Kiedy zacząć chodzić po górach z dziećmi? Od czego zacząć? Które góry z dzieckiem wybrać? Co wziąć ze sobą? Poczytajcie nasze tipy – dzielimy się z Wami naszym 10-letnim doświadczeniem spędzania aktywnego życia z dzieckiem.
Zawsze powtarzamy, że na górskie szlaki z maluchem można ruszyć jak najwcześniej. Kiedy zaszłam w pierwszą ciążę, po prostu nie przestaliśmy w te góry jeździć. Promując na co dzień nasz outdoor z dzieckiem, widzimy wyraźnie, że dzięki takiemu wczesnemu startowi nasze dzieci traktują wędrówki jako coś zupełnie naturalnego – świetny sposób na spędzanie czasu razem.
I żeby nie było idealnie: u nas też zdarza się narzekanie, bolące nóżki, foszki i frustracja. Dziecko to przecież człowiek, tylko z emocjami na wierzchu, i ma prawo do zmęczenia. Trzeba się nim po prostu zaopiekować, zrozumieć, dać wsparcie i krok po kroku zarażać swoją pasją. Zobaczcie nasze sprawdzone wskazówki na to, jak zorganizować pierwsze wyjścia.



O tym przeczytasz
W jakie góry z dzieckiem ruszyć na początek, czyli wybór łagodnych tras
- Wybierzcie łagodne szlaki – Góry Świętokrzyskie, Sowie, Bieszczady, Karkonosze, Pieniny, Gorce czy tatrzańskie dolinki. Ważne, by pokazać dziecku, że góry są super, a nie żeby od razu zdobywać Himalaje! Te przyjdą później ❥.
- Niech celem wędrówki będzie schronisko, w którym można zdobyć pieczątkę (kupcie sobie książeczkę PTTK, do której można zbierać pieczątki), zjeść naleśniki czy frytki. Niech wyjście w góry kojarzy się z czymś miłym. O tych wszystkich rodzicielskich trickach rozmawialiśmy m.in. z Anią i Pawłem z The Beduins w naszej Dobranocce dla rodziców na Instagramie – znajdziecie tam dużo fajnych wskazówek dotyczących rodzinnego chodzenia po górach.
- Weźcie na drogę wodę i przekąski, takie małe motywatory, to co dziecko lubi najbardziej – u nas m&m’sy to tajne kulki mocy, które są wydzielane na kolejnych etapach szlaku. Serio, działa.
- Jeśli maluch jeszcze sam nie chodzi, wypożyczcie/kupcie nosidełko ergonomiczne albo turystyczne (takie ze stelażem i plecakiem); warto je mieć także w plecaku dla starszaka – trzylatek nie przejdzie od razu całej trasy. Jeśli nie wiecie, jakie nosidełko wybrać, pytajcie na grupach na Facebooku dla aktywnych rodziców
- Zadbajmy o odpowiednie ubranie: niech będzie nam ciepło, miejmy osłonę od wiatru, śniegu, deszczu i słońca. Weźmy też dodatkową bluzę i skarpety (dla wszystkich, nie tylko dla dziecka! – just in case – warunki atmosferyczne w górach bardzo szybko się zmieniają!). Przyda się także latarka, folia NRC i zapalniczka. Odpowiednim ubieraniu dzieci na różne warunki atmosferyczne pisaliśmy na blogu już nie raz.






Nasze nastawienie to podstawa udanego wyjścia w góry z dziećmi
I najważniejsze: nasz dobry nastrój. Emocje są jak zarazki – w kilka sekund przechodzą z jednej osoby na drugą (to tzw. „zarażanie afektywne” – ostatnio pisała o tym Basia Tworek!). A dziecko to najuważniejszy obserwator i współodczuwacz ever. Cieszcie się wspólnym czasem, doceniajcie małe rzeczy. Pomedytujcie, bądźcie uważni. A jak się nie uda przejść całej zaplanowanej trasy, to nie miejcie wyrzutów sumienia. Uda się następnym razem. Bo – tu polecę trochę Paulo Coehlo – sama droga jest tu celem a nie dojście na szczyt.













Zostań z nami na dłużej!



