Cayo Santa Maria

by Mario
Dzień 11
Przyszedł nasz czas na odpoczynek po zwiedzaniu, ale żeby go zacząć musieliśmy dostać się na Cayo Santa Maria. Wyspę na północy Kuby. Punktem przesiadkowym było właśnie miasto Santa Clara. Na wyspę jest około 80 km i niestety nie jeździ na nią żaden publiczny środek transportu. Wykorzystują ten fakt taksówkarze, ponieważ ceny przejazdów są ustawione na horrendalnie wysokim poziomie. Za podróż taksą zapłaciliśmy 80CUC!!! W drodze pogadaliśmy z kierowcą i okazało się, że wrócić też nie ma jak inaczej. Nasz budżet powiedzmy, żę kurczył się dość szybko, nie wspominając, że marzył się nam pobyt w hotelu z widokiem na morze :-). Dość duże zaskoczenie spotkało nas przed samym wjazdem na ślepą drogę prowadzącą przez wszystkie wyspy, ponieważ zostaliśmy wylegitymowani przy samym wjeździe na nią, okazało się, że Kubańczycy poza pracownikami hoteli nie mają prawa wyjazdu na wyspę. Prawdopodobnie, że bardzo blisko jest stamtąd do Miami. Dojechaliśmy do hotelu Huso Cayo Santa Maria Beach, typowy hotel dla „olinkuzowiczów”. Zapłaciliśmy za pokój, poszliśmy się odświeżyć, coś zjeść – ja nie jadłem od ponad 24h i dalej na plażę. Mnie się udało zjeść coś ciepłego, za to Karo tym razem przechodziła to samo co ja dzień wcześniej. Wydaje się nam, że to taki jednodniowy wirus był, a zaraziliśmy się nim w autobusie do Santiago, tylko z różną częstotliwością nas dopadał 🙁 Plaża rzeczywiście jest iście rajska. Jako że nie mamy w ogóle doświadczenia w pobytach w takich przybytkach dobroci i luksusu to dziwiło nas, że ludzie siedzą na plaży z ogromnymi kubkami termicznymi. Dopiero później zrozumieliśmy, że nie chce im się biegać do baru po alkohol, bo tam go rozdają w kubkach 0,2 ml. 
Dzień 12 
To dzień największego naszego relaksu, nie robiliśmy nic konstruktywnego, w pełni wypełniliśmy swój plan 🙂 Z ciekawostek można dodać, że bardzo dużo Polaków było w tym hotelu. Udało się nam nawet jedno starsze małżeństwo zagadać, okazało się, że większość rodaków to emigranci z Kanady. Wakacje dla Kanadyjczyków na Kubie to najtańsza forma spędzania wolnego czasu. 2 tyg w hotelu allin plus przelot kosztują ich 500$ kanadyjskich, przy czym różnica temperatur to jakieś 50 stopni. Tego dnia też postanowiliśmy, że kolejny dzień na plaży to już dla nas za dużo nic nie robienia i wykupiliśmy sobie: ja nurkowanie, a Karo rejs katamaranem. Zbiórka rano w recepcji.
Dzień 13 
Dzień zaczął się dość wcześnie. W recepcji czekaliśmy na autokary, które nas zabiorą na nurkowanie i katamaran. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że nurkowanie miałem równie nieudane jak na Rancho Luna. Tu jeszcze dochodziły silne prądy. Podsumowując moje cztery nurkowania można powiedzieć, że nie było warto. Z perspektywy Karo jej wyjazd był dużo lepszy. Poza natrętną i nawiedzoną trochę Kanadyjką, było pływanie z rurką oraz z delfinami. Niestety ze względu na fasolkę w brzuchu Karo nie mogła wejść do wody z delfinami. Pobiedzili, że mimo wszystko to są ciągle zwierzęta, które mogą niechcący np. uderzyć ją swoim ciałem w brzuch.Po powrocie do hotelu dowiedzieliśmy się, że na drugi dzień jest transfer z hotelu do Hawany, koszt od osoby 15CUC, przeżyliśmy duży szok, po wcześniejszych 80CUC.  Dzień ponownie zakończyliśmy na plaży :-). 
Dzień 14
Autobus do Hawany startował koło 13:30, postanowiliśmy wykorzystać ten czas na plażowanie. Sama podróż do Hawany była dość długa, koło 6h. Po drodze zrobiliśmy sobie przystanek w Santa Clara, mieście rodzinnym Che. Dokładnie to zatrzymaliśmy się przy Muzeum Che Guevary. W Hawanie byliśmy późnym wieczorem, przywitała nas uśmiechnięta Cari. Pierwsze co powiedziała to to, że mój hiszpański po tych dwóch tygodniach znacznie się poprawił :-).

5 komentarzy

Esss Luty 2, 2015 - 00:31

to jeszcze jedno pytanie 😉 Może bardzo głupie… czy takie podróżowanie z miejsca na miejsce z WALIZKAMI, bardzo utrudni nam tam życie? Mam na myśli, że mogą się nie zmieścić do samochodu, albo będzie z nimi problem w autobusie? Pakowaliście się w oboje na tą podróż w plecaki? 😉 Bo mamy w planie, Hawana-Varadero-Trinidad-Santa Klara- Cayo Santa Maria- Hawana (inne które wskoczą stricte po drodze) Z góry dziękuję za rady 🙂

Reply
Mario Luty 2, 2015 - 16:50

Naszło mnie pytanie po co wciskacie Varadero w wasz plan podróży skoro chcecie pojechać na Cayo Santa Maria? Z  tego co przeczytałem przed naszym wyjazdem to nie warto tam jechać. 

Co do transportu. To przede wszsytkim odpusciłbym jakiekolwiek walizki. Sprawdzają się tylko plecaki. W Trinidadzie, Hawanie ulice są albo podziurawione albo brukowane. Także my od początku celowaliśmy w plecaki i tak też się spakowaliśmy. Nigdzie nie było problemu żeby cokolwiek gdziekolwiek zmieścić. Autobusy są wielkości naszych PKS, do samochodu też się zmieszczą bagaże. Jedynie, jak będziecie jechać starym autem i kierwca się zgodzi to poproście o wrzucenie bagażu na tyłu. Często jest tak, że w tych starych atuach montują dodatkowe baki na paliwo, co kończy się czasami tym, że plecak śmierdzi benzyną. 

Reply
Esss Luty 2, 2015 - 17:44

Dlaczego Varadero? Bo czytałam już wiele blogów i na kilku z nich jednak polecaja spedzić tam ze 2-3 dni na totalnym chillu na plaży:) Jedna dziewczyna napisała nawet, że był to punkt o który najbardziej kłóciła się z mężem, ona absolutnie nie chciała tam jechać, wygrał mąż,a przy okazji i ona, bo napisala, że bardzo by żałowała jakby jej nie namówił na Varadero:) Może to i komercja, ale plaże są jednymi z najpiękniejszych na świecie:) Chce ją więc zobaczyć, jak i tą w cayo santa marta i playa ancon 😉

Reply
Esss Styczeń 31, 2015 - 00:56

Na jakiej stronie rezerwowaliście hotel w cayo santa maria?:) bo szukałam na hotels4u i tam pokazuje tylko villa santa maria, a to raczej nie to samo? 😉

Reply
Mario Styczeń 31, 2015 - 19:08

Nie rezerwowaliśmy wcześniej. Po prostu pojechaliśmy na miejsce. W przewodniku Lonely Planet on się nazywa inaczej, ale został wykupiony i obecnie to HUSA Cayo Santa Maria.

Reply

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.