. Dlaczego? Wyniki badań są jednoznaczne. Pisaliśmy o tym nie raz. Dzieci mające stały kontakt z naturą wyrastają na szczęśliwych dorosłych. Dzieci te mają po prostu o połowę mniejsze ryzyko rozwoju problemów psychicznych jako dorośli. Co więcej, im częściej dzieci spędzają czas w przyrodzie, tym mają wyższe wyniki w zakresie zdrowia psychicznego jako dorośli. Co ciekawe, kluczowe jest tu codzienne otoczenie, w którym dzieci wyrastają. Od publicznych parków, miejskich terenów zielonych (skwerki, place zabaw), czy nawet widok z okna. Dlatego też wracając z przedszkola, pracy czy szkoły, zawsze wybieramy drogę przez park lub chociaż jakiś skwerek. Naprawdę daje nam to niesamowicie dużo!

❥❥❥

Wzmacniamy odporność dzieci

Odporność dzieci buduje się bardzo długo. Lekarze mówią, że pełną zdolność immunologiczną osiągamy dopiero około 12 roku życia. Poza tym, dzieci chodzące do żłobka czy przedszkola są dużo bardziej narażone na kontakt z wirusami, dlatego też często chorują. 6-8 infekcji w roku to norma. Nie da się tego przeskoczyć. Jeśli jednak dziecko choruje częściej, powinniśmy się temu uważniej przyjrzeć.

A czy da się wzmocnić odporność dziecka, by łagodniej przechodziło infekcje (zwłaszcza jesienią) albo szybciej się uodporniło? Jak najbardziej tak. Wystarczy regularnie i zdrowo jeść (patrz piramida zdrowego żywienia dzieci), spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu, nie przegrzewać się i dać się dziecku porządnie wysypiać. My dodatkowo podajemy dzieciom przez cały rok witaminę D, wrzucamy miód i produkty z miodu gdzie tylko się da i zachęcamy do jedzenia kiszonek – naturalnych probiotyków. No i często zmieniamy otoczenie, w którym przebywamy. Nasze podróże działają tu jak złoto!

Rodzina na szlaku Roque de Toborno podczas trekkingu na Teneryfie

❥❥❥

Robimy badania kontrolne u dzieci

Macierzyństwo nauczyło mnie wielu rzeczy. Jedną z nich jest robienie regularnych przeglądów zdrowia całej naszej rodziny. Doskonale wiem, że zapobiegać jest nie tylko łatwiej, ale też taniej i szybciej. Dzięki takim kontrolnym badaniom wykryliśmy na przykład mnóstwo różnych infekcji u dzieci, które nie dawały żadnych objawów. Wystarczyło pobrać krew i zrobić morfologię. Podobnie było z przerośniętymi migdałami u Jasia czy zmianami na skórze u Basi. Wcześnie wykryte pozwoliły na szybką interwencję.

Takie przeglądy, połączenie jeszcze z wizytami u stomatologa i okulisty, robimy minimum raz w roku. Co ważne, nie jest to styczeń czy luty, jak u większości ludzi, którzy mają postanowienia Noworoczne, by o siebie zadbać. Wiemy, że okres zimowy to więcej infekcji i większe kolejki do lekarzy. Dlatego dużo łatwiej badać się jest latem – nie ma wtedy problemu z dostaniem się na wizytę do lekarza. Jednak teraz, kiedy nadal obowiązują obostrzenia związane z COVID-19, umówienie się na stacjonarne badania jest dużo trudniejsze. Poza tym, atmosfera pobierania krwi w obcym miejscu, gdzie wszyscy, łącznie z dzieckiem, muszą być w maseczkach, nie należy do najprzyjemniejszych doświadczeń.

❥❥❥

Badania w przychodni czy wizyta domowa?

Kiedy więc serwis uPacjenta.pl zaprosił nas do współpracy, żebyśmy mogli pokazać naszym Czytelnikom, że możemy takie badania kontrolne wykonać w domu, zgodziliśmy się od razu. Wiecie, dlaczego?

Z dwóch powodów. Po pierwsze wiemy, że regularne sprawdzanie zdrowia naszych dzieci jest hiper ważne. Po drugie, bo serwis ten to fantastyczne ułatwienie dla wszystkich rodzin z dziećmi. Badania odbywają się w domu – miejscu, które dziecko zna i w którym czuje się bezpiecznie. Maluch może siedzieć na kolanach rodzica, mieć wokół siebie wszystkie swoje przytulanki albo założyć ulubiony strój superbohatera (jak widzicie u nas na zdjęciach), by dodał mu trochę swojej mocy. Poza tym, wizyta odbywa się w godzinach, które nam odpowiadają. Nie stoimy w kolejce, nie zrywamy się wcześnie rano, by dojechać do przychodni. Nie stresujemy się tym, że nie zdążymy. A tego stresu nie przenosimy na dziecko.

No i najważniejsze – LUDZIE. Pielęgniarki i pielęgniarze pobierający dzieciom krew rzeczywiście potrafią z dziećmi współpracować. Wiedzą jak z nimi rozmawiać, przekraczając próg domu od razu witają się z dzieckiem po imieniu. Z przyjemnością pokazują zawartość swojej skrzyni skarbów. Są mili, ciepli i słuchający potrzeb dzieci. Nie zmuszają do badań na siłę, umieją od razu znaleźć najbardziej poukrywane żyłki. A jeśli mały pacjent współpracować nie chce, to proponują przyjazd w innym terminie.

Ile ja bym dała, by właśnie tak wyglądał nasz cały system ochrony zdrowia dzieci! Mania z Jasiem uniknęliby tych wszystkich okropnych doświadczeń i traum związanych z inwazyjnymi badaniami, których doświadczyli podczas pobytów w szpitalu i w czasie kontrolnych wizyt w przychodniach.

❥❥❥

Pakiet Zdrowe dziecko po wakacjach

Z reguły robimy dzieciom podstawowe badania krwi i moczu. Jednak w tym roku, po konsultacjach ze specjalistami pracującymi w serwisie, zdecydowaliśmy się rozszerzyć zakres badań. Wybraliśmy pakiet „Zdrowe dziecko po wakacjach”, który powstał dla takich dzieci jak nasze – aktywnych, spędzających dużo czasu na świeżym powietrzu, biegających po lesie, czy nocujących pod namiotem. Poza podstawowymi badaniami, takimi jak ogólne badanie moczu czy pełna morfologia krwi, w skład pakietu wchodzą także inne badania.

I tak na przykład wiadomo, że w lecie najłatwiej o ukąszczenie przez kleszcza, co z z kolei zwiększa ryzyko zachorowania na boreliozę. U części pacjentów objawy boreliozy mogą występować stosunkowo późno. Badanie natomiast pozwala na wczesną diagnostykę. Dlatego też badanie w kierunku boreliozy także znalazło się w pakiecie.

Podobnie z badaniem określającym poziom przeciwciał przeciw COVID-19. Warto sprawdzić, czy w trakcie wakacji nie doszło do zakażenia lub – jeśli wiemy, że dziecko przechorowało – zbadać poziom przeciwciał, by ocenić aktualną odporność. Dodatkowo, u dzieci zaszczepionych możemy sprawdzić również, na jakim poziomie utrzymuje się poziom przeciwciał po podaniu szczepionki. Pozostałe badania są tak dobrane, aby móc ocenić ogólny stan zdrowia, ewentualne infekcje, zdiagnozować wczesne nieprawidłowości w zakresie metabolizmu węglowodanów i tłuszczy czy chorób tarczycy.

Pełny zakres pakietu to: morfologia krwi (pełna), rozmaz ręczny (manualny), OB, CRP, glukoza, cholesterol całkowity, ALT, AST, elektrolity (sód, potas), wapń całkowity, TSH, IgE całkowite, ASO, koronawirus SARS-CoV-2, przeciwciała neutralizujące anty-S, ilościowo, borelioza IgG, badanie ogólne moczu.

❥❥❥

Jak u nas przebiegało domowe badanie?

Pani pielęgniarka przyjechała do nas o 7.00 rano. Poprzedniego dnia długo rozmawialiśmy z dziećmi o tym, co się będzie działo, kto do nas przyjedzie i dlaczego pobranie krwi jest tak ważne. Chcieliśmy ich maksymalnie dobrze przygotować, żeby nie było żadnego zaskoczenia. Nie mówiliśmy, że nie będzie bolało. Nie ściemnialiśmy, że to będzie małe ukłucie komara. Dzieciaki wiedziały, że zaboli. Wiedziały też jednak, że my będziemy cały czas obok. W każdej chwili gotowi trzymać za rękę, przytulić i pocieszyć.

Marianka zdecydowała się poddać badaniu jako pierwsza. Ku naszemu zaskoczeniu, zareagowała wyjątkowo spokojnie. Po prostu wyciągnęła rękę i dała sobie pobrać krew. Siedziała bez ruchu, cierpliwie czekając na koniec. Przy samym ukłuciu była tylko jakaś mała łezka. Pani pielęgniarka cały czas mówiła jej, co robi, opisywała krok po kroku cały proces, tłumacząc, że w ten sposób bada zdrowie dzieci. Byliśmy z Mario w szoku, jak to wszystko gładko poszło.

Z kolei Basia powiedziała, że chce zaraz po Mani. Tu nie było już tak łatwo, choć początek, aż do samego ukłucia, był wyjątkowo spokojny. Jednak jak tylko igła zbliżyła się do żyłki, Basia zaczęła płakać, nie chcąc kontynować badania. Wcale się temu nie dziwię, Basia to przecież maluszek. Dwulatek jeszcze nie przyswaja informacji, że coś robi się dla jego dobra i że czasem badanie bywa nieprzyjemne. Ostatecznie krew do badania udało się pobrać a Basia niemal natychmiast się uspokoiła. Myślę, że kolorowe plasterki i możliwość wybrania kilku dodatkowych naklejek zrobiły swoje ❤.

Jasiek z kolei zupełnie odmówił współpracy. Po prostu nie dał się ukłuć i już. Był płacz, było wyrywanie się z rąk i chowanie za kanapę. Sądzimy, że ciągle jeszcze żywe są u niego wiosenne wspomnienia z pobytu w szpitalu, kiedy miał wycinany migdał. I choć sam pobyt w szpitalu był raczej przyjemny, to kilkukrotne próby wbijania wenflonu przez niezbyt przyjaźnie nastawioną panią pielęgniarkę nie zostawiły w nim miłych wspomnień. Do tej pory Jasiek reaguje alergicznie na sam widok igły ze strzykawką. Nawet będąc ubrany w strój swojego ulubionego superbohatera ❤.

Podjęliśmy więc kilka prób przekonania go do zabiegu. Całkowicie bezksutecznie. Uznaliśmy więc, że nic na siłę. Najwyraźniej musi minąć jeszcze trochę czasu, żeby Jasio przepracował sobie te wszystkie negatywne emocje. Kolejną wizytę umówimy za jakiś czas. Zresztą serwis uPacjenta.pl to umożliwia, wiedząc, że nie zawsze mali pacjenci mają ochotę na badanie.

❥❥❥

Jak umówić się na domowe badania krwi?

Nic prostszego! Wystarczy wejść na stronę uPacjenta.pl i wybrać interesujące nas badanie. Po wykonanym badaniu wyniki są dostępne na platformie, do której dostaniemy hasło dostępu. Co ważne, wyniki można skonsultować online podczas rozmowy telefonicznej z lekarzem albo diagnostą laboratoryjnym lub online na platformie konsultacji uPacjenta. Jeśli będą jakieś odchylenia od normy, dostaniemy konkretne zalecenia, co robić dalej: czy konieczne są bardziej szczegółowe badania, czy może wizyta u specjalisty. Super sprawa, która bardzo dużo ułatwia!

❥❥❥

I na koniec – zniżka na badania ode mnie ❤

Regularna cena pakietu ZDROWE DZIECKO PO WAKACJACH, który wybraliśmy dla naszych dzieci, to 299 zł. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie miała dla Was niespodzianki :). Z kodem KAROLINA20 dostaniecie 20% zniżki na wszystkie badania domowe (nie tylko na ten pakiet). Kod jest ważny do 30 września 2021.

Myślę, że taka wizyta domowa i pobranie krwi w bezpiecznych i oswojonych dla dzieci warunkach to naprawdę fajna opcja. Nam uzmysłowiła jedną ważną rzecz. Obecnie naprawdę wiele rzeczy można załatwić bez wychodzenia z domu. Ostatni rok dobitnie nam to pokazał. Profilaktyka i dbanie o zdrowie dzieci nigdy nie były tak łatwe, jak teraz. Wystarczy telefon i dostęp do Internetu. Resztę zrobią za nas specjaliści.

Jeśli macie do mnie jakieś pytania związane z naszą checklistą, piszcie śmiało! Chętnie podzielę się naszym doświadczeniem! No i koniecznie napiszcie, co sprawdza się u Was. Chętnie poczytamy i się poinspirujemy!

❥❥❥

1 komentarz

Aneta 20 sierpnia, 2021 - 21:56

Cieszę się, że poznałam tutaj taką formę badania dzieci. Zwłaszcza, że mam jakiegoś szczególnego pecha, by dostać się z moim dzieckiem do przychodni (zawsze zadzwonię o te „2 minuty za późno” – i mają wypchany grafik). Proponują tylko badanie online? Badanie online 3 latka ? – NIGDY! Dlatego dobrze wiedzieć, że jest taka forma wizyty 🙂

Reply

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.